Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefowe podsumowanie 7. kolejki PlusLigi

Strefowe podsumowanie 7. kolejki PlusLigi

fot. archiwum

Grypa nie oszczędziła zawodników PlusLigi. Na kłopoty zdrowotne i prawie miesięczną przerwę w rozgrywkach narzekali wszyscy. W siódmej kolejce siatkarze rozegrali trzy tie-breaki. Mimo porażki 0:3 ze Skrą liderem tabeli pozostała Delecta.

Bełchatowianie nie mieli najmniejszych problemów ze zdecydowanym pokonaniem lidera tabeli Delecty Bydgoszcz 3:0. Mimo niedyspozycji Miguela Angela Falaski oraz Michała Bąkiewicza mistrzowie Polski przeważali w każdej partii spotkania. Po raz pierwszy na pełnym dystansie meczowym zagrał atakujący Mariusz Wlazły. Okazało się, że nawet zmęczona, trapiona kontuzjami i chorobami Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Chwili na złapanie oddechu nie dostał Bartosz Kurek, który otrzymał nagrodę MVP spotkania. Klubowi wicemistrzowie świata zajmują po pięciu meczach drugie miejsce z jednopunktową stratą do bydgoszczan, którzy rozegrali o dwa spotkania więcej. Spotkaniem z Delectą Skra rozpoczęła siatkarski maraton – przez najbliższe trzy tygodnie rozegra aż osiem spotkań.

Blisko sensacyjnego zwycięstwa byli akademicy z Olsztyna, którzy prowadzili już 2:0 w spotkaniu z Resovią Rzeszów, a w trzeciej partii przegrali 24:26. Koniec końców siatkarze z Warmii i Mazur ulegli wicemistrzowi Polski, ale co ma wisieć nie utonie. Może po słabym początku sezonu nawiązanie równej rywalizacji z rzeszowianami stanie się punktem zwrotnym w dalszych ligowych poczynaniach AZS-u. Najlepszym zawodnikiem meczu został gracz Resovii Aleh Akhrem. Olsztynianie nadal zajmują odległą ósmą pozycję, zawodnicy z Rzeszowa lokują się na piątym miejscu z dorobkiem trzynastu punktów.

Równie gorąco było w Częstochowie, gdzie gracze Grzegorza Wagnera podejmowali Jastrzębski Węgiel. Goście potrzebowali aż pięciu setów, aby zwyciężyć z młodą drużyną spod Jasnej Góry. Najbardziej wyrównane były pierwsze dwa sety spotkania, z których pierwszego wygrali jastrzębianie, a drugiego gospodarze. Coś niewytłumaczalnego stało się z częstochowskimi zawodnikami w ostatniej partii, którą przegrali 5:15. Po siódmej kolejce akademicy zajmują szóste miejsce z sześcioma rozegranymi spotkaniami, gracze z Jastrzębią są natomiast na czwartym miejscu z dwupunktową stratą do lidera.



W czwartek swoje pierwsze zwycięstwo odnieśli siatkarze Radosława Panasa. Stołeczni pokonali zespół Jadaru Radom 3:2 na własnym parkiecie. W zespole gospodarzy nie wystąpił Radosław Rybak, który także chorował w ostatnim czasie na grypę. Emocji nie zabrakło w tie-breaku, ponieważ warszawianie wygrali go 17:15. Po sześciu porażkach zawodnicy AZS-u przełamali złą passę, ale nadal zamykają tabelę. Na dodatek swoje kolejne spotkania rozegrają z zespołami liczącymi się w walce o medale: Skrą Bełchatów oraz Resovią Rzeszów.

Rękawicy nie podjęli siatkarze z Wielunia, którzy nie wygrali nawet seta w starciu z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Trener gospodarzy Krzysztof Stelmach zachwalał zespół przede wszystkim za realizację założeń taktycznych. Prawie miesięczna przerwa źle wpłynęła natomiast na beniaminka ligi zajmującego siódme miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Jednostronnie wygrane spotkanie dało kędzierzynianom awans na trzecią lokatę w klasyfikacji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved