Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kędzierzyńska siatkówka wraca do Europy

Kędzierzyńska siatkówka wraca do Europy

fot. archiwum

- Kiedy ostatni raz siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zagrali w europejskich pucharach? - zapytaliśmy Kazimierza Pietrzyka, prezesa ZAKSY, w kontekście dwumeczu z Marchiol Vodi Prvacina. - Przyznam szczerze, że nie pamiętam - odpowiedział.

Z pomocą przyszedł dyrektor klubu Grzegorz Gawor.To było w sezonie 2003/2004. Dokładnie 4 lutego 2004 roku. Graliśmy wtedy w Sofii z Lewskim i przegraliśmy 0:3 (22:25, 18:25, 28:30). To był mecz w ramach Ligi Mistrzów i pamiętam, że ostatni set był bardzo zacięty, ale wynik meczu tak dla jednej, jak i drugiej drużyny nie miał już większego znaczenia.

Ciekawostką jest fakt, że w spotkaniu z Lewskim Sofia grał obecny środkowy ZAKSY Robert Szczerbaniuk, który jest jedynym siatkarzem pamiętający kędzierzyński „dream team" z przełomu wieku. W najbliższy czwartek zespół z Opolszczyzny, po blisko sześcioletniej "banicji", powróci na europejskie siatkarskie salony.

O klubie z Prvaciny w Kędzierzynie-Koźlu niewiele wiadomo. – Wiemy tylko tyle, że jest to czwarty zespół słoweńskiej ekstraklasy z poprzedniego sezonu. Zresztą Słowenia to stosunkowo młody kraj, który powstał po rozpadzie Jugosławii i dopiero zaczyna pokazywać się na międzynarodowej arenie. Póki co triumfy święci w futbolu i koszykówce. O słoweńskiej siatkówce jest jakby ciszej – mówił Kazimierz Pietrzyk.



Wiadomo jednak, że jest to klub w pełni profesjonalny, bowiem grają w nim Brazyliczycy oraz Serb. Sądząc po metrykach zawodników jest to młody zespół uzupełniony obcokrajowcami. – Na pewno nie lekceważymy rywala, ale nie wyobrażam sobie, abyśmy nie awansowali do kolejnej rundy pucharu CEV – podkreśla Kazimierz Pietrzyk.

Rywal mocno szykuje się do pucharowej rywalizacji z kędzierzyńskim zespołem. Jest to także spore wydarzenie dla niewielkiej Prvaciny, choćby z tego powodu, że bezpośrednią transmisję środowego pojedynku przeprowadzi słoweńska telewizja.

Podopieczni Krzysztofa Stelmacha w 850-kilometrową podróż do Słowenii wyruszą autokarem 1 grudnia w samo południe. Mecz rozegrany zostanie 3 grudnia o godzinie 20:00. Rewanż tydzień później w Hali Widowiskowo-Sportowej „Azoty" o godzinie 18:00.

Warto dodać, że kędzierzyńscy siatkarze w przypadku awansu do kolejnych rund pucharu CEV zawsze pierwsze spotkania będą grać na wyjeździe. Jest to bardzo korzystne, bowiem w przypadku remisu w dwumeczu tzw. „złoty set" podopieczni Krzysztofa Stelmacha grać będą we własnej hali.

Jak poinformował Krzysztof Pałka, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Piłki Siatkowej w Kędzierzynie-Koźlu, do Słowenii wybiera się 25-osobowa grupa kibiców z Kędzierzyna-Koźla. – Wiem także, że z Opola wybierają się dwie grupy. Liczę, że na meczu będzie nas około 40 osób.

A z jakim nadziejami jadą do Słowenii kędzierzyńscy kibice? – Krótkie 3:0 dla nas. Nie ma czasu na dłuższe granie, bo w piątek trzeba iść do pracy – usłyszeliśmy w odpowiedzi. Ciekawostką jest fakt, że bilety na mecz Marchiol Vodi Prvacina – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle kosztują 10 euro, czyli są o blisko połowę droższe niż na mecz rewanżowy w Kędzierzynie-Koźlu [25 zł – dopisek autora].

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved