Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Lubuskie drużyny bez niespodzianek

II liga: Lubuskie drużyny bez niespodzianek

fot. archiwum

W drugiej lidze mężczyzn nie było niespodzianek w wykonaniu lubuskich drużyn. Lider AZS UZ Zielona Góra pokonał Czarnych Pruszcz Gdański, Olimpia rozbiła Trefl II Gdańsk, a Orion Sulechów poległ w Poznaniu z miejscowymi akademikami.

Zielonogórzanie podejmowali w sobotę ostatnią ekipę w tabeli. Do boju z Czarnymi Pruszcz Gdański wyszli rezerwami, choć aby spokojnie wygrać, musieli kończyć najmocniejszą szóstką. Piotr Gałka chyba sam się nie spodziewał, że w tym sezonie wyjdzie w podstawowym składzie. A jednak tak się stało, ale chyba największą niespodzianką była zmiana libero, bo Bartosza Odwarznego zastąpił Wiktor Zasowski. No i pierwszego seta nasi nie mogli zaliczyć do udanych. Mimo że w drugiej części pojawili się Wojciech Lis czy Łukasz Gwadera, akademicy przegrali.

Ale to tylko podrażniło ambicje niepokonanych dotąd liderów, bo w kolejnych setach nie dali rywalom żadnych szans. W drugiej odsłonie trener Tomasz Paluch również sporo rotował w składzie, ale w trzecim i czwartym już postawił raczej na najmocniejszą pakę. Wtedy oczywiście nic nie mogło się wydarzyć, bo akademicy przerastali gości przynajmniej o klasę. Grali spokojnie, ale zarazem mocno i bezwzględnie, z każdym punktem łamiąc ostatnie marzenia o końcowym triumfie Czarnych.

Ostatecznie występ zielonogórzan można zaliczyć do udanych. Bo po pierwszym niepewnym i ostatecznie przegranym secie, w kolejnych wręcz rozjechali rywali. A rezerwowi pokazali się z całkiem dobrej strony, choć pomysł zmiany libero, mimo że Zasowski nie popełnił jakiś rażących błędów, chyba do końca nie wypalił.



AZS UZ Zielona Góra – Czarni Pruszcz Gdański 3:1

(22:25, 25:19, 25:16, 25:18)


Choć gdańszczanie przyjechali do Sulęcina z dwoma zawodnikami z szerokiej kadry swej pierwszoligowej drużyny, to nie byli w stanie zagrozić dobrze dysponowanym gospodarzom. Można powiedzieć, że Olimpia triumfowała z uśmiechem na ustach, pozwalając sobie przy okazji na kilka ciekawych eksperymentów kadrowych.

Wobec choroby przyjmującego Dawida Proskurnickiego i zaplanowanej już wcześniej absencji środkowego bloku Romana Bartuziego , na pozycji libero zagrał eksperymentalnie Grzegorz Pabich , a nominalny libero Marcin Nakonieczny czekał w rezerwie na swą szansę jako skrzydłowy. – Dostał ją w końcówce meczu i wykazał się stuprocentową skutecznością. Skończył wszystkie… dwa ataki! – żartował po meczu trener sulęcinian Stanisław Szablewski.
Trochę emocji był

o tylko w pierwszym secie. Gospodarze zlekceważyli gdańskich juniorów i pozwoli im uzyskać kilkupunktowe prowadzenie: 7:4, 9:6 oraz 10:7. Olimpia długo goniła rywali, by w końcu wyrównać na 21:21, a potem już gładko wygrać końcówkę do 22. Dwie kolejne odsłony stały pod znakiem zdecydowanej dominacji naszych. Przewaga sulęcinian była tak duża, że Szablewski mógł sobie pozwolić na komplet zmian. Na boisku nie pojawił się tylko rezerwowy atakujący Karol Idzikowski, bo Patryk Wojtysiak kończył tego dnia wszystkie piłki.

Olimpia Sulęcin – Trefl II Gdańsk 3:0

(25:22, 25:15, 25:15)

źródło: gazetalubuska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved