Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Waldemar Kawka: Straciliśmy punkt na własne życzenie

Waldemar Kawka: Straciliśmy punkt na własne życzenie

fot. archiwum

- To był mecz błędów - zgodnie mówili na konferencji prasowej Wojciech Lalek i Waldemar Kawka. Po meczu w Dąbrowie Górniczej dostało się również sędziom, którzy zdaniem trenerów i siatkarek, momentami przeszkadzali w rozegraniu tego spotkania.

Waldemar Kawka (trener MKS Dąbrowa Górnicza): – Mecz ten nie był tak jednoznaczny, gdyż liczba błędów decydowała o tym, która z drużyn wygrała poszczególne akcje, a co za tym idzie, poszczególne sety. Po meczu można powiedzieć, że straciliśmy punkt na własne życzenie, mieliśmy duża przewagę w czwartym secie. Przed pierwszym gwizdkiem nie wydawało się nam wcale, że będziemy faworytem w tym spotkaniu. Spodziewaliśmy trudnego meczu z Piłą, gdyż jest to mocny przeciwnik, nieobliczalny. A że tak było można było przekonać się w tym spotkaniu. Chwała zespołowi za to, że podniósł się w piątym secie, gdy Piła dominowała i grała coraz lepiej. Mecz był istotny ze względu na układ tabeli. Wiadomo, ze zwycięzca tego spotkania będzie miał łatwiej przed ostatnimi kolejkami. Ten pojedynek był bardzo ciężki, ale był nam potrzebny i mam nadzieję, że zaprocentuje to w przyszłości po to aby młode zawodniczki mogły kończyć piłki na skrzydłach.

Wojciech Lalek (trener PTPS Piła): – Gratuluję zwycięstwa gospodarzom. Cieszę się z jednego punktu, choć żal, że nie udało się wywieźć większej zdobyczy. Popełniliśmy w tym spotkaniu zbyt dużo błędów. Drużynie z Dąbrowy Górniczej gratuluję przede wszystkim gry w obronie, to co dziewczyny w polu wyprawiały zdecydowało o tym, że przegraliśmy wysoko dwa sety. To nie tak, że my w polu graliśmy źle, jeśli udało się zgubić blok to nasze ataki były podbijane, wyasekuroawne przez drużynę przeciwnika i było to imponujące. O sędziowaniu nie będę mówił, ponieważ obie drużyny popełniły dużo błędów. My zrobiliśmy ich czterdzieści, a Dąbrowa trzydzieści. Szkoda, że sędziowie tą nerwową atmosferę podsycili swoimi decyzjami. Drużynie z Dąbrowy górniczej życzę sukcesów w Lidze Mistrzyń.

Magdalena Śliwa (kapitan MKS Dąbrowa Górnicza): – Cieszę się z dzisiejszej wygranej, gdyż był to ważny mecz zarówno dla Piły jak i dla nas. Było dużo błędów własnych zwłaszcza w pierwszym i drugim secie i stąd takie wyniki w tych setach. Mecz mógł się skończyć zwycięstwem 3:1 dla nas, lecz wynikało to z naszej niekonsekwencji i naszego gapiostwa. W czwartym secie straciłyśmy panowanie nad grą i dlatego przegrałyśmy. Tie-break jak zwykle był nerwowy i cieszę się, ze to my pokonałyśmy te nerwy i wygrałyśmy.

Agnieszka Kosmatka (kapitan PTPS Piła): – Gratuluję zespołowi wygranej. Było to spotkanie wielu błędów ze strony obu drużyn. Dla kibiców był to może fajny mecz, gdyż mecz trwał pięć setów. W dużej mierze przyczynili się do tego sędziowie swoimi żenującymi decyzjami, a w szczególności pani sędzina, która nie panowała w ogóle nad tym, co działo się na parkiecie. Można ten mecz było rozegrać w zupełnie innej atmosferze i zupełnie spokojnie, a wówczas czysta gra decydowałyby o tym kto wygrałby mecz.

* notował Robert Sarna (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved