Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Porażka Lokomotivu Biełgorod w tie-breaku

Porażka Lokomotivu Biełgorod w tie-breaku

fot. archiwum

Łukasz Kadziewicz i jego Lokomotiv Biełgorod po przerwie wrócili do rozgrywek Superligi. Po zaciętym meczu musieli uznać wyższość gospodarzy i w tie-breaku ulegli Uralowi Ufa 2:3. Po porażce ekipa z Biełgorodu spadła na trzecie miejsce.

Spotkanie w Ufie od początku zapowiadało duże emocje. Przez większą część pierwszego seta goście z Biełgorodu kontrolowali grę. Gospodarze jednak twardo walczyli o każdy punkt i kilka razy dochodzili przeciwnika. W końcówce to jednak podopieczni trenera Szypulina zachowali więcej zimnej krwi. Trzecią piłkę setową wykorzystał Ilinych, który popisał się blokiem na Melniku (27:29).

Zawodnicy Uralu nie zamierzali tak łatwo oddać pola. Druga partia toczyła się pod ich dyktando. Melnik i Wieriesz punktowali raz za razem, a pojedyncze dobre akcje Biełgorodu nie wystarczyły, aby dotrzymać kroku rozpędzonym gospodarzom. Goście mieli ogromne problemy z przyjęciem zagrywki, nie potrafili też zatrzymać kontrataków Uralu. Ostatecznie podopieczni Zorana Gajica zwyciężyli pewnie 25:18 i wyrównali stan meczu na 1:1.

W kolejnym secie goście nie pozwalali odskoczyć swoim przeciwnikom na więcej niż dwa oczka. Do drugiej przerwy technicznej przewagę utrzymywali zawodnicy Uralu, jednak po autowym ataku Melnika zespół z Biełgorodu wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. W końcówce jednak koledzy Kadziewicza popełnili kolejno trzy błędy własne i po autowym ataku z drugiej linii w wykonaniu Biryukova set padł łupem gospodarzy (25:22).



Czwarta partia była ostatnią szansą dla gości na wywiezienie z Ufy jakichkolwiek punktów. Do stanu 9:9 utrzymywała się wyrównana walka. Później jednak Lokomotiv włączył trzeci bieg i mozolnie budował przewagę. Gospodarze pomagali, jak mogli, popełniając błąd za błędem. As Dineykina na 23:16 rozwiał nadzieje Uralu na skończenie meczu w czterech setach. Ostatecznie goście zwyciężając 25:17 doprowadzili do tie breaka.

Ten rozpoczął się w sposób dla nich wymarzony. Skuteczny blok, atak i asowa zagrywka pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie 3:0. Wystarczyło jednak, że gospodarze wzmocnili zagrywkę, a po drugiej stronie siatki od razu pojawiły się problemy z przyjęciem. Ural szybko doprowadził do wyrównania i do końca meczu zespoły prowadziły zacięty bój. Zwycięsko, ku radości miejscowych kibiców, wyszedł z niego zespół z Ufy. Gospodarze zmarnowali co prawda trzy piłki meczowe, ale tę czwartą już wykorzystali, a kropkę nad „i" postawił Sasza Starović (18:16).

Niezłe zawody rozegrał dziś polski środkowy. Łukasz Kadziewicz atakował ze skutecznością 71% i zdobył ze środka 10 punktów. Do tego dołożył dwa skuteczne bloki.

Kolejne spotkanie Lokomotiv rozegra już w czwartek, a jego przeciwnikiem będzie Tyumen, który zajmuje ostatnią pozycję w tabeli Superligi.

Ural Ufa – Lokomotiv Biełgorod 3:2
(27:29, 25:18, 25:22, 17:25, 18:16)

Składy:
Ural Ufa:
Melnik (19), Samsonyszev , Wolvicz (13), Wieriesz (21), Starović (10), Szestak (8), Ewdoszenko (libero) oraz Kiriczenko (libero), Bovduj (4), Matkovskij (3), Uszakov (1)
Lokomotiv Biełgorod:
Htey (17), Kadziewicz (12), Biryukov (19), Muserskiy (13), Ilinych (7), Bagriey (6), Kaszycyn (libero) oraz Dineykin (8), Tiutin, Stepanian (libero)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela rosyjskiej ekstraklasy mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved