Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Dobrowolski: Delecta zagrała to, na co im pozwoliliśmy

Maciej Dobrowolski: Delecta zagrała to, na co im pozwoliliśmy

fot. archiwum

W spotkaniu ochrzczonym hitem 7. kolejki, PGE Skra Bełchatów nie dała żadnych szans Delekcie, pokonując ją 3:0. Po meczu rozgrywający bełchatowian, Maciej Dobrowolski, podsumował: - Delecta zagrała to, na co im pozwoliliśmy, a pozwoliliśmy na niewiele.

Cezary Makarewicz: Mimo, iż odkąd do zespołu doszedł Miguel Angel Falasca jest pan drugim rozgrywającym w zespole, to udaję się panu utrzymywać wysoką formę. Co jest kluczem do sukcesu?

Maciej Dobrowolski: To nie jest tak, że jako rezerwowy nic nie robię. My normalnie trenujemy, a nawet staramy się dać z siebie więcej na treningach niż zawodnicy podstawowi przez cały tydzień, aby udowodnić swoją przydatność. Poza tym jednak trochę tego grania jest i myślę, że nadal będzie szczególnie teraz, kiedy mamy 9 spotkań w 21 dni. Cieszę się, że jestem częścią tego zespołu i mogę grać o najwyższe cele, chociaż wiadomo, że zawsze chciałoby się grać w wyjściowym składzie.

Mecz z Delectą był zapowiadany jako hit tej kolejki. Czy nie było jednak tak, że przeciwnicy przegrali ten mecz już w szatni i dziś trochę ‘odpuścili’?



Ciężko mi powiedzieć czy odpuścili, ciężko mi się wypowiadać na temat gry Delecty. Z pewnością inaczej by to wyglądało gdyby na parkiecie był Grzegorz Szymański, chociaż u nas do grona kontuzjowanych dołączył Michał Bąkiewicz, więc u nas także są znaczne ubytki w składzie. Na pewno Delecta zagrała to, na co im pozwoliliśmy, a rzeczywiście pozwoliliśmy na niewiele, bo graliśmy dobrze na bloku, wyprowadzaliśmy skuteczne kontry i dzięki temu przez całe spotkanie trzymaliśmy rękę na pulsie.

Do składu po dłuższej absencji wrócił Mariusz Wlazły, czy wystawiał pan do niego tyle piłek co zwykle, czy też zastosował pan jakąś taryfę ulgową?

Mariusz nie był bardzo wykorzystywany, posyłałem do niego piłki, tylko wtedy kiedy zachodziła taka potrzeba- w końcówkach i przy ważnych akcjach, które musieliśmy rozwiązać na swoją korzyść i chociaż grę w ataku opieraliśmy na Mariuszu i Bartoszu Kurku, to dziś próbowaliśmy tez wykorzystać Stephana Antigę do kończenia niektórych piłek, chociaż on z kolei miał kłopoty z kolanem, więc ten atak się rozkładał na kilka osób, a Mariusz atakował dziś tyle, ile mógł zaatakować.

 

*Rozmawiał Cezary Makarewicz (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved