Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Czy Gedania zdobędzie pierwsze sety i punkty?

Czy Gedania zdobędzie pierwsze sety i punkty?

fot. archiwum

W poniedziałek w Żukowie ostatni pojedynek 7. kolejki PlusLigi. Naprzeciw siebie staną drużyny okupujące szary koniec tabeli: Stal Mielec i Gedania Żukowo. Gospodynie spotkania w tym sezonie nie wygrały jeszcze ani jednego seta.

Będzie to mecz z gatunku tych o sześć punktów. Żukowianki myśląc o utrzymaniu w PlusLidze Kobiet muszą szukać punktów w konfrontacjach właśnie z takimi zespołami jak Stal Mielec. Po Stali gedanistki czekają bowiem starcia z mistrzyniami (Muszynianka, wyjazd) i wicemistrzyniami Polski (Bielsko, 12 grudnia u siebie).

Przed sezonem ekipę z Żukowa opuściły podstawowe zawodniczki, które stanowiły o sile zespołu m.in. Elżbieta Skowrońska, Jana Sawoczkina czy Natalia Ziemcowa. Odeszła także libero Agata Durajczyk, która to wzmocniła ekipę z Mielca. Drużyna borykająca się z problemami finansowymi została oparta w dużej mierze na młodych, perspektywicznych zawodniczkach. Zostały one wzmocnione trzema doświadczonymi siatkarkami, m.in. byłą zawodniczkę Stali Mielec Małgorzatą Plebanek oraz ocierającą się o kadrę narodową Martę Siwkę. Te zawodniczki mają pomagać młodym koleżankom zdobywać ogranie. Jednak same one meczu nie wygrają, mimo swojej bardzo ofiarnej gry i ogromnego zaangażowania. Widać jednak, że młode zawodniczki Gedanii Żukowo nie wytrzymują presji, brakuje im doświadczenia i w niektórych momentach po prostu umiejętności.

Z kolei ekipa z Mielca przed sezonem poczyniła wzmocnienia mające na celu zapewnienie grania o miejsca 5-6. Sprowadzenie do drużyny takich zawodniczek jak: Sylwia Wojscieska, Anita Kwiatkowska, Agata Durajczyk, Magdalena Piątek czy Marlena Mieszała, potwierdza to. Bardzo silnymi punktami mielczanek są jak do tej pory niewątpliwie przyjmująca Dorota Ściurka, środkowa bloku Sylwia Wojcieska, atakująca Magdalena Piątek oraz młoda rozgrywająca Dorota Wilk. Jeżeli tylko ma ona dokładne dogranie, potrafi rozegrać naprawdę ciekawe akcje.



Kluczem do wygrania tego spotkania będzie na pewno agresywna zagrywka oraz dokładne przyjęcie. Młode zawodniczki z Żukowa muszą mieć rozrzucony blok, aby mogły się przeciwstawić bardziej doświadczonym koleżankom z Mielca. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy rozgrywająca otrzyma dobrze dograną piłkę. Jeżeli mielczanki opanują nerwy i poprawią komunikację na boisku to nie powinny mieć większych problemów z wywiezieniem kompletu punktów z Żukowa.

Nie możemy się pompować, że przyjeżdża najsłabsza drużyna. Mielec wcale nie gra gorzej niż na przykład Gwardia. Aby liczyć na sukces w tym meczu musimy zneutralizować atuty rywalek i konsekwentnie realizować własne założenia taktyczne – zaznacza Grzegorz Wróbel, trener Gedanii.

Stal rozpoczęła sezon od czterech porażek, ale do Żukowa przyjedzie podbudowana dwoma ostatnimi zwycięstwami po 3:2 nad Impelem Gwardią Wrocław i Pronarem Zeto Astwa AZS Białystok. Na wyjeździe mielczanki grały dotychczas dwukrotnie, przegrywając w Bielsku 0:3 i Bydgoszczy 1:3.

Są pozycje, na którym mamy lepsze zawodniczki niż nasz najbliższy rywal – zapewnia Paweł Kramek, drugi szkoleniowiec Gedanii. Przewaga powinna być na przykład wśród libero, gdzie dojdzie do prestiżowego pojedynku Marty Siwki z Agatą Durajczyk.

Obie są gedanistkami. Dwa lata temu lepsza była Marta, ale w minionym sezonie, gdy popularna "Siwa" odeszła na wypożyczenie do Piasta Szczecin, Agata zagrała na tyle dobrze, że Stal zdecydowała ją się wykupić z Żukowa za 60 tysięcy.

To zresztą nie jedyny akcent pomorski w szeregach mieleckich. Trenerem drużyny jest Rafał Prus, brat byłego reprezentacyjnego środkowego, który wywodzi się ze Starogardu Gdańskiego, a potem pracował w męskich zespołach Gedanii Gdańsk i Trefla Gdańsk. Natomiast na rozegraniu występuje wychowanka Gedanii, Justyna Ordak .

Gdzie jeszcze gospodynie poniedziałkowego meczu mogą szukać przewagi? – Stal nie ma super przyjęcia i trzeba to wykorzystać dobrze zagrywając. Ponadto musimy grać dużo środkiem, jednocześnie nie pozwalając na to przyjezdnych. Liczę też na nasze skrzydłowe. W ostatnim meczu Natalia Kurnikowska zdobyła 10 punktów, a był to jej praktycznie dopiero drugi występ w elicie. W poniedziałek można się spodziewać jeszcze większej zdobyczy 17-latki – ocenia trener Wróbel.

Przeciwko Stali szkoleniowcy Gedanii skład wybierać będą z grona jedenastu siatkarek. Tym razem pod uwagę nie będzie brana Joanna Kocemba, którą z gry wykluczają ważne sprawy rodzinne. Spotkanie będzie można obejrzeć na żywo w Polsacie Sport.

źródło: energa-gedania.pl, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved