Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: PTPS Piła wywiózł jeden punkt z Dąbrowy Górniczej

PlusLiga Kobiet: PTPS Piła wywiózł jeden punkt z Dąbrowy Górniczej

fot. archiwum

W 7. kolejce PlusLigi Kobiet MKS Dąbrowa Górnicza pokonał na własnym parkiecie PTPS Piła 3:2. Podopieczne trenera Waldemara Kawki zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli z dwoma punktami straty do prowadzących drużyn z Muszyny i Bielska-Białej.

Dąbrowianki przystąpiły do meczu osłabione brakiem kontuzjowanej Katarzyny Gajgał. Początek spotkania to wyrównana gra punkt za punkt. Obie drużyny popełniły dużą ilość błędów własnych, zawodniczki były bardzo spięte. Błędy w polu zagrywki nie pozwoliły na przeprowadzenie składnych akcji. Na pierwszą przerwę techniczną, po asie serwisowym Klaudii Kaczorowskiej schodziły pilanki, które prowadziły 8:7. Po autowym ataku Aleksandry Liniarskiej przyjezdne objęły dwupunktowe prowadzenie 10:8. Gospodynie nie pozostały dłużne wzmocniły swoją zagrywkę, postawiły szczelny blok i po ataku Aleksandry Liniarskiej przy stanie 11:10 dla MKS-u o czas poprosił trener PTPS-u Wojciech Lalek. Dominacja gospodyń uwidoczniła się w dalszej części seta. Dobra i mocna zagrywka najpierw Marty Haładyn, a następnie Aleksandry Liniarskiej przyczyniły się do powiększenia prowadzenia przez miejscową drużynę najpierw 16:11, a potem 18:12. Pilanki nie kończyły ataków z pierwszego tempa, przez co gospodynie wyprowadzały kontrataki. Sześciopunktowe prowadzenie podopiecznych trenera Waldemara Kawki utrzymało się niemal do końca tego seta, a po serii zagrywek Marty Haładyn wzrosło do ośmiu punktów. Seta tego wygrał MKS w stosunku 25:18.

Druga partia meczu podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Obie drużyny nadal popełniały dużą ilość błędów własnych. Najpierw na prowadzenie wyszła pilska drużyna 3:2 po ataku Agnieszki Kosmatki. Dąbrowianki szybko wyrównały po ataku ze środka Małgorzaty Lis, lecz na pierwszej przerwie technicznej po autowym ataku Magdaleny Sadowskiej prowadziły przyjezdne 8:7. Po przerwie technicznej żadna z drużyn nie zwalniała narzuconego przez siebie tempa gry. Po ataku ze skrzydła Katarzyny Koniecznej pilska drużyna prowadziła 12:10 i o przerwę na żądanie poprosił trener MKS-u Waldemar Kawka. Nie przyniosło to dla gospodyń pożądanego rezultatu. Drużyna PTPS-u skuteczniej grała w bloku, a Ewa Matyjaszek – była zawodniczka MKS-u – swoimi kąśliwymi zagrywkami sprawiła, że przyjezdne prowadziły 17:12. W szeregach MKS-u w miejsce Joanny Staniuchy – Szczurek pojawiła się Katarzyna Walawender, która wniosła nieco ożywienia w poczynania swojego zespołu. Przewaga pilanek zmalała do trzech „oczek" (19:16). W tym momencie o czas poprosił trener Wojciech Lalek. Przyjezdne utrzymały trzypunktową przewagę, a w końcówce seta ich prowadzenie wzrosło do pięciu punktów (23:18). Roszady w składzie MKS-u oraz przerwa na żądanie nie przyniosły spodziewanych rezultatów. W drużynie gości bardzo dobrze grała Katarzyna Konieczna oraz środkowa Maja Tokarska. Gospodynie popełniły zbyt dużą ilość błędów własnych, aby myśleć o wygraniu tego seta. Tym samym w meczu po dwóch setach był remis 1:1.

Od prowadzenia 2:0 rozpoczęły pilanki trzecią odsłonę meczu. Drużyna z Dąbrowy Górniczej szybko wyrównała stan na 3:3, a następnie po ataku Magdaleny Sadowskiej prowadziła 5:4. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczne Waldemara Kawki schodziły prowadząc 8:4. Skuteczny atak oraz zagrywka Agnieszki Kosmatki sprawiły, że było 9:6 dla MKS-u. W tym momencie w ich poczynania wkradło się zdenerwowanie, a trener Kawka chcąc zmobilizować swoje podopieczne do lepszej gry poprosił o czas przy stanie 11:9. Gospodynie pomimo tego roztrwoniły całą przewagę i doszło do remisu 11:11. Zmiana rozgrywających w MKS-ie (Magdalena Śliwa zastąpiła Martę Haładyn) zmieniła nieco styl gry miejscowej drużyny, która na drugiej przerwie technicznej prowadziła 16:12. Po przerwie technicznej trwała dobra passa dąbrowianek. Po ataku ze skrzydła Magdaleny Sadowskiej zwiększyły one przewagę do ośmiu punktów 22:14. Tak wysokie prowadzenie wprowadziło rozluźnienie w szeregi miejscowej drużyny i przy stanie 23:17 dla MKS-u o czas poprosił Waldemar Kawka. Przerwa ta wpłynęła pozytywnie na gospodynie i po dwóch punktowych atakach najlepszej zawodniczki meczu Eweliny Sieczki rozstrzygnęły tego seta na swoją korzyść w takim samym stosunku jak pierwszego 25:17. Podopieczne Waldemara Kawki prowadziły w czwartej partii 4:1 i o czas poprosił trener Wojciech Lalek. Reprymenda okazała się skuteczna, przyjezdne wyrównały i było 4:4. Miejscowa drużyna nie pozostała dłużna i po skutecznych serwach Aleksandry Liniarskiej oraz dobrej grze w bloku Małgorzaty Lis i Magdaleny Sadowskiej schodziła na pierwszą przerwę techniczną z czterema punktami przewagi (8:4). Kolejne dwa punkty, które zdobyły dąbrowianki zmusiły trenera Wojciecha Lalka do wzięcia drugiej przerwy na żądanie. Serię MKS-u przerwała dopiero Klaudia Kaczorowska, a zagrywki Agnieszki Kosmatki sprawiły po raz kolejny wiele kłopotów gospodyniom. Tym razem przy prowadzeniu dąbrowianek 10:7 trener Waldemar Kawka poprosił o przerwę. Było to dobre posunięcie bowiem kolejne punktowe akcje w bloku Eweliny Sieczki sprawiły, że gospodynie ponownie wyszły na prowadzenie 13:8. Błędy, które popełnił pilski zespół nie pozwoliły mu nawiązanie wyrównanej gry. Na drugiej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 16:10. Po tej przerwie nastąpił zwrot sytuacji pilanki zaczęły dominować, a za sprawą Mai Tokarskiej zniwelowały różnicę punktową do trzech „oczek" i przegrywały 15:18. Po asie serwisowym Aleksandry Liniarskiej gospodynie po raz kolejny prowadziły pięcioma punktami (20:15). Bardzo dobra zagrywka Agnieszki Kosmatki i jej dwa asy serwisowe sprawiły, że MKS prowadził już tylko jednym punktem 20:19. Zacięta gra trwała do końca seta. Gospodynie już niemal były w ogródku już witały się z gąską, a… jednak musiały uznać wyższość bardziej zdeterminowanej drużyny z Piły i uległy po zaciętej walce w tym secie 28:30.



Piąty, decydujący set tego spotkania rozpoczął się po myśli MKS-u. Kapitan Magdalena Śliwa zanotowała dwa asy serwisowe i było 2:0. Przyjezdne szybko odpowiedziały i po serwach Katarzyny Koniecznej prowadziły 5:2. Błąd własny tej zawodniczki oraz punktowy atak Eweliny Sieczki sprawiły, że gospodynie traciły już tylko jeden punkt do PTPS-u. Podbudowane zwycięstwem w czwartym secie zawodniczki z Piły były w natarciu i można powiedzieć, ze w sprawy w swoje ręce wzięła Agnieszka Kosmatka dzięki której pilska ekipa prowadziła 9:6. O drugą przerwę poprosił trener Waldemar Kawka, a dwa punktowe ataki Eweliny Sieczki zmusiły trenera Wojciecha Lalka o przerwę na żądanie przy stanie 9:8 dla jego zawodniczek. Atak Klaudii Kaczorowskiej sprawił, że przyjezdne jeszcze prowadziły 10:8. Kolejne dwa punkty zapisały na swoje konto gospodynie i był remis 10:10. Dąbrowianki w końcówce seta objęły prowadzenie 13:11, lecz pilanki nie pozostały dłużne i wyrównały kolejny raz stan seta 13:13. Dwie ostanie akcje piłki meczu należały już do drużyny z Zagłębia i to zawodniczki z Dąbrowy Górniczej zapisały na swoje konto dwa cenne punkty.

Był to ostatni sprawdzian drużyny z Dąbrowy Górniczej przed pierwszym meczem z Scavolini Pesaro. Dąbrowianki czeka prawdziwy maraton meczów zarówno w PlusLidze Kobiet jak i Lidze Mistrzyń rozegrają one od 3 grudnia do 19 grudnia 2009 łącznie sześć spotkań (trzy w LM i trzy w Plus Lidze Kobiet).

MVP meczu została wybrana Ewelina Sieczka z MKS Dąbrowa Górnicza.

MKS Dąbrowa Górnicza – PTPS Piła 3:2
(25:17, 19:25, 25:17, 28:30, 15:13)

Składy zespołów:

MKS: Liniarska (13), Sadowska (18), Szczurek (3), Sieczka (18), Lis (11), Haładyn (2), Tkaczewska (libero) oraz Pura (1), Walawender (10) i Śliwa (4)

PTPS: Tokarska (12), Kaczorowska (17), Konieczna (15), Matyjaszek (3), Kucharska (8), Kosmatka (11), Maj (libero) oraz Wojtowicz (1), Kasprów, Martałek i Szczygielska

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved