Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Siezieniewski: O porażce zdecydowały końcówki

Paweł Siezieniewski: O porażce zdecydowały końcówki

fot. archiwum

Resovia Rzeszów pokonała w Olsztynie miejscowy AZS 3:2. -  W ostatnich trzech partiach uciekła nam skuteczność ataku - mówił po spotkaniu trener akademików Mariusz Sordyl. - AZS grał dobrze w bloku i precyzyjnie przyjmował - chwalił rywali Ljubo Travica.

Mariusz Sordyl (trener AZS UWM Olsztyn): Mamy jeden punkt. Na pewno czujemy rozczarowanie. Liczyliśmy na więcej, bo była ku temu ogromna szansa. Nie ma co spuszczać głów, bo spotkanie było naprawdę niezłe. Polegliśmy w niektórych elementach. W ostatnich trzech partiach uciekła nam skuteczność ataku. Pogratulowałem chłopakom, zrobili kawał dobrej roboty. Będziemy za tydzień, dwa, trzy – mam nadzieję troszeczkę dalej, troszeczkę lepsi, że takiej agresji i takiego „powera" starczy na trzy punkty, albo na dwa, że będziemy wygrywać takie spotkania.

Dla mnie największym prezentem jest fakt, że mogę dzisiaj pracować w tym zespole. W dalszym ciągu twierdzę, że jest to świetna grupa, świetny zespół. Jest to najlepsze co mogło mi się przytrafić w moje czterdzieste urodziny. Jeżeli chodzi o spotkanie to były dwa różne oblicza. Pierwsze dwa sety, co tu dużo mówić, chyba nie mogło być lepiej. Kolejne dwie partie w zasadzie bardzo wyrównane, rozstrzygały się w końcówkach, gdzie nasze błędy decydowały o przegranych. Resovia poprawiła znacznie swoją grę, zwłaszcza w obronie. Mieli więcej piłek w kontrataku. Tie-break w zasadzie bez historii. Od początku dominacja drużyny z Rzeszowa.

Ljubo Travica (trener Asseco Resovii Rzeszów): Mówiono przed spotkaniem, że będzie to trudny mecz i tak było. Na przerwach w pierwszych dwóch setach, mój zespół był inną drużyną. Mieliśmy dużo problemów kadrowych, co było widać na boisku, ale to nie jest alibi. W ostatniej części drugiego seta powoli zaczynaliśmy grać. Olsztyn grał na początku bardzo dobrze. Różnica między nami polegała na zachowaniu się na boisku. AZS przyjmował bardzo dobrze i precyzyjnie. Najważniejsze, że wygraliśmy ten mecz.



Paweł Siezieniewski (AZS UWM Olsztyn): W pierwszych dwóch setach roznieśliśmy Resovię. Wszystko co sobie założyliśmy, to nam wychodziło. Nie daliśmy dojść Resovii do słowa. W kolejnych partiach uważam, że nie graliśmy źle. Po prostu rywale grali lepiej. Zaczęliśmy się bić punkt za punkt, a zmiany dokonane przez trenera Travicę przyniosły efekty. Mam ogromny niedosyt przez tego trzeciego i czwartego seta. Końcówki decydowały o naszych porażkach. Przed meczem brałbym ten punkt w ciemno. Zwłaszcza, że goście byli dziś na wyciągnięcie ręki. Cieszę się, że procentuje ta praca, którą wykonujemy. Mam nadzieję, że kibice, którzy przychodzą na nasze mecze będą oglądać taki AZS jak w dzisiejszym meczu.

Krzysztof Ignaczak (Asseco Resovia Rzeszów): Nie wiem jakim cudem udało nam się wygrać. Myślę, że mamy sporo materiału do analizy, bo wyjątkowo źle graliśmy w tych dwóch pierwszych setach. Nie wiem jak to wyglądało w statystykach, ale cieszę się, że udało nam się podnieść i wygrać kolejne partie. Olsztyn zaskoczył nas bardzo dobrą grą. Widać, że nie brakuje im serca do walki. Świetnie grali w obronie. Pokazali, że są groźni. Jednak moim zdaniem taka gra jak w dzisiejszym meczu nam nie przystoi.

Autor: Marta Panasiuk

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved