Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Gdańszczanie staranowali Morze

I liga M: Gdańszczanie staranowali Morze

fot. archiwum

W Gdańsku siatkarze miejscowego Trefla niczym walec drogowy przejechali się po Morzu Szczecin. Podopieczni Jerzego Strumiło nie dali gościom żadnych szans, pokonując ich gładko w trzech setach. Spadkowicz z PlusLigi oddał rywalom jedynie 43 oczka.

Siatkarskie derby wybrzeża rozpoczęły się od serii zepsutych zagrywek po obu stronach siatki. Najpierw w polu serwisowy pomylił się Michał Doliński, chwilę później nowy nabytek gdańskiego Trefla, Yaniel Garay Gomez, a następnie Artur Kulikowski. Przełamanie tej passy nastąpiło dopiero przy serwisie Macieja Gorzkiewicza. Dobra gra gospodarzy i liczne błędy szczecinian już na samym wstępie zapowiadały mecz „do jednej bramki". Przy stanie 5:1 dla gospodarzy trener Zdzisław Gogol został zmuszony poprosić o pierwszą przerwę dla swoich podopiecznych. Po powrocie na boisko siatkarze Morza stopniowo zaczęli odrabiać straty. Ciężar gry wziął na siebie kapitan szczecinian, Mateusz Sylla. Chwilę później zagrywką po taśmie punkt zdobył Dawid Michor (5:3). Do nieoczekiwanego remisu 5:5 doprowadził autowy atak Michała Chaberka. Gorzkiewicz zaczął kombinacyjnie kierować grą swoich kolegów. Przewaga gospodarzy ponownie zaczęła rosnąć. Dziewiąty punkt na tablicy wyników pojawił się po widowiskowym asie serwisowy Daniela Wilka (9:7). Kolejne trzy mocne, punktowe zagrywki kapitana gdańskiego zespołu, kierowane w stronę libero szczecinian i trener Zdzisław Gogol zmuszony był po raz drugi przerwać grę w tym secie. Po powrocie serwisowy pogromca popełnił błąd, trafiając tuż za boczną linią boiska. Swoją obecność na parkiecie zaznaczył nowy środkowy gdańskiego Trefla, Yaniel Daray Gomez, który atakiem ze środka zdobył swoje pierwsze punkty dla spadkowicza z PlusLigi (13:8). Gdańszczanie z każdą piłką powiększali swoją przewagę (15:8). Po dwóch oddanych punktach (autowej zagrywce Gomeza i skutecznym bloku Mariusza Sylli na atakującym Trefla) trener Jerzy Strumiło poprosił o pierwszy czas dla swoich podopiecznych. Po tej krótkiej przerwie gdańszczanie ponownie zaczęli powiększać  dorobek punktowy (18:11). Dziewiętnaste oczko dla żółto-czarnych, po złym przyjęciu Skórskiego, szczęśliwym atakiem po siatce zdobył kapitan gdańszczan. Trener Gogol zaczął wprowadzać zmiany w swoim zespole. Na boisku pojawili się Maciej Kwaśniak i Adrian Milczarek (20:13), a chwilę później również Paweł Kaczorowski. Po serii zepsutych zagrywek z obu stron set zbliżał się ku końcowi. Piłkę setową (24:15) dla gdańszczan blokiem zdobył Yaniel Garay Gomez, który chwilę później, atakiem z przechodzącej piłki, zakończył pierwszą partię 25:15.

Drugi set od zagrywki zaczął Andrzej Skórski. Pierwsze punkty dla Morza w tej odsłonie zdobył atakiem na pojedynczym bloku Konrad Paśnik. Gdańszczanie na pierwsze prowadzenie w tej partii wyszli po ataku Michała Chaberka (3:2). Podopieczni Zdzisława Gogola wyrównali, zdobywając punkt podwójnym blokiem Dolińskiego i Glinki na Andrzeju Skórskim. W następnej akcji para ta wyprowadziła gości na prowadzenie po raz kolejny zatrzymując na siatce przyjmującego Trefla. Gdański rozgrywający, Maciej Gorzkiewicz, przerzucił grę na prawą stronę siatki do atakującego, Daniela Wilka, który bez trudu skończył rozegraną piłkę na pojedynczym, lotnym bloku. Podobnie, jak w poprzednim secie, przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć (11:7). Widać było różnicę punktową, jaka dzieli oba zespołu w tabeli I ligi. Siatkarze Trefla wyraźnie rozluźnieni nie pozwalali gościom na realizowanie przedmeczowych założeń taktycznych. Przy stanie 14:8 trener Morza Szczecin poprosił o czas dla swojego zespołu. Nie powstrzymało to jednak gdańskiej, rozpędzonej machiny. Po przerwie potrójny żółto-czarny blok zatrzymał atak Michała Glinki, a chwilę później również potrójny blok, tym razem na drugim skrzydle – Konrada Paśnika. Ekipa ze Szczecina miała duże problemy z przyjęciem zagrywki gospodarzy. Na boisko za Michała Dolińskiego został wpuszczony Maciej Kwaśniak (17:8). Szczecinianie nie potrafili znaleźć sposobu na zdobywanie punktów na gdańskim parkiecie. Kolejna przerwa na życzenie trenera gości odbyła się już przy dziesięciopunktowym prowadzeniu gdańszczan (18:8). Błędy w przyjęciu, mało precyzyjne rozegranie, błędy na siatce – tak w skrócie można opisać grę siatkarzy z Pomorza Zachodniego. Na boisku pojawili się ponownie Michor i Kulikowski. Dwudziesty punkt dla gospodarzy widowiskowym blokiem zdobył nowy środkowy Trefla. Na boisku pojawił się Paweł Gajowczyk. Chwilę później trener Gogol także dokonał zmiany w swoim zespole (21:11). Na zagrywkę wysłany został Jakub Nowocień. W szeregi gdańsczan wdarło się trochę zamieszania i dekoncentracji. Trener Strumiło wykorzystał więc pierwszą, przysługującą mu przerwę (22:13). Wysłał on również na zagrywkę Waldemara Kaczmarka. Siatkarze Morza bez problemów przyjęli jednak zagrywkę drugiego rozgrywającego Trefla, a akcję, choć nie mającą już większego znaczenia jeśli chodzi o wynik drugiego seta, widowiskowo zakończył Mateusz Sylla. Piłkę setową gdańszczanie otrzymali po mało precyzyjnym dograniu piłki do siatki przez przyjmujących Szczecina, a drugi set, po raz kolejny z olbrzymią przewagą, zakończył widowiskowy blok Wilka na Kulikowskim (25:14)

Początek trzeciego seta był w miarę wyrównany w wykonaniu obu zespołów (2:2), ale już po kilku akcjach widać było, kto jest faworytem tego spotkania (6:3). Gdańszczanie przez dłuższy czas utrzymywali dwu, trzypunktowa przewagę. Dziesiąty punkt na tablicy wyników pojawił się po długiej wymianie i widowiskowych obronach libero Trefla. Dwa nieudane, autowe ataki powiększyły przepaść dzielącą oba zespoły (13:8). Pięciopunktowa przewaga gospodarzy zmusiła trenera Morza do przerwania gry i udzielenia wskazówek swoim podopiecznym. Po powrocie na boisko po raz kolejny w tym spotkaniu dał o sobie znać potrójny blok gospodarzy. Po punktowej zagrywce Michała Chaberka, gdy piłka szczęśliwie przetoczyła się po taśmie na drugą stronę siatki wydawało się, że trzeci set został już rozstrzygnięty (17:10). Na boisko trener Strumiło desygnował Artura Ratajczaka (18:11) Nieporozumienie pomiędzy rozgrywającym i środkowym Morza podczas ataku na środku siatki skłoniło trenera Gogola do wstrzymania zbliżającego się już do końca pojedynku (20:12). Po przerwie Daniel Wilk po raz kolejny obił zagrywką ręce libero ze Szczecina. Podwójna krótka w wykonaniu gdańszczan, zakończona atakiem Michała Chaberka miała być przypieczętowaniem zdecydowanego zwycięstwa gospodarzy. Na zagrywce Wilk został zmieniony przez Gajowczyka. W kolejnej akcji na boisku pojawił się również rozgrywający, Waldemar Kaczmarek. Piłkę meczową pewnym atakiem zdobył Andrzej Skórski (24:13), a pomyłka w ataku Konrada Paśnika kosztowała siatkarzy Morza Szczecin przegraną w tym secie po raz kolejny do 14 i w całym meczu 0:3.



Trefl Gdańsk – Morze Bałtyk Szczecin 3:0
(25:15, 25:14, 25:14)

Składy :
Trefl:
Chaberek, Gorzkiewicz, Skórski, Świrydowicz, Wilk, Yaniel Garray Gomez, Żurek (libero) oraz Gajowczyk, Kaczmarek i Artur Ratajczak
Morze: Sylla, Doliński, Glinka, Michor, Kulikowski, Paśnik, Pachliński (libero) oraz Kwaśniak, Milczarek, Kaczorowski, Nowocień

Zobacz również:
Wyniki i tabela po 9. kolejce I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved