Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Niespodzianka była tuż, tuż…

PlusLiga: Niespodzianka była tuż, tuż…

fot. archiwum

W Olsztynie pachniało niespodzianką. Bowiem w pierwszych dwóch partiach siatkarze AZS-u UWM rozłożyli na łopatki wicemistrzów Polski. Jednak rzeszowianie podnieśli się i do domu zawiozą dwa ligowe punkty.

Pierwsza partia meczu Resovia Rzeszów – AZS UWM Olsztyn należała niewątpliwie do gospodarzy. Siatkarze z Warmii i Mazur po skutecznych atakach Pawła Siezieniewskiego i dobrze funkcjonującym bloku, na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Rzeszowianie starali się odrabiać straty, jednak olsztynianie nie pozwalali im rozwinąć skrzydeł. Przy wyniku 12:7 dla Olsztyna, trener Travica poprosił o czas dla swojego zespołu, co zaowocowało zdobyciem ósmego punktu przez Pawła Papke. Na drugą przerwę techniczną rzeszowianie schodzili przegrywając siedmioma punktami (16:9). Olsztynianie nie odpuszczali, podwyższając swoją przewagę nawet do 10 punktów. Końcówka seta tak jak i początek należały do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali pierwszą partię 25:14.

Początek drugiego seta to ponownie pokaz umiejętności siatkarzy z Olsztyna, którzy szybko wypracowali sobie przewagę nad rywalem i zmusili trenera zespołu z Rzeszowa do poproszenia o przerwę (6:2). Na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 4 punktami (8:4) jednak przewaga wciąż rosła. Trener Travica postanawia wprowadzić Ilicia w miejsce Redwitza, a także Mateusza Mikę za Pawła Papke. Rzeszowianie starali się odrabiać straty, dobrą zmianę dał Mika, jednak olsztynianie szybko go "rozpracowali’ zdobywając kolejne punkty. Przy stanie 23:15 dla Olsztyna, w rzeszowskiej drużynie pojawił się Marcin Wika za Akhrema. 24. punkt olsztynianie zdobyli blokiem na Mateuszu Mice, zaś spotkanie skończył Dawid Gunia popisując się asem serwisowym (25:15).

Trzecia partia to gra punkt za punkt obu zespołów. Przy stanie 4:4 kibice mogli podziwiać najdłuższą akcję meczu, zakończoną tryumfem rzeszowian po ataku Akhrema. Na pierwszą przerwę techniczną olsztynianie zeszli przegrywając jednym punktem (7:8). Gra zaczynała się układać po myśli rzeszowian, którzy wypracowali 3-punktową przewagę nad gospodarzami. To zmusiło Mariusza Sordyla do poproszenia o czas (10:7 dla Resovii). Do zespołu gospodarzy wkradł się lekki zastój, który wykorzystali rzeszowianie utrzymując 4-punktową przewagę. Olsztynianie starali się odrobić straty, jednak na drugą przerwę techniczną zeszli przegrywając 14:16. Po asie serwisowym Pawła Siezieniewskiego i ataku Tomasza Józefackiego olsztynianie doprowadzili do remisu i gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 19:18 dla Olsztyna trener Travica poprosił o czas, co zaowocowało zdobyciem punktów przez Resovię i wypracowaniem dwupunktowej przewagi. Przy stanie 21:19 trener Sordyl poprosił o czas. Końcówka trzeciej partii to ponownie gra punkt za punkt, olsztynianie obronili pierwszą piłkę setową, jednak set zakończył się wynikiem 26:24 dla Resovii.



Czwartą partię rozpoczęli rzeszowianie, wypracowując sobie od początku przewagę. Przy stanie 5:2 trener Mariusz Sordyl poprosił o czas dla swojego zespołu, jednak Resovia zdawała się być nie do zatrzymania i na pierwszą przerwę techniczną zeszli prowadząc 8:5. Olsztynianie zaczęli odrabiać straty i przy stanie 8:8 trener Travica wziął czas. Kolejne punkty to gra punkt za punkt, lecz na drugą przerwę techniczną olsztynianie zeszli wygrywając 16:14. Rzeszowianie starali się odrabiać straty, doprowadzając do remisu 20:20. Kolejne dwa punkty należały jednak do Akademików z Olsztyna, przy stanie 22:20 po bloku na Mateuszu Mice trener Travica poprosił o czas. Krótka przerwa pomaga rzeszowskiemu zespołowi, który zdobył 3 kolejne punkty i wyszedł na prowadzenie 23:22, Mariusz Sordyl wziął czas. Pierwszą piłkę setową olsztynianie obronili, jednak partia zakończyła się wynikiem 25:23 dla Resovii.

Tie-break rozpoczął od udanego ataku Paulo jednak rzeszowianie szybko wyszli na prowadzenie i przy stanie 1:3 trener Sordyl poprosił o czas. Krótka przerwa nie pomaga siatkarzom z Warmii i Mazur, którzy stracili dwa kolejne punkty i trener Sordyl wziął drugi czas. Gospodarze popełniali błędy, dzięki którym rzeszowianie wyprowadzali efektywne kontry doprowadzając do stanu 4:8. Siatkarze z Warmii i Mazur zaczęli odrabiać straty, doprowadzając do stanu 8:9, jednak kolejne punkty należały do rzeszowian, którzy wypracowali sobie pięciopunktową przewagę (8:13). Piątego seta po bloku na Dawidzie Gunii zakończył Aleh Akhrem. Rzeszowianie wygrywają piątą partię 15:9 i cały mecz 3:2.

MVP spotkania: Aleh Akhrem.

AZS UWM Olsztyn – Asseco Resovia SSA Rzeszów 2:3
(25:14, 25:15, 24:26, 23:25, 9:15)

Składy zespołów:
AZS: Pinto, Oczko, Gunia, Siezieniewski, Winnik, Hargreaves, Andrzejewski (libero) oraz Józefacki

Resovia: Kusior, Gierczyński, Grzyb, Redwitz, Akhrem, Papke, Ignaczak (libero) oraz Wika, Mika, Ilić i Perłowski

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved