Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pięć setów w Warszawie

PlusLiga: Pięć setów w Warszawie

fot. archiwum

Siódmą kolejkę rozgrywek PlusLigi rozpoczęło spotkanie pomiędzy Neckermannem AZS Politechnika Warszawska a Jadarem Radom. Pojedynek, który zakończył się w tie-breaku, zwyciężyli gospodarze ale nie "przeskoczyli" Jadaru w tabeli.

Mecz rozpoczął się zdecydowanie po myśli gospodarzy, którzy po skutecznym ataku Pawła Maciejewicza prowadzili 6:3. Radomianie częściowo odrobili straty, ale po autowym ataku Macieja Pawlińskiego, to warszawianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc dwoma punktami. Akademicy jednak sami też nie ustrzegli się pomyłek i wkrótce na tablicy wyników pojawił się remis (9:9). Kolejne błędy spowodowały, że na pierwsze w tym meczu prowadzenie wyszli goście (11:9). Głównie jednak dzięki dobrej grze Pawła Maciejewicza, „Inżynierowie" doprowadzili do wyrównania (13:13) i od tego momentu inicjatywa w zdobywaniu punktów przeszła w ich ręce. W pewnym momencie gospodarze prowadzili już 20:14 i tak wysokiej przewagi nie oddali już do końca seta, wygranego 25:19.

W drugiej partii początkowo niewielką przewagę wypracowali sobie warszawianie (6:4), ale rywal dosyć szybko doprowadził do remisu (6:6). Od stanu 10:10 gospodarzom ponownie udało się odskoczyć na dwa punkty lecz znów jak szybko to prowadzenie zdobyli, tak równie szybko je utracili. W dalszej części seta coraz bardziej uwidaczniała się przewaga gości, którzy po serii punktowych ataków prowadzili już 21:18. Pomimo wykorzystania dwóch czasów przez trenera Politechniki, Radosława Panasa, warszawianie nie zdołali już odrobić strat w tej części meczu. W dodatku przy stanie 19:22 żółtą kartkę otrzymał Bartłomiej Neroj. Jadar wygrał tę partię 25:21.

O trzecim secie gospodarze będą chcieli pewnie jak najszybciej zapomnieć. A już zapowiadało się całkiem miło. Początkowo wprawdzie to Jadar miał minimalną przewagę, ale przy stanie 9:11 Rafał Buszek zablokował Macieja Pawlińskiego, następnie zaserwował asa, po czym w aut zaatakował Arkadiusz Terlecki a Paweł Maciejewicz przedzierając się przez blok przeciwnika, umieścił piłkę w jego polu. Warszawianie jeszcze powiększyli swoje prowadzenie, gdyż radomianie podarowali im parę punktów po własnych błędach (19:15). W tym momencie jednak gospodarze zupełnie „stanęli" i nie dość, że stracili od razu pięć punktów z rzędu (19:20), to jeszcze pozwolili gościom wygrać seta. Robert Prygiel zakończył w końcówce akcję wyprowadzającą jego zespół na prowadzenie 2:1 w całym meczu.



Czwarta partia to dalszy ciąg widowiska pt. "Dwie ostatnie w tabeli drużyny walczą na śmierć i życie o arcyważne punkty". Chaos na boisku, festiwal zepsutych zagrywek w wykonaniu zawodników obydwu zespołów, zacięta walka do samego końca – tak najkrócej można streścić to, co się działo na parkiecie. Dodajmy do tego udaną zmianę, której dokonał w składzie Radosław Panas (za Rafała Buszka wszedł Jakub Radomski, który parę razy zapunktował w tej partii) i już nie trzeba więcej się o tym secie rozpisywać. Może jeszcze wypadałoby wspomnieć, że przy stanie 22:22 skutecznymi atakami popisali się Serhiy Kapelus oraz Jakub Radomski, po czym piłkę w aut posłał Robert Prygiel i stało się jasne, że obie drużyny będą musiały się podzielić cenną zdobyczą punktową.

W tie-breaku minimalną przewagę wypracowali sobie początkowo gospodarze. Ta minimalna różnica wkrótce urosła do całkiem sporej (12:8 po asie Karola Kłosa ), ale nie zapominajmy, że w widowisku z dwoma zdesperowanymi aktorami w rolach głównych, każdy zwrot akcji jest możliwy. Zgodnie z tą zasadą warszawianie zgotowali swoim kibicom w końcówce spotkania istny horror, gdyż fundując dwa darmowe punkty radomianom, ułatwili im doprowadzenie do remisu (12:12). Od tego momentu walka rozgorzała na nowo, ale szczęśliwie dla gospodarzy, to oni okazali się ostatecznie lepsi o te dwie decydujące piłki, wygrywając piątego seta 17:15.

W spotkaniu przeciwko Jadarowi nie wystąpił Radosław Rybak, który ostatnio chorował na grypę. Funkcję kapitana pełnił w zastępstwie Serhiy Kapelus, który otrzymał statuetkę MVP.

Neckermann AZS Politechnika Warszawska – Jadar Radom 3:2

(25:19, 21:25, 23:25, 25:22, 17:15)

Składy zespołów:

AZS: Gałązka, Buszek, Kapelus, Szulik, Maciejewicz, Neroj, Wojtaszek (libero) oraz Król, Radomski, Kłos, Milczarek i Bednaruk

Jadar: Pawliński, Kosok, Salas, Prygiel, Hernandez, Terlecki, Stańczak (libero) oraz Macionczyk, Żaliński, Kocik i Kaczmarek

Zobacz także:
Wyniki i tabela PlusLigi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved