Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Zmęczenie to rzecz normalna

Mateusz Mika: Zmęczenie to rzecz normalna

fot. archiwum

Mateusz Mika to uzdolniony siatkarz młodego pokolenia, grający obecnie w Resovii. Przyjmujący rzeszowian to dobry znajomy kilku zawodników z kadry AZS Politechniki Krakowskiej, z którymi miał styczność w klubie oraz w reprezentacjach młodzieżowych.

Nie jesteś zmęczony? W ciągu trzech dni, trzy mecze…

Właściwie to teraz, w trakcie przerwy pomiędzy rozgrywkami PlusLigi, mieliśmy o wiele cięższe treningi. Myślę jednak, że zmęczenie to rzecz normalna i nawet jeżeli jest się zmęczonym to trzeba grać. Oczywiście trochę odczuwam ostatnie spotkania, ale jak się wychodzi na boisko to zawsze trzeba dawać z siebie wszystko i starać się wygrać.

W czwartek i piątek grałeś w sparingach przeciwko Iskrze Odincowo. Trudno jest przyjmować serwisy Shoepsa, czy Jegorczewa?



Na pewno trudno, ponieważ są to bardzo mocne zagrywki. W Resovii na treningu są jednak też tacy zawodnicy, którzy równie mocno potrafią uderzyć piłkę. Dla mnie gra z taką drużyną jak Iskra Odincowo, z tymi zawodnikami, których jeszcze kilka lat temu oglądałem w telewizji to był wielki zaszczyt.

Sama możliwość treningów z pierwszym zespołem i gry w poniektórych spotkaniach to wielka szansa dla ciebie…

Na pewno tak. Przed przyjściem do Rzeszowa obawiałem się, że może właśnie tej gry będzie mało. Ostatnio przydarzyło mi się takie szczęście w nieszczęściu, bo z powodu problemu Miko Oivanena z kolanami oraz choroby Pawła Papkego mogłem zagrać w meczu przeciwko Częstochowie. Teraz, w tych dwóch sparingach z Iskrą Odincowo grałem praktycznie cały czas i bardzo się z tego cieszę.

Widziałem, że przed meczem była okazja porozmawiać z kolegami, którzy obecnie grają w AZS Politechnice Krakowskiej…

Dawno się nie widzieliśmy, a dobrze się znamy. To była dla mnie dodatkowa motywacja, że po drugiej stronie siatki stoją moi koledzy, z którymi jeszcze nie tak dawno grałem w jednej drużynie. Chciałem im pokazać, że jesteśmy lepszą drużyną, że możemy wygrać, ale niestety… Nie udało się.

Dwa pierwsze sety przegraliście dość wysoko, jednak nie poddaliście się i doprowadziliście do tie-break’a…

Myślę, że te dwa sety zaczęliśmy za bardzo ospale. Na szczęście w trzecim udało nam się z tego podnieść, zaczęliśmy się cieszyć grą i dzięki temu mogliśmy wygrać dwa kolejne sety. Doprowadziliśmy do tie-break’a, w którym niewiele zabrakło do tego, aby wygrać.

Rozmawiał Ryszard Szawernoga

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved