Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcelo Hargreaves: Jestem tu szczęśliwy

Marcelo Hargreaves: Jestem tu szczęśliwy

fot. archiwum

- Na pewno nie mamy nic do stracenia, gramy w siatkówkę dla dobrej zabawy, bo to lubimy. A co może być lepszą zabawą od gry z najlepszymi drużynami? - pyta retorycznie 28-letni Marcelo Hargreaves, zawodnik drużyny AZS UWM Olsztyn.

Jest pan w Polsce już od dwóch miesięcy. Jak podoba sie panu w Olsztynie?

Jestem tu troszkę dłużej niż dwa miesiące, ale podoba mi się u was bardzo. Olsztyn to mniejsze miasto niż te, w którym miałem okazję dotychczas mieszkać (Rio, Paryż). Jestem przyzwyczajony do dużych miast, lecz w Olsztynie tak naprawdę można znaleźć wszystko, co jest potrzebne do życia. Jestem tu szczęśliwy i nie uważam, że w innych, większych polskich miastach, jak np. Warszawa, byłoby mi lepiej.

W ostatnich latach we Francji grał pan o mistrzostwo. Teraz w Olsztynie czeka was walka o utrzymanie. Nie traktuje pan tego jak sportowej degradacji?



Czasem musisz się skupić na celu, niezależnie od tego, jaki on jest. Jeżeli cel, który masz przed sobą, uznasz za ważny, to myślisz o nim jak o przyszłym sukcesie niezależnie od tego, co się pod nim kryje. Rzeczywiście we Francji walczyłem o mistrzostwo, tu jednak mamy inne cele, ale myślę, że jednak polska liga jest mocniejsza, a poziom meczów wyższy niż we Francji. Pewnie, że czasem czułbym się lepiej, gdyby wiedział, że na końcu drogi jest puchar lub tytuł, jednak uważam, że jeżeli osiągniemy nasz cel, wtedy będzie to udany sezon.

Na pana statystyki od początku sezonu nie można narzekać. Jest pan siódmy pod względem liczby punktów po blokach i czwarty pod względem średniej punktów zdobytych blokiem na set. To chyba niezłe wyniki?

Cóż, to po prostu statystyki. Staram się wykonywać swoją pracę tak, aby jak najmocniej pomóc drużynie. To moja rola i chcę się wywiązywać z niej jak najlepiej. Jestem środkowym, więc zdarza mi się zdobywać punkty po bloku (śmiech).

Mimo tych dobrych statystyk pan i Paulo byliście jednak mocno krytykowani, kiedy drużynie nie szło.

Dlatego ciesze się, że nie mówię po polsku (śmiech). Czasem wyobrażam sobie, że ludzie, którzy tak głośno krzyczą i najmocniej krytykują, mają 170 cm wzrostu i ważą sto kilogramów, a mecze oglądają wcinając hamburgery przed telewizorem. Wiem, że dla niektórych dołowanie innych to praca, więc OK, pozwólmy im to robić. Wiadomo przecież, że wszyscy "znają się" na siatkówce i wiedzą, jak grać, więc niech mówią, co chcą.

Przed wami trzy niezwykle trudne spotkania, bo do końca roku gracie z Resovią, Skrą, i JW. Obawia się pan tych meczów?

Czekają nas nawet cztery trudne mecze, bo przecież gramy w tym roku jeszcze z Kędzierzynem. Na pewno nie mamy jednak nic do stracenia, gramy w siatkówkę dla dobrej zabawy, bo to lubimy. A co może być lepszą zabawą od gry z najlepszymi drużynami?

źródło: Gazeta Olsztyńska, volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved