Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bielszczanki wracają do elity

Bielszczanki wracają do elity

fot. archiwum

Po pięciu latach do Bielska-Białej wraca Liga Mistrzyń siatkarek. Do tych elitarnych rozgrywek BKS Aluprof zakwalifikował się dzięki zdobyciu Pucharu Polski. Rywalkami bielszczenek będą Dynamo Moskwa, Modranska Prostejov oraz Fenerbache Stambuł.

Do pierwszego meczu bielszczanek w CEV Indesit Champions League (oficjalna nazwa tegorocznej Ligi Mistrzyń) pozostał już niespełna tydzień. We wtorek o godzinie 20:30 BKS Aluprof na własnej hali podejmie finalistę sprzed roku – Dynamo Moskwa, w którym występują między innymi Elena Godina, Nataliya Goncharova czy Simona Gioli. To będzie nasz pierwszy mecz i od razu zagramy nie tylko z faworytem naszej grupy, ale według mnie faworytem nawet całej Ligi Mistrzyń. Nie mamy w tym meczu nic do stracenia, więc postaramy się o niespodziankę – zapowiada Igor Prielożny i dodaje, że po sukcesie naszych reprezentacji w Mistrzostwach Europy, teraz czas na sukcesy klubowe.

Poprzeczka zawieszona wysoko
Oprócz BKS-u Aluprof i Dynama w grupie C występują jeszcze tureckie Fenerbache – brązowy medalista zeszłorocznego Pucharu CEV oraz czeski Prostejov – mistrz Czech i zdobywca Pucharu Czech. – Wszyscy nasi przeciwnicy posiadają w swoim składzie zawodniczki, które są podstawowymi siatkarkami swoich reprezentacji – podkreśla Prielożny. W Fenerbache pierwsze skrzypce grają Alice Blom, Ekatarina Gamova i Eda Erdem. W składzie Prostejova mamy między innymi Solange Soares, Miladę Spalovą czy Corinę Ssuschke.To naprawdę trudna grupa. Będę zadowolony jeśli z niej awansujemy do dalszych rozgrywek – twierdzi słowacki trener BKS-u Aluprof. Zarząd kluby postawił jednak przed zespołem jeszcze trudniejsze zadanie. – Naszym celem jest awans do fazy play-off 6, czyli do najlepszej szóstki Ligi Mistrzyń – mówi prezes bialskiego klubu Czesław Świstak.

Z mistrzynią w składzie
Aby sprostać wymaganiom włodarzy klubu bielszczanki muszą po pierwsze awansować z grupy C, czyli znaleźć się w pierwszej „trójce", a następnie w fazie play off 12 rozgrywanej formułą mecz i rewanż okazać się lepsze od swojego przeciwnika. – W grupie naszą szansą na awans jest Prostejov. Zmierzymy się z nimi na wyjeździe już w drugiej kolejce. Zwycięstwo w tym meczu i pokonanie Czeszek u nas w Bielsku powinno wystarczyć do awansu – tłumaczy Prielożny.

O łatwych meczach nie może być jednak mowy. – Każda z drużyn, z którymi zagramy jest wymagającym przeciwnikiem. W każdym z tych spotkań musimy być mocno skoncentrowane i zagrać na maksimum – uważa Katarzyna Skorupa, która powoli wraca do swojej najlepszej formy po kontuzji.

W osiągnięciu sportowego celu na ten rok pomóc ma najbardziej doświadczona w europejskich pucharach Dorota Świeniewicz, która w 2006 roku wraz z Desparem Perugia wygrała Ligę Mistrzyń. – W 2004 r. byłam również w wielkim finale tych rozgrywek, ale wówczas podczas meczu złamałam nogę. Zwycięstwo w 2006r. to uczucie, którego nie da się zapomnieć. To wielki sukces każdej zawodniczki i ogromny prestiż dla klubu – mówi Świeniewicz.



Na zorganizowanej konferencji prasowej prezes Czesław Świstak zauważył, że w europejskich pucharach bielski klub występował przez 16 sezonów i rozegrał 66 spotkań. Co ciekawe zwycięstw i porażek bielszczanki mają tyle samo – po 33. Może więc po tym sezonie bilans stanie się dodatni?

źródło: super-nowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved