Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > PWM: Brazylia triumfatorem turnieju

PWM: Brazylia triumfatorem turnieju

fot. archiwum

Siatkarze Kuby w ostatnim dniu Pucharu Wielkich Mistrzów pokonali zespół Iranu 3:1. Bez straty seta zwyciężyli natomiast siatkarze Brazylii, którzy mierzyli się z Japonią. Canarinhos przypieczętowali tym samym zwycięstwo w całym turnieju.

Kubańczycy od początku spotkania postawili na blok. Brylował w nim szczególnie Osmany Camejo. Szybko wyszli na prowadzenie 7:4, a następnie 8:5. Po przerwie technicznej kolejne dwa punkty z rzędu należały do ekipy kubańskiej, a trener Iranu poprosił o czas. Dominacja mistrzów strefy NORCECA była niezaprzeczalna, choć w ekipie irańskiej dobrze spisywał się Hamzeh Zarini. Podczas drugiej przerwy technicznej Kuba prowadziła 16:10. Piłkę setową w tej partii dał as serwisowy Camejo, zaś ostatni punkt Kubańczycy zdobyli po błędzie na zagrywce w ekipie Iranu.

Drugą partię rozpoczął Leal, który popisał się świetnymi zagrywkami i już przy stanie 3:0 o czas prosił trener Madani. Podobnie jak w pierwszej partii, także w drugiej Kubańczycy kontrolowali przebieg gry. Podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:4. Ataki Simona, Leona i Leala były nie do zatrzymania. Dopiero w końcówce siatkarze kubańscy rozluźnili się i pozwolili rywalom na zmniejszenie strat (18:22). Nie dali sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i po ataku Sancheza wygrali 25:22.

Od początku trzeciej partii zdecydowanie dominowali Irańczycy. Podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:4. Skuteczny w ataku był Kazem. Jednak jego punktowe zbicia nie byłyby możliwe bez dobrej gry pozostałych zawodników w przyjęciu. Z akcji na akcję przewaga Iranu rosła, a podczas drugiej przerwy technicznej było 16:9. Po bloku Nadiego na Sanchezie było już 20:12. Irańczycy wygrali tę partię 25:15, a ostatni punkt podarował im Sanchez, posyłając atak w aut.



Wygrana zachęciła Irańczyków do dalszej walki. W czwartym secie obie ekipy rozpoczęły od gry punkt za punkt. Podczas pierwszej przerwy technicznej jednym punktem prowadzili siatkarze Iranu. Jednak to był moment przełomowy dla ekipy kubańskiej. Po asie Sancheza wyszli na prowadzenie 11:9. Blok Raydela Hierrezuelo na Keshavarzim dał Kubie prowadzenie na drugiej przerwie technicznej 16:12. Był to okres bardzo dobrej gry Kubańczyków na zagrywce. Szybko powiększyli przewagę do stanu 19:13. Po kolejnym asie Hierrezuelo było 22:13. Ostatnie Kubańczycy wygrali 25:15.

Kuba – Iran 3:1

(25:14, 25:22, 15:25, 25:15)

Składy zespołów:

Kuba: Leon (10), Leal (18), Camejo (6), Sanchez (14), Simon (8), Hierrezuelo (8), Gutierrez (libero) oraz Bell (2), Dominico (2) i Hernandez

Iran: Mousavi (5), Zarini (5), Nadi (10), Mahdavi (2), Keshavarzi (7), Mohammad (19), Alizadeh (libro) oraz Gholami (1), Andalib (1), Sadeghiany i Kamalvand (6)

 

Brazylijczycy świetnie rozpoczęli spotkanie z Japończykami. Błyskawicznie wyszli na prowadzenie 8:1. Canarinhos grali dobrze nie tylko blokiem, ale także skutecznie atakowali. Brylowali w tym Giba i Murilo. Na jeden punkt dla Japończyków przypadało kilka zdobytych przez Brazylię. Podczas drugiej przerwy technicznej Canarinhos prowadzili 16:7. Po imponującym ataku Giby było już 20:8. Ostatecznie siatkarze z Ameryki Południowej zwyciężyli 25:12.

Druga partia była najbardziej zacięta. W ekipie japońskiej dobrze spisywali się Shimizu i Yoneyama. Po akcji Lucasa zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem Brazylii. Ataki Vissotto, Murilo czy Giby były już bronione przez siatkarzy japońskich. Mimo to Brazylijczykom udało się osiągnąć prowadzenie 16:12. Po bloku Yusuke Matsuty na Murilo Japończycy tracili do rywali dwa "oczka" (15:17). Canarinhos dosyć łatwo doprowadzili do stanu 24:20 i mieli okazję, aby wygrać z bezpieczną przewagą. Gospodarze nie poddali się jednak i doprowadzili do remisu po 24. Dopiero wtedy Brazylijczycy przełamali chwilową niemoc i zwyciężyli 26:24.

Początek trzeciego seta był wyrównany. Ekipy trzymały kontakt punktowy, a podczas pierwszej przerwy technicznej jednym punktem prowadzili Brazylijczycy. Po dwóch dobrych obiciach Giby Canarinhos prowadzili już 10:7, a rywale porosili o czas. Murilo spisywał się świetnie na zagrywce i w bloku, zaś Rodrigao świetnie walczył na siatce. Podczas drugiej przerwy technicznej Brazylijczycy prowadzili 16:11, a przy stanie 19:14 Japończycy poprosili o czas. Dopiero w końcówce gospodarzom udało się zmniejszyć straty do dwóch punktów. To jednak nie wystarczyło, aby wybić z rytmu rywali. Canarinhos zwyciężyli 25:22, a w całym meczu 3:0.

Brazylia – Japonia 3:0
(25:12, 26:24, 25:22)

Składy zespołów:

Brazylia: Bruno (2), Vissotto (14), Giba (15), Murilo (13), Rodrigo (9), Lucas (11), Sergio (libero) oraz Theo, Soares i Marlon

Japonia: Usami, Matsumoto (5), Shimizu (11), Fukuzawa (4), Tomimatsu (4), Ishijima (6), Inoue (libero) oraz Abe (1), Matsuta (1), Yoneyama (6) i Furuta

Zobacz także:

Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved