Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga: Trzy punkty dla Politechniki Śląskiej

II liga: Trzy punkty dla Politechniki Śląskiej

fot. archiwum

W jedenastej rundzie spotkań w grupie drugiej II ligi kobiet AZS Politechniki Śląskiej podejmował na własnej hali ekipę SMS PZPS II Sosnowiec. Gliwiczanki, uznawane w tym spotkaniu za faworytki, nie zawiodły swoich kibiców i wygrały mecz 3:0.

Pierwszego seta lepiej rozpoczęły przyjezdne. Podopieczne trenera Andrzeja Pecia zdobyły pierwsze dwa punkty w tym spotkaniu. Dobrze w ataku zaprezentowała się Iga Chojnacka. Jednakże po dwóch pierwszych akcjach AZS wziął się ostro do pracy. Przewagę SMS-u gliwiczanki zlikwidowały szybko i objęły prowadzenie 7:3 na początku pierwszej odsłony. Było to skutkiem dobrej gry blokiem siatkarek z Gliwic, głównie Agaty Turbak i Aleksandry Drwięgi. AZS utrzymywał swe prowadzenie, a nawet je powiększał (13:8). Sosnowiczanki grały ze zmiennym szczęściem – potrafiły zdobyć dwa lub trzy punkty z rzędu, by później w łatwy sposób stracić tyle samo oczek w serii. Przegrywając 11:16, dziewczyny ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego nie wierzyły już chyba w wygraną w tej partii, ponieważ nie było u nich widać najmniejszej woli walki. Zawodniczki trenera Wojciecha Czapli konsekwentnie korzystały z wszystkich prezentów jakie dawały im młode siatkarki z Sosnowca i budowały sobie bezpieczną przewagę. Dobry serwis Sylwii Pastuszko i skuteczna gra blokiem Agaty Turbak oraz Magdaleny Pietroczuk sprawiły, iż na tablicy z wynikami można było ujrzeć stan 20:12. Przy takim wyniku ekipa gości zaczęła walczyć o każdą piłkę i stawiała opór AZS-owi. Nastąpiło to jednak zbyt późno – doświadczony team z Gliwic nie wypuścił z garści zwycięstwa w tej partii. Set zakończył się wynikiem 25:15.

Drugą odsłonę dobrze rozpoczęła w polu serwisowym Magdalena Pietroczuk, która swoją zagrywką przyczyniła się do zdobycia pierwszych dwóch punktów dla AZS-u. Trzecia akcja w pełni pokazała możliwości obu ekip. Długą wymianę pełną obron i ładnych ataków ostatecznie wygrały sosnowiczanki. Punktowym atakiem popisała się Iga Chojnacka. Prowadzenie 3:2 zespół z Sosnowca objął po punkcie zdobytym serwisem przez Aleksandrę Wójcik. Początek tej partii układał się bardzo równo, dopiero przy stanie 6:6 w polu zagrywki po stronie SMS-u punkty zaczęła zdobywać Julita Kurdziuk. AZS miał problem z odbiorem trudnej, bezrotacyjnej zagrywki tej zawodniczki, co spowodowało powiększenie przewagi sosnowiczanek do trzech punktów (9:6). Radość ekipy przyjezdnych nie trwała jednak długo – w trzech kolejnych akcjach górą były gliwiczanki i po raz kolejny na tablicy wyników widniał remis. Na dwupunktowe prowadzenie zespół prowadzony przez Andrzeja Pecia wyprowadziły dwie Aleksandry: Trojan i Wójcik, które popisały się punktowym blokiem na Agacie Turbak. Ponownie w zespole gospodyń „siadło" przyjęcie i sosnowiczanki wypracowały sobie przewagę 15:11. Przy wyniku 16:11 dla SMS-u, trener Czapla zdecydował się poprosić o przerwę dla swej drużyny. Dziewczyny z Sosnowca uwierzyły w siebie i poczuły, iż z wiceliderkami tabeli grupy 2. II ligi kobiet można wygrać. Czas wykorzystany przez szkoleniowca ze Śląska przyniósł efekt – AZS odrobił trzy punkty i złapał kontakt z ekipą SMS PZPS II Sosnowiec. W poczynania ekipy z Sosnowca wkrada się nerwowość i po ataku w aut Aleksandry Trojan SMS prowadzi tylko 16:15. Opiekun przyjezdnych zdecydował się poprosić o czas, by uspokoić swe podopieczne. W kolejnych dwóch akcjach sosnowiczanki dalej nie potrafiły przełamać swej niemocy. Po autowym ataku Igi Chojnackiej i asowym serwisie Karoliny Pawłowskiej AZS prowadził już 17:16. Trener Peć decyduje się na drugą przerwę, która tym razem przynosi efekt – atak z prawego skrzydła kończy Julita Kurdziuk i doprowadza do remisu 17:17. Do końca seta obie drużyny grały punkt za punkt, dopiero przy stanie 22:22 AZS zdobył dwa punkty z rzędu. Najpierw Aleksandra Trojan została zablokowana przez kapitan AZS-u – Aleksandrę Drwięga, a następnie w odbiorze pomyliły się sosnowiczanki. W bardzo dziwny sposób zakończył się ten set. Po serwisie gliwiczanek lecącą piłkę złapała jedna z siatkarek SMS-u i tym samym zakończyła drugą partię (25:22).

Tego seta również lepiej rozpoczął zespół z Gliwic. Przy wyniku 4:2 dla AZS-u, siatkarki SMS-u Sosnowiec zdobyły kontaktowy punkt – oczko dzięki blokowi zdobyły Aleksandra Trojan i Julita Kurdziuk. W kolejnej akcji ponownie udanym blokiem popisała się Trojan i doprowadziła tym samym do remisu po 4. Walka punkt za punkt trwała do stanu 7:7, później gospodynie zaczęły oddalać się od rywalek (12:8). Zespół gości po raz kolejny podniósł się z kolan i zdobył cztery oczka z rzędu doprowadzając do remisu – 12:12. Po obu stronach siatki dobrze spisywały się libero – Anastazja Bańska (AZS) oraz Monika Tchórzewska (SMS). Pogoń za gospodyniami ewidentnie zmęczyła sosnowiczanki, które w trzech kolejnych akcjach pozostały bez punktu. Dopiero po czasie na życzenie trenera gości, SMS zdobył trzynaste oczko. Zespół SMS-u Sosnowiec odrobił straty i przy wyniku 19:19 ponownie obie ekipy zaczęły walkę punkt za punkt. Młodym siatkarkom ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego brakowało koncentracji i zimnej krwi – oddawały AZS-owi punkty bez walki po błędach w przyjęciu i serwisie. Na dwupunktowe prowadzenie gliwiczanki wyszły dzięki autowemu serwisowi Aleksandry Mikołajewskiej (21:19). Zespół trenera Czapli doprowadził do pierwszej piłki meczowej przy wyniku 24:20. Gliwiczanki były chyba zbyt pewne siebie i myślały, że mecz wygra się sam, ponieważ SMS wygrywał akcję po akcji i doprowadził do remisu 24:24. Błedy w ataku, a także skuteczna obrona SMS-u sprawiły, że trzeci set kończył się na przewagi. W końcówce ponownie piłkę po serwisie posłała w aut zawodniczka z Sosnowca, tym razem Karolina Szymańska. Mecz zakończyła asem serwisowym Sylwia Pastuszko. Ostatecznie AZS wygrał 26:24 i 3:0 w setach.



Po meczu kapitan ekipy z Gliwic, Aleksandra Drwięga podsumowała krótko mecz z Sosnowcem. – Bardzo nie lubię grać przeciwko Szkole Mistrzostwa Sportowego. Zespół z Sosnowca ma zawsze w składzie wysokie dziewczyny, które nie do końca wiedzą gdzie trafią piłką w ataku. Dodatkowo mają trudny serwis, ponieważ jest to jedyny element, w którym mogą podjąć ryzyko. Ciężko jest obić blok sosnowiczanek, ponieważ są bardzo wysokie. Kluczem do zwycięstwa w tym meczu było wykorzystanie słabszej postawy w obronie naszych rywalek.

Środkowa AZS Politechniki Śląskiej zapytana o zbliżającą się konfrontację z liderem tabeli, MMKS Gaudia Budmel Trzebnica (14. kolejka, 5.12.09 – przyp. red.), odpowiedziała: – Nie obawiamy się meczu z Trzebnicą. W pierwszym spotkaniu w naszej hali przegrałyśmy, ale nie dlatego, iż jesteśmy słabsze, ale dlatego, że nie dopisało nam szczęście. Jedna z naszych zawodniczek, Dominika Żółtańska, podkręciła kostkę na rozgrzewce, ale chciała koniecznie grać w tym spotkaniu. Rywalki to wykorzystały i dlatego przegrałyśmy. Spotkanie z Gaudią Trzebnica nie będzie dla nas jakieś szczególne.

AZS Politechniki Śląskiej – SMS PZPS II Sosnowiec 3:0

(25:15, 25:22, 26:24)

Składy zespołów:

AZS Politechniki Śląskiej: Aleksandra Drwięga, Karolina Pawłowska, Magdalena Pietroczuk, Sylwia Pastuszko, Agata Turbak, Dominika Żółtańska i Anastazja Bańska ( libero ) oraz Elżbieta Bąk, Angelika Mojżyszek, Anna Cupisz, Daria Pala i Izabela Sołtysiak

SMS PZPS II Sosnowiec: Iga Chojnacka, Ewelina Janicka, Julita Kurdziuk, Ewelina Tobiasz, Karolina Szymańska, Aleksandra Wójcik i Monika Tchórzewska (libero) oraz Aleksandra Trojan, Aleksandra Mikołajewska i Patrycja Ząbek

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr.2 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved