Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Grześki znów grają swoje

II liga: Grześki znów grają swoje

fot. archiwum

Niepotrzebne okazały się obawy trenera Mariana Durleja przed sobotnim meczem siatkarzy Grześków Kalisz w Sulęcinie. Jego podopieczni w meczu 10. kolejki grupy 1. II ligi w miarę pewnie pokonali tamtejszą Olimpię 3:0 i są wiceliderem tabeli.

Po pierwszym meczu w Kaliszu myśleliśmy, że przyczyną naszej porażki była niska hala. Potem wyniki Grześków pokazały, że jest to jednak silny zespół. Chcemy sobie udowodnić, że możemy z nim walczyć. Chcemy wygrać – mówił przed sobotnim spotkaniem na antenie Radia Zachód trener czwartej ekipy na półmetku rundy zasadniczej Stanisław Szablewski. Jego podopieczni rzeczywiście walczyli, ale na wicelidera to było zbyt mało.

Kaliszanie od początku narzucili swój styl gry. Nękali rywali trudną zagrywką i skutecznie wyprowadzali kontry. W ataku brylowali Łukasz Murdzia i Krzysztof Porada, dzielnie wspierani przez Michała Lipę. Ta trójka do spółki z rozgrywającym Piotrem Haładusem w pierwszym secie potrzebowała nieco ponad 20 minut, aby rozmontować ekipę gospodarzy i pewnie wygrać tę partię do 19. – Wyglądało to tak, jakby przeciwnik był mało skoncentrowany. Chyba myśleli, że łatwo uda im się nas ograć, a tak się nie stało – ocenia ten fragment meczu drugi trener Grześków Andrzej Płócienniczak.

W jego słowach musi być wiele racji, bo po przerwie gospodarze zagrali już znacznie lepiej – z większym zaangażowaniem i koncentracją. Na początku drugiego seta prowadzili nawet 5:2. Mimo że wicelider nie spuszczał z tonu i zdołał odrobić tę stratę, to do stanu 22:22 walka toczyła się punkt za punkt. W samej końcówce to kaliszanie zachowali więcej zimnej krwi i dzięki asowi serwisowemu Lipy prowadzili w meczu już 2:0.



Sulęcinianie nie zamierzali jednak składać broni. Trzecią odsłonę zaczęli z jeszcze większą determinacją. Nie bali się ryzykować w polu zagrywki i to przyniosło efekty. Podopieczni trenera Szablewskiego wygrywali już 8:4, 10:6 i 17:14. Od tego momentu do pracy zabrała się ekipa gości. Kaliszanie najpierw wyrównali na 17:17, a kiedy Olimpia znów starała się odskoczyć (20:18), przy stanie 22:22 do akcji w kaliskim zespole wkroczył człowiek do zadań specjalnych – Łukasz Murdzia. Kapitan Grześków posłał dwa asy i od zwycięstwa wicelidera dzielił zaledwie punkt. Podarował go gościom młody Mariusz Rzeszotek, który przy stanie 23:24 zaserwował w siatkę.

Cieszymy się, że udało się wygrać, bo to był dla nas bardzo ważny mecz, który miał pozwolić nam na powrót do tego rytmu sprzed potyczki z Zieloną Górą. Wiedzieliśmy, że będzie trochę trudno, ale bardzo chcieliśmy tego zwycięstwa. Nie ustrzegliśmy się błędów, jednak ogólnie zagraliśmy dobrze, na równym poziomie i dzięki temu wracamy do Kalisza w dobrych nastrojach – ocenia występ swojego zespołu Płócienniczak. W kolejnym spotkaniu Grześki zmierzą się także na wyjeździe z Cuprum Lubin.

Olimpia Sulęcin – Grześki Hellena Kalisz 0:3

(19:25, 22:25, 23:25)

Grześki: Haładus, Lipa, Murdzia, Porada, Janczak, Melnarowicz, Wroniecki (libero) oraz Mazurek

Zobacz także:
Wyniki i tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved