Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > PWM: W dwóch spotkaniach tie-break na inaugurację

PWM: W dwóch spotkaniach tie-break na inaugurację

fot. archiwum

W Tokio rozpoczął się Puchar Wielkich Mistrzów. Na inaugurację Egipcjanie zmierzyli się z Irańczykami. Spotkanie zakończyło się dopiero w tie-breaku, a zwycięstwo odnieśli gracze Iranu. W takim samym stosunku setów zwyciężyli także Brazylijczycy.

Egipcjanie od początku pierwszego seta postawili na mocną zagrywkę, dzięki czemu wyszli na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Później jednak rywale odnaleźli swój rytm gry i kilkakrotnie zaprezentowali się bardzo dobrze w bloku. Dzięki temu stan seta wyrównał się po 13. W zespole Egiptu dobrze spisywał się Abdel Latif, a jego zespół wyszedł na prowadzenie 20:16. Od tego momentu nie pozwolili już przeciwnikom na odrobienie strat i ostatecznie wygrali 25:21.

Początek drugiego seta to świetna walka obu zespołów. Stopniowo jednak na prowadzenie zaczęli wychodzić Irańczycy. Po asie serwisowym Mohssena Andaliba mieli już trzy punkty przewagi (13:10). Siatkarze Iranu kontrolowali przebieg gry i bez większych problemów powiększali prowadzenie. Podczas drugiej przerwy technicznej było 16:11. Od tego stanu Egipcjanom udało się zdobyć trzy punkty pod rząd. Wystarczyła jednak przerwa na żądanie trenera Iranu, aby jego podopieczni wrócili do swojego rytmu gry i wygrali partię do 20.

Trzecia odsłona meczu była dość długo wyrównana. Zespoły walczyły punkt za punkt jeszcze po pierwszej przerwie technicznej. Dopiero w połowie seta Irańczycy zdołali wyjść na trzypunktowe prowadzenie. Dobrze w bloku grali Nadi i Mousavi. Ich zespół utrzymywał bezpieczną przewagę i zwyciężył 25:21.



Egipcjanie przegrywali w setach 1:2, dlatego musieli od początku czwartej partii mocno powalczyć. Dobrze atakował Saleh , a szczelny blok stawiał Abdel Latif. Dzięki temu wyszli na prowadzenie 8:5, które szybko powiększyli do stanu 11:5. W tej partii Irańczycy nie mieli pomysłu na zatrzymanie rywali. Set zakończył się pewnym zwycięstwem Egiptu 25:17.

W tie-breaku od początku toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Przy zmianie stron boiska jednym „oczkiem" prowadzili Irańczycy. Po bloku Nadiego było już 9:7, a Egipcjanie poprosili o czas. To jednak nie zmieniło obrazu gry. Irańczycy powiększali przewagę, a ostatni punkt zdobył Mehdi Mahdavi.

W zespole Egiptu 18 punktów zdobył Badawy Mohamed, zaś 16 Abdelhay Ahmed. Wśród zwycięzców 19 "oczek" zanotował na swoim koncie Zarini Hamzeh, zaś 13 Andalib Mohssen.

Egipt – Iran 2:3

(25:21, 20:25, 21:25, 25:17, 10:15)

Składy zespołów:

Egipt: Ahmed Abdalla, Abdelhay Ahmed, Ahmed Abdel Latif, Youssef Saleh, Atia Rashad, Badawy Mohamed, Alaydy Wael (libero) oraz Afifi Ahmed i Elshikh Ahmed

Iran: Marouflaklani Mir Saeid, Mousavi Eraghi Seyed Mohammad, Zarini Hamzeh, Nadi Alireza, Keshavarzi Arash, Mohammad Kazem Mohammad, Alizadeh Abdolreza (libero) oraz Gholami Adel, Andalib Mohssen, Sadeghiany Arash, Mahdavi Mehdi i Kamalvand Arash

 


Spotkanie Brazylii i Kuby rozpoczęło się od wzajemnego badania sił. Jako pierwsi na kilkupunktowe prowadzenie wyszli Brazylijczycy, wśród których dobrze spisywali się Lucas i Rodrigao. Podczas drugiej przerwy technicznej prowadzili 16:13. Stopniowo jednak rywale zmniejszali straty i po ataku Joandry Leala wyrównanli po 19. W końcówce Kubańczycy mieli szansę, aby wygrać seta, ale właśnie wtedy przytrafiły im się błędy i ostatecznie przegrali 22:25.

Druga partia była najbardziej wyrównana. Od samego początku obie ekipy przystąpiły do walki mocno zmotywowane. Z jednej strony punktował Murilo, z drugiej Leal, a gra toczyła się punkt za punkt. Po ataku Giby było 16:15 dla Brazylii i zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną. W końcówce seta dobrze zaprezentował się Roberlandy Simon, a Kubańczycy wyszli na prowadzenie 22:20. Po bloku Leala na Vissotto było już 23:21, jednak ekipa kubańska nie wykorzystała tej przewagi. Dopiero od stanu 24:24 zawodnicy Kuby znów włączyli piąty bieg. Sanchez zaserwował asa, a w następnej akcji Simon zablokował Vissotto i zespół kubański wygrał 26:24.

Trzeciego seta dobrze rozpoczęli Brazylijczycy, którzy bez problemów wyszli na prowadzenie 8:5. Bardzo dobrze w tym momencie meczu spisywał się Murilo. Z kolei zawodnicy Kuby popełniali dość dużo błędów. Podczas drugiej przerwy technicznej przegrywali już 11:16. Jeszcze przy stanie 21:15 dla Canarinhos o czas poprosił trener Kubańczyków. Na nic się to jednak nie zdało. Jego podopieczni przegrali 18:25.

Początek czwartej partii także był udany dla ekipy Brazylii. Dobra gra w przyjęciu i skuteczne ataki dały im prowadzenie 8:7. Później jednak role się odwróciły i na boisku zaczęli minimalnie dominować Kubańczycy. Po asie Bella i ataku Sancheza prowadzili 16:15. Mistrzowie strefy NORCECA utrzymywali jednopunktową przewagę przez dłuższy czas, a w końcówce odskoczyli na trzy „oczka". Mimo to rywale nie poddali się i zdołali wyjść na prowadzenie 23:22. Na tym jednak ich dobra passa się skończyła. Ostatnie piłki należały do Kubańczyków, którzy wygrali seta do 23.

W tie-breaku dobra gra Rodrigao i Lucasa pomogła Brazylijczykom wyjść na prowadzenie 5:2. Wtedy świetnie na zagrywce spisał się Leon i doprowadził do remisu 6:6. Podczas zmiany stron boiska dwoma punktami prowadzili jednak Canarinhos. Od tego momentu ekipa Brazylii zaczęła powiększać przewagę i po akcji Giby wygrała 15:10.

W zespole Brazylii najlepiej punktującym zawodnikiem był Vissotto, który zanotował na swoim koncie 18 "oczek". Jeden punkt mniej zdobył Murilo. W ekipie kubańskiej 22 "oczka" zanotował Leon Venero Wilfredo.

Kuba – Brazylia 2:3

(22:25, 26:24, 18:25, 25:23, 10:15)

Składy zespołów:

Kuba: Leon, Leal, Camejo, Sánchez B., Simón, Hierrezuelo, Gutierrez (libero) oraz Bell i Hernandez

Brazylia: Bruno, Vissotto, Giba, Murilo, Rodrigo, Lucas, Sergio (libero) oraz Sidnei, Theo i Marlon

Zobacz także:

Wyniki i tabela Pucharu Wielkich Mistrzów

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved