Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Połowa rundy zasadniczej w II lidze mężczyzn za nami

Połowa rundy zasadniczej w II lidze mężczyzn za nami

fot. archiwum

Zespoły z Ostrołęki, Kamiennej Góry, Będzina oraz Zielonej góry prowadzą w czterech grupach drugiej ligi mężczyzn na półmetku rundy zasadniczej. Miniony weekend przyniósł wiele emocji, szczególnie w meczach drużyn z górnych części tabeli.

W grupie I największe emocje zaczęły się już w środę w Kaliszu. Dotychczasowy lider, Grześki, podejmował tracącego zaledwie jeden punkt wicelidera z Zielonej Góry. Gospodarze zdołali wygrać zaledwie jednego seta, tak więc zarówno zwycięstwo w meczu na szczycie jak i fotel lidera należą teraz do zespołu z Zielonej Góry. Zwycięstwa odniosły także trzeci w tabeli AZS UAM Poznań oraz czwarta Olimpia Sulęcin. Szczególnie cenne trzy punkty zdobyli siatkarze Czarnych Pruszcz Gdański, którzy pokonali na własnym parkiecie Oriona Sulechów 3:1. Punkty szczególne, bowiem do tej pory Czarni nie mieli na swoim koncie żadnego i było to ich pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. – Każdy ma prawo wygrać w tej lidze – mówił po meczu trener sulechowian, Marcin Bilon. Najbardziej zacięte spotkanie 9. kolejki miało miejsce w Lubinie, gdzie miejscowy Cuprum wygrał 3:2 z Krispolem Września. Po meczu gotowość do złożenia rezygnacji wyraził trener Krispolu, Krzysztof Wójcik, wyraźnie niezadowolony z postawy swoich siatkarzy. Po sobotniej porażce Krispol jest coraz bliżej strefy play-out. Jeśli chce się jeszcze włączyć do walki o wyższe cele, powinien w najbliższej kolejce pokonać Oriona Sulechów, który depcze mu po piętach.

Na czele grupy II wciąż znajdują się Sudety Kamienna Góra, które dość nieoczekiwanie zgubiły jeden punkt w Częstochowie, pokonując 3:2 Delic-Pol. Siatkarze z Dolnego Śląska mają dwa punkty przewagi nad Burzą, jednak wrocławianie rozegrali jeden mecz mniej od swoich rywali. W ostatniej kolejce Burza nie pozostawiła żadnych złudzeń Bzurze Ozorków, wygrywając na wyjeździe 3:0. Coraz lepiej radzą sobie zawodnicy KPS Skry Bełchatów, którzy po zwycięstwie 3:1 w Opolu nad AZS Politechniką umocnili się na trzecim miejscu w tabeli. Drugi oddech złapał również prowadzony przez Dariusza Luksa Volley Rybnik. Rybniczanie pewnie pokonali u siebie Rośka Syców i po nieudanym początku sezonu pną się w górę tabeli. – Ważne, że wygraliśmy za trzy punkty i myślę, że w rundzie rewanżowej zaprezentujemy się jeszcze lepiej – mówił po meczu szczęśliwy przyjmujący Volleya, Grzegorz Jaruga. Cenne dwa punkty dopisała sobie również najsłabsza dotychczas Victoria Wałbrzych, która po zaciętym spotkaniu pokonała 3:2 wyżej notowanych Czarnych Rząśnia.

Wielkie emocje były w meczu na szczycie grupy III, w którym Czarni Radom zmierzyli się z liderem rozgrywek, Ósemką Siedlce. Podopieczni Jacka Skroka wygrali to spotkanie 3:2 i zmniejszyli stratę do prowadzących zespołów. – Gramy falami, ale tsunami "Czarnych" jeszcze nadejdzie – użył „morskiej" metafory po meczu zawodnik Czarnych, Grzegorz Szumielewicz. Potknięcie lidera bezwzględnie wykorzystał Pekpol Ostrołęka, który po wygranej w stolicy z Legią wyprzedza w tabeli siedlczan… lepszym stosunkiem małych punktów. Obie drużyny mają po 20 punktów i dokładnie taki sam stosunek setów. Wciąż fatalnie w tym sezonie spisują się zawodnicy Armatu Kozienice, którzy przegrali dziewiąty mecz z rzędu. Po porażce 1:3 z AZS II UWM Olsztyn zajmują ostatnią pozycję w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym. Niewiele weselej jest w Tomaszowie Mazowieckim. Lechia przegrała kolejne spotkania, tym razem u siebie z AS Białołęka i podopieczni trenera Roberta Malickiego chyba muszą przyzwyczaić się do myśli, że w tym sezonie czeka ich ciężka walka o utrzymanie. W ostatnim meczu 9. kolejki Wilga Garwolin pokonała we własnej hali akademików z Warszawy. – Spotkanie było bardzo wyrównane. Przegraliśmy, bo popełniliśmy więcej błędów – twierdził po meczu szkoleniowiec AZS UW Warszawa, Edward Skorek.



Pewne zwycięstwo odnieśli w sobotę siatkarze MOS Będzin, pokonując na wyjeździe 3:0 Wisłok Strzyżów. Podopieczni Rafała Legienia utrzymali pozycję lidera grupy IV i wobec porażki na własnym parkiecie Wandy Kraków z Rafako Racibórz zwiększyli swoją przewagę nad pozostałymi drużynami. Potknięcie Wandy natychmiast wykorzystała inna drużyna z Krakowa – AZS Politechnika, która po zwycięstwie z STS Skarżysko-Kamienna awansowała na drugą pozycję w tabeli. W pozostałych meczach 9. kolejki Górnik Siemianowice Śląskie uległ 0:3 Karpatom Krosno, a w derbach Podkarpacia rezerwy Resovii Rzeszów wygrały 3:1 z Błękitnymi Ropczyce. – Ostatnio sporo trenowaliśmy zagrywkę i jak widać dobrze udało się przygotować do tego meczu – mówi Kamil Długosz, który obok Jakuba Peszko jest jednym z dwóch młodych zawodników Resovii mających szanse pojechać na finał mistrzostw Europy juniorów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved