Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Puchar Wielkich Mistrzów: Polacy faworytami

Puchar Wielkich Mistrzów: Polacy faworytami

fot. archiwum

Polscy siatkarze odlecieli wczoraj do Japonii, gdzie zagrają w, rozpoczynającym się w środę, Pucharze Wielkich Mistrzów. Przeciwnikami biało-czerwonych będą kolejno: Japonia (gospodarze), Kuba, Brazylia, Iran i Egipt - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Jest to jedyna impreza w kalendarzu FIVB, której uczestnicy nie dostaną punktów do rankingu. Jednak wysoka pula nagród (milion dolarów do podziału) i perspektywa gry z mistrzami czterech kontynentów sprawia, że kadrowicze bardzo poważnie podchodzą do tych rozgrywek.

Traktujemy tę imprezę prestiżowo. Zmierzymy się z mocnymi zespołami i naszym celem jest wygrana w każdym meczu. Myślę, że my i Brazylia jesteśmy faworytami – uważa środkowy AZS Częstochowa Piotr Nowakowski.

To oczywiście duża strata, ale są Marcel Gromadowski i Kuba Jarosz. To bardzo utalentowani zawodnicy. Z pewnością wywiążą się ze swoich obowiązków. Trudniej będzie zastąpić Pawła, bo to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy rozgrywający na świecie. Jego wartość dla zespołu, jako zawodnika, jako człowieka i jako przywódcy jest niepodważalna. Przed Pawłem Woickim i Grześkiem Łomaczem stoi naprawdę trudne zadanie. Ale być może w przyszłości to zaprocentuje. Paweł będzie miał większy komfort gry, wiedząc ma dobrych zmienników – mówi przyjmujący PGE Skry Bełchatów Bartosz Kurek.



Cały artykuł w „Przeglądzie Sportowym"
Autorem tekstu jest Jakub Jankowski


Po kilkudniowym zgrupowaniu w Bełchatowie, siatkarska reprezentacja Polski w niedzielne popołudnie odleciała z Warszawy do Japonii.

Najlepszy polski środkowy, jak zwykło się mówić o Danielu Plińskim należy do tych graczy, którzy nigdy nie miękną przed wyzwaniami jakie stawia siatkówka. Tak jest i tym razem. Pliński i jego koledzy ze Skry Bełchatów nie mogą, zwłaszcza w ostatnich tygodniach, narzekać na brak wrażeń i podróży. Z uwagi na katarski turniej o Klubowe Mistrzostwo Świata, Daniel Castellani nie mógł sobie pozwolić na przeprowadzenie gruntowniejszego zgrupowania i reprezentacja w Japonii zagra niemal z marszu. – Uważam, że treningi w Bełchatowie były na dobrym poziomie, a fakt jest taki, że mieliśmy mało czasu, by się przygotować do tego turnieju – wyjaśnia Pliński.Wcześniej mieliśmy ważny dla Skry Bełchatów i całej polskiej siatkówki, turniej w Katarze. Daniel nie byłby sobą, gdyby nie wlał w serca dawki optymizmu: – Czasu nie było, ale nie ma co narzekać. Przed nami ciężka podróż i wierzę, że damy radę i przywieziemy medal, jedziemy o to walczyć – zapewnia reprezentacyjny środkowy.

Siatkarska kadra nie byłaby siatkarską kadrą, gdyby na dwa turnieje z rzędu nie mogła pojechać w identycznym składzie. – Przed Mistrzostwami Europy również mieliśmy problemy kadrowe, bo wypadli kluczowi zawodnicy, a teraz wypadł najlepszy rozgrywający turnieju w Izmirze, Paweł Zagumny oraz MVP Mistrzostw Europy, Piotr Gruszka. To dwie bardzo ważne postacie, jednak mam nadzieję, że historia się powtórzy i uda nam się dobrze zaprezentować na Pucharze Wielkich Mistrzów – stwierdza Daniel Pliński.

Rozmawiała Marysia Olbrycht
Więcej w serwisie PrzegladLigowy.com

źródło: przegladligowy.com, sports.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved