Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga: Dramatyczny mecz siatkarek Anser-Siarki

II liga: Dramatyczny mecz siatkarek Anser-Siarki

fot. archiwum

Po dramatycznej końcówce siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg przegrały ze studentkami z Krakowa w meczu II ligi kobiet. Tak ciekawego i emocjonującego spotkania dawno w Tarnobrzegu nie było. Na takie mecze chce się chodzić.

Mocny początek

Już początek pierwszej partii był z gatunku tych znamionujących wysoki poziom spotkania. Do stanu 6:6 żadna z drużyn nie chciała odpuścić, a zawodniczki co rusz popisywały się wspaniałymi atakami i efektownymi obronami. Po ataku Moniki Pusz miejscowe zdobyły siódmy punkt i był to początek ich "odjazdu" od rywalek. Po ładnym ataku z krótkiej Eweliny Ryznar było 12:8, krakowianki tanio skóry nie sprzedawały, ale kiedy na tablicy pojawił się wynik 20:11 szkoleniowiec przyjezdnych Tomasz Klocek wprowadził na boisko trzy rezerwowe, a te o dziwno radziły sobie znakomicie. Nie były jednak w stanie powstrzymać bardzo dobrze grających gospodyń.

Fair play trenera



Początek drugiego seta należał do gospodyń, które po asie serwisowym rozgrywającej kapitalny mecz Jolanty Jabłońskiej wygrywały 5:4. Krakowianki zaczęły grać coraz pewniej, zyskiwały przewagę. Przy stanie 14:11 dla AZS Monika Pusz popisała się ładnym atakiem. Kiedy gospodynie cieszyły się ze zdobycia 12 punktu arbiter pokazał atak w aut. W zespole Anser-Siarki nastąpiła konsternacja, ale protesty gospodyń szybko ostudził trener Andrzej Dróbkowski, którzy popisał się postawą fair play krzycząc do swoich podopiecznych, że sędzia podjął prawidłową decyzję, bowiem piłka po ataku Pusz dotknęła "antenki". W tej partii, podobnie jak w pierwszym secie też było 20:11, tyle że dla przyjezdnych, które nadspodziewanie łatwo wygrały do 12.

Niezrozumiały przestój

Na początku trzeciej partii znów górowały miejscowe, Monika Pusz, Honorata Jabłońska-Żak, Jolanta Jabłońska oraz Ewelina Ryznar co rusz oszukiwały przyjezdne. Jednak przy stanie 11:7 dla gospodyń stało się coś niezrozumiałego. Po ładnym ataku Magdy Jagodzińskiej krakowianki zdobyły ósmy punkt i miejscowe jakby stanęły w miejscu. Kryzys był niesamowity. Od stanu 11:7 tarnobrzeżanki ugrały tylko jedno "oczko" a krakowianki aż 10 i zrobiło się 12:17. Nie pomogły przerwy, o które prosił szkoleniowiec Anser-Siarki, przyjezdne rządziły na boisku, a w zespole z Tarnobrzega panowała dziwna niemoc.

Błysnęły cha karterem

Czwarty set dostarczył niesamowitych wrażeń. Miejscowe przegrywały już 10:14 i wydawało się, że nie powalczą nawet o jeden punkt. Zdołały jednak dojść rywalki na 14:14, później uciekły im na 20:17. Przy stanie 24:22 miejscowe miały dwa setbole, ale ich nie wykorzystały. Nie zdołały wygrać trzeciej i czwartej piłki setowej. W końcu meczbola miały krakowianki, ale w tym właśnie momencie nerwowo nie wytrzymała Jagodzińska posyłając zagrywkę w siatkę. W końcu za siódmym setbolem udało się Jolancie Jabłońskiej skutecznie zaatakować i tarnobrzeskie siatkarki, ich trener oraz kibice na trybunach cieszyli się jakby to był koniec meczu. Ale powody do radości były olbrzymie. Miejscowe zdołały wyjść obronną ręką z bardzo trudnej sytuacji.

Jola szalała

Tie-break był popisem Jolanty Jabłońskiej, koleżanki kierowały do niej piłki, a ta mimo grymasu zmęczenia atakowała ze wszystkich sił i co najważniejsze atakowała skutecznie. Na trybunach brawa bił jej mąż były koszykarz Siarki Zbigniew Jabłoński, brawa Joli bili wszyscy. Ale jakże dla najlepszej zawodniczki meczu złośliwy okazał się los. Przy stanie 13:10 dla Anser-Siarki, kiedy wydawało się, że nic nie jest w stanie wydrzeć miejscowym zwycięstwa, przydarzyła się Jabłońskiej wielka wpadka. Zaserwowała w siatkę. Krakowianki zwietrzyły szansę zdobyły kolejne punkty i przy stanie 14:13 miały drugiego w tym meczu meczbola, ale Monika Pusz ładnym atakiem wyrównała na 14:14. Po chwili kolejnego meczbola nie wykorzystała Jagodzińska, atakując w aut. Było po 15, ale krakowianki grały jak w transie i to one za czwartą piłką meczową, po koszmarnym błędzie miejscowych siatkarek, które włożyły w ten mecz bardzo dużo zdrowia, cieszyły się z wygranej.

Anser-Siarka Tarnobrzeg – AZS Skawa EU Kraków 2:3

(25:16, 12:25, 18:25, 31:29, 15:17)

Składy zespołów:

Anser-Siarka: Jabłońska-Żak, Pusz, Mokrzycka, Mysiak, Ryznar, Jabłońska – Peret (libero) oraz Surowiec-Zych i Szubert

Skawa: Surma, Kowalik, Hatala, Hawryła, Jagodzińska, Żochowska – Targosz (libero) oraz Kuskowska, Szymska, Jaroszewicz i Biernatek

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr. 4 II ligi kobiet

Autorem tekstu jest Damian Szpak, Echo Dnia

źródło: Echo Dnia

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved