Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Serafin: Byłoby miło, gdybyśmy wywalczyli jakieś punkty

Wojciech Serafin: Byłoby miło, gdybyśmy wywalczyli jakieś punkty

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz przegrała sparing z Pamapolem Siatkarz Wieluń, jednak do dyspozycji trenera było zaledwie ośmiu zawodników. O tym spotkaniu, lidze i planach na najbliższe dwa tygodnie opowiadał Strefie Siatkówki przyjmujący Delecty - Wojciech Serafin.

W składzie zespołu z Bydgoszczy zabrakło kilku czołowych zawodników. Paweł Woicki wyleciał razem z reprezentacją do Japonii. Na czas nie zdążył również Piotr Gruszka. Dodatkowym osłabieniem był brak nominalnego atakującego. Obaj gracze Delecty na tej pozycji, bowiem nie mogli pomóc swojej drużynie. Dawid Konarski jest chory, a kontuzji nabawił się Grzegorz Szymański. Tym samym zespół Waldemara Wspaniałego zagrał wczoraj na pozycji po przekątnej z Grzegorzem Kokocińskim, zawodnikiem występującym zwykle na środku siatki.

Porażkę z Siatkarzem Wieluń można, zatem uznać za nieco mniejszą niespodziankę. Po meczu Strefie Siatkówki udało się porozmawiać z przyjmującym drużyny znad Brdy.

Anna Falk: Nie tego spodziewali się Wasi kibice. Miało być zwycięstwo, tymczasem to spotkanie nie potoczyło się po Waszej myśli. To skutek tego eksperymentalnego zestawienia, w jakim przyszło Wam zagrać?



Wojciech Serafin: – Nie, chyba nie. Generalnie jesteśmy teraz w innym etapie przygotowań. Dzisiaj (wywiad przeprowadzany był w sobotę – 14 listopada) mieliśmy ciężką siłownię. Trenujemy bardzo ciężko, także bardzo trudno było nam się w ogóle zebrać dzisiaj do grania. Myślę, że właśnie dlatego taki wynik, ale przynajmniej staraliśmy się wygrać.

Walczyliście, ale widać było po Waszej stronie nerwowość. Popełnialiście wiele błędów własnych.

– Tak, zdecydowanie. Mieliśmy przerwę czterodniową. Teraz trenujemy od trzech dni po tej przerwie, także ciężko jest się zebrać i wrócić do tego cyklu, który był przed przerwą.

Jesteście liderem Plusligi, ale przed Wami trzy trudne mecze: ze Skrą, Resovią i Jastrzębiem. Macie jednak 4 pkt. przewagi nad tymi rywalami, a to chyba dobra zaliczka.

– Cztery punkty przewagi, ale też Bełchatów ma dwa zaległe mecze, także może tutaj zrobić się jeden punkt, albo i wcale (śmiech). Na pewno jednak będą to ciężkie spotkania. Byłoby miło gdybyśmy wywalczyli jakieś punkty, chociaż pojedyncze. Byłoby też bardzo dobrze, gdybyśmy wygrali z Jastrzębskim Węglem, wtedy mielibyśmy szansę, a nawet może i pewność, że będziemy w czwórce, a to dawałoby nam udział w ćwierćfinale Pucharu Polski i nie ukrywam, że taki mamy cel.

Szykujecie się jakoś specjalnie na Skrę Bełchatów, z którą już za dwa tygodnie zagracie we własnej hali?

– Na pewno. Myślę, że wszystkie kluby przed meczami z Bełchatowem mobilizują się bardziej. To są takie specjalne spotkania, gdzie wszyscy chcą się zmotywować jak najbardziej, by jak najlepiej wypaść. Bo wiadomo, jest telewizja, wszystkie oczy zwrócone na zespół, no i każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Dlatego te mecze są to mecze walki. Mam nadzieję, że uda nam się coś wywalczyć (śmiech).

Jakie, zatem macie plany treningowe na najbliższe dwa tygodnie. Wiem, że macie w planach jeszcze sparingi.

– Tak. Zagramy jeszcze mecze sparingowe w Olsztynie w przyszły weekend. Jeszcze nie mamy takiego dokładnego plany treningowego. Myślę jednak, że przez te dwa tygodnie, a na pewno przez ten najbliższy, będziemy jeszcze bardzo ciężko trenowali. Zagramy te dwa kontrolne mecze w Olsztynie, no i później już raczej wejdziemy w cykl startowy, czyli taki, który był już wcześniej między meczami w lidze. I oczywiście będziemy się przygotowywać taktycznie do meczu z Bełchatowem.

Gdybyś mógł powiedzieć co dolega Grzegorzowi Szymańskiemu, który nie pojawił się dzisiaj na boisku.

– Trener daje mu troszkę odpocząć. Ma bodajże naderwany mięsień czworogłowy uda. Przechodzi teraz rekonwalescencję, rehabilitację, fizjoterapię i fizykoterapię. Powolutku dochodzi do siebie. Trenerzy dają mu odpocząć, aby był sprawy właśnie na te najważniejsze mecze, a nie teraz.

Dziękuję bardzo .

Dziękuję.

* Z Wojciechem Serafinem rozmawiała Anna Falk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved