Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lider przegrał sparing z beniaminkiem

Lider przegrał sparing z beniaminkiem

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz rozegrała w Koronowie towarzyski mecz z ekipą Pamapolu Siatkarz Wieluń. Podopieczni Damiana Dacewicza sprawili swoim kibicom miłą niespodziankę, wygrywając zasłużenie 3:1 z liderem PlusLigi.

Trenerzy obu zespołów umówili się na cztery sety bez względu na wynik spotkania. Kibice, którzy do ostatniego miejsca wypełnili halę Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Koronowie, liczyli na zwycięstwo swojego zespołu. Po prawie dwugodzinnym pojedynku cieszyła się tylko grupa fanów z Wielunia, która przyjechała wspierać swoją drużynę.

Zespół znad Brdy występował w bardzo okrojonym składzie. Brakowało Pawła Woickiego, który razem z reprezentacją przygotowuje się do Pucharu Wielkich Mistrzów. Nie dotarł również Piotr Gruszka, kapitan drużyny Delecty. Dodatkowym osłabieniem zespołu był brak Dawida Konarskiego, który jest chory i Grzegorza Szymańskiego. Choć ten ostatni pojawił się w hali, to jednak nie spędził na boisku nawet minuty.

Na ławce trenerskiej zespołu z Bydgoszczy zabrakło również Waldemara Wspaniałego. Pierwszy szkoleniowiec Delecty oglądał spotkanie z boku, chcąc przyjrzeć się grze swojej drużyny. Zespół prowadził drugi trener – Marian Kardas.



Mecz sparingowy otworzył as serwisowy Andrzeja Stelmacha, jednak po świetnej akcji Cervena z krótkiej padł remis. Świetna kontra w wykonaniu Kokocińskiego, który spotkanie to rozpoczął na pozycji atakującego, a później udany blok bydgoszczan na Wołoszu wyprowadził ten zespół na prowadzenie 4:2. Kilka skutecznych akcji wielunian pozwoliło im wyrównać, a po świetnym zbiciu Wołosza, objęli prowadzenie 5:4. Na pierwszą przerwę techniczną – 8:6 – oba zespoły zeszły po udanym ataku Martina Sopki. Po powrocie na parkiet pierwszą długą wymianę w tym spotkaniu na swoją korzyść rozstrzygnęli zawodnicy Delecty, którzy po skutecznym ataku Kokocińskiego prowadzili już 9:6. Chwilę później na tablicy wyników widniał jednak remis 9:9, a wszystko za sprawą dobrej postawy Sarneckiego w ataku i znakomitej zagrywce Wołosza, z której odbiorem miał problem Sopko. W tym fragmencie seta walka była wyrównana. Dopiero błąd Cervena w ataku (14:12) zmusił trenera Kardasa do wzięcia czasu. Przerwa podziałała na jego podopiecznych, którzy wyrównali (15:15) i na drugiej przerwie przegrywali już tylko jednym punktem, po skutecznym ataku Sarneckiego. Niestety po powrocie na boisko gra nie układała się po myśli gospodarzy. Autowe ataki i słaba gra w przyjęciu sprawiła, że wielunianie prowadzili 21:15. Dobrą passę swojego zespołu przerwał Marcin Nowak wpadając w siatkę. Do końca seta bydgoszczanie zdobyli jeszcze tylko dwa oczka. Partię zakończył autowy serwis Lipińskiego – 25:18.

Drugiego seta od skutecznego ataku rozpoczął Kordysz, a po asie serwisowym Zajdera, zespół z Wielunia objął prowadzenie 3:2. Kilka szczęśliwych akcji po stronie przyjezdnych (as Sarneckiego po taśmie) sprawiło, że podopieczni Damiana Dacewicza już na początku seta mieli trzy punkty przewagi (3:6), a po bloku na Serafinie oba zespołu zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:4. Po powrocie na parkiet bydgoszczanie wzięli się za odrabianie strat. Dobrze atakowali Kokociński i Jurkiewicz (9:7), jednak na niewiele się do zdało. Szczęśliwy atak Sarneckiego i świetna kontra w wykonaniu Kordysza sprawiły, że o czas – przy stanie 12:7 – zmuszony był prosić Marian Kardas. Po powrocie na boisku bydgoszczanie nadal spisywali się słabo. Po ataku Zajdera goście z Wielunia mieli aż siedmiopunktową przewagę (14:7). Do drugiej przerwy technicznej zawodnikom Delecty udało się zdobyć tylko jeden punkt, a sprowadził na nią oba zespoły Michał Błoński, serwując asa. Po powrocie na boisko gospodarze nie mogli złamać ofensywy zawodników Pamapolu. Pojedyncze akcje nie mogły zmniejszyć strat (17:10 – Kokociński blokuje Wołosza). Świetna gra podopiecznych Dacewicza nieuchronnie zbliżała wszystkich do końca seta (22:14 – świetny atak Błońskiego). Pierwszą piłkę setową bydgoszczanie wybronili dzięki „czapie", którą na Sarneckim założył Pieczonka. Partię, zwycięstwem Pamapolu 25:17, zakończył autowym serwisem Kokociński.

Początek trzeciej partii, to fenomenalna gra blokiem po stronie wielunian, którzy dzięki temu już na starcie prowadzili 3:0. Passę rywali przerwał skutecznym atakiem Kokociński, jednak już w następnej akcji zawodnicy Pamapolu przypomnieli, tym razem Pieczonce o swoim dobrym bloku (4:1). Jednak to dobra postawa tego właśnie siatkarza pozwoliła bydgoszczanom odrobić część strat (4:3). Kłopoty z przyjęciem i przede wszystkim błędy w ataku (Jurkiewicza, Kokocińskiego i Sopki) sprawiły, że Delecta na pierwszej przerwie technicznej przegrywała 8:5. Po powrocie na parkiet siatkarze znad Brdy wzięli się za odrabianie strat. Świetny atak Sopki, a później jego punkowa zagrywka doprowadziły do wyrównania (10:10). Po raz kolejny jednak w tym spotkaniu, gospodarzy zgubiły błędy własne. Przy stanie 13:10 o czas poprosił trener Kardas. Po nim co prawda bydgoszczanom udało się zmniejszyć straty do jednego punktu, ale na przerwie technicznej przegrywali 16:14, po nieporozumieniu w obronie. Lepszy powrót na parkiet zaliczyli Wielunianie. Świetnie zbijał Błoński, a Cerven nie po raz pierwszy posłał piłkę ze środka w aut (18:15). Po stronie Delecty widać było dużą nerwowość, co poskutkowało kolejnym nieporozumieniem na boisku (20:17). Świetny blok, a później ryzykowna zagrywka Cervena sprawiła, że po ataku z przechodzącej piłki Jurkiewicza gospodarze osiągnęli upragniony remis – 20:20. Bardzo dobry moment gry na bloku pokazał Jurkiewicz, najpierw w parze z Pieczonką zatrzymując Sarneckiego, a chwilę później w pojedynkę Zajdera (22:20). Przy stanie 24:21 o czas poprosił szkoleniowiec Pamapolu. Zwycięski atak w tym secie dla Delecty, należał do Jurkiewicza, który poprowadził w końcówce swój zespół do sukcesu – 25:22.

Czwarty set od kiwki w aut rozpoczął Błoński. W drugiej akcji został zablokowany i Delecta prowadziła 2:0. Jednak do trzech razy sztuka i to właśnie Błoński zdobył pierwszy punkt dla swojej drużyny. Chwilę później, dzięki błędom własnym gospodarzy i punktowej zagrywce właśnie tego zawodnika, wielunianie prowadzili 4:2. Sygnał do walki dla Delecty dał Sopko, zbijając z szóstej strefy, a po asie serwisowym Cervena padł remis 5:5. Kapitalna akcja na środku w wykonaniu Jurkiewicza, a później atak Pieczonki, sprowadziły oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Po raz kolejny błędy własne sprawiły, iż bydgoszczanie stracili wypracowaną przewagę (8:8). Powrócić do prowadzenia udało im się po kapitalnej zagrywce Jurkiewicza – 11:9, jednak cieszyli się nim bardzo krótko. Wielunianie doprowadzili do wyrównania, a później walka przerodziła się w grę punkt za punkt. Tak było aż do drugiej przerwy technicznej, na którą oba zespoły udały się po kiwce Matejczyka – 16:15. Po powrocie na boisko, dzięki autowemu zbiciu Sarneckiego, siatkarze Delecty objęli prowadzenie (17:16), które jednak stracili w wyniku błędów własnych i pozwolili podopiecznym Dacewicza osiągnąć dwa punkty przewagi (20:18). Po wznowieniu gry, to siatkarze z Wielunia popełnili błąd, a skuteczna kontra Sopki i autowy atak Sarneckiego, zmusił trenera Pamapolu do wzięcia czasu (21:20). Po skutecznym ataku Kokocińskiego gospodarze prowadzili jeszcze 22:21, jednak w kolejnej akcji ten sam zawodnik popełnił błąd, a kapitalne zbicie w wykonaniu Sarneckiego dało jego drużynie piłkę meczową (24:22). Bydgoszczanom udało się obronić pierwszego meczbola, ale już w następnej akcji swoją wysoką formę potwierdził Sarnecki, który umieszczając piłkę w boisku zakończył sparingowy mecz zwycięstwem Pamapolu 25:23 w czwartym secie i 3:1 w całym spotkaniu.

Delecta Bydgoszcz – Pamapol Siatkarz Wieluń 1:3

(18:25, 17:25, 25:22, 23:25)

Składy zespołów:

Delecta: Lipiński, Kokociński, Sopko, Cerven, Jurkiewicz, Serafin, Dębiec (libero) oraz Pieczonka

Pamapol: Stelmach, Sarnecki, Wołosz, Zajder, Kordysz, Nowak, Kryś (libero) oraz Matejczyk, Błoński, Buniak, Ferreira

Z Koronowa Anna Falk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved