Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Krzysztof Felczak: W poczekalni czekają kolejni

Krzysztof Felczak: W poczekalni czekają kolejni

fot. archiwum

Woicki, Bartman, Łomacz, Jarosz - wszyscy oni kiedyś czekali na swoją szansę i dobijali się do pierwszej reprezentacji. - Myślę, że to jest piękna rzecz, że ci chłopcy taką szeroką ławą weszli do kadry - uważa Krzysztof Felczak.

Kiedy przejrzymy listę nazwisk zawodników, którzy w 2006 i 2007 przewijali się przez kadrę B, dziś znakomita ich większość ma już za sobą doświadczenia w pierwszej reprezentacji. Część z nich, jak choćby Zbigniew Bartman, Jakub Jarosz czy Paweł Woicki na zbliżającym się Turnieju Wielkich Mistrzów grać będzie pierwsze skrzypce.

Myślę, że to jest piękna rzecz, że ci chłopcy taką szeroką ławą weszli do kadry A. Raul Lozano już kiedyś powiedział nam otwarcie w sztabie szkoleniowym: kadra B nie jest od robienia wyników, ale od przygotowania zawodników do następnych etapów szkolenia – mówi trener drugiej reprezentacji "za czasów" Raula Lozano, Krzyszof Felczak, obecnie pracujący w warszawską młodzieżą w MOS Wola. – Pięknie się to realizowało, bo już w krótkim okresie Wika i Woicki pojechali na Igrzyska Olimpijskie. W krótkim okresie kolejni z młodych graczy, którymi się opiekowaliśmy wówczas: Jarosz, Bartman, Gromadowski znaleźli się w pierwszej drużynie. Myślę, że kwestią czasu będzie to, by następni podążyli tym śladem.

Kadra B jest łącznikiem między kadrami juniorskimi i seniorskimi, ma pomagać przekroczyć utalentowanym zawodnikom trudny próg wejścia w dorosłą siatkówkę. Cieszy mnie to, że wielu zawodników z tamtej drużyny gra już w pierwszym zespole i jeśli ten zamysł dotyczący kadry B pomógł – podkreśla znaczenie zaplecza reprezentacji doświadczony szkoleniowiec.

Niektórzy zawodnicy mieli już szansę szerzej zaistnieć w pierwszym składzie, inni wciąż czekają na swoją szansę. Jednym z takich zawodników jest Łukasz Perłowski, któremu ciągle towarzyszą kontuzje czy Marcel Gromadowski, który co prawda w tym sezonie był w kadrze, ale wielu szans nie dostał. – Myślę, że szlifowanie talentu wymaga cierpliwości samego zawodnika, jak i trenera, ale i opinii publicznej – przestrzega Felczak. – Słyszałem ostatnio wiele rozmów na temat Bartka Kurka. Niektórzy oczekiwali od tego młodego chłopaka "nie wiadomo czego". Ten talent pięknie rozkwitł, teraz Bartek wspaniale się prezentuje i mam nadzieję, że podobnie będzie z innymi. Jedni do wyżyn sportowych dochodzą szybciej, inni trochę wolniej, ale u wszystkich tych zawodników widać stały postęp – zaznacza znany szkoleniowiec. – Odniesienia co do Marcela i jego gry w lidze francuskiej są bardzo optymistyczne i budujące. Teraz, wobec absencji Piotrka Gruszki być może Marcel będzie w stanie pokazać się z jak najlepszej strony, czego mu życzę. W poczekalni czekają następni, z PlusLigi słychać o Janeczku, wracają do zdrowia Perłowski, Żaliński. Tych nazwisk będzie wiele i oby przez wiele lat tak było.



* Rozmawiała Dominika Chorzępa – Reprezentacja.net

Cały artykuł w serwisie Reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved