Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trefl lepszy w Gorzowie

I liga M: Trefl lepszy w Gorzowie

fot. archiwum

Tylko jednego seta udało się wygrać siatkarzom Sławomira Gerymskiego w starciu z Treflem Gdańsk. Kluczem do zwycięstwa okazała się zagrywka. Po porażce gorzowianie spadli na piątą pozycję, natomiast siatkarze z Pomorza awansowali na czwartą lokatę.

Wyraźne prowadzenie objęli gospodarze już na początku spotkania przy zagrywce Bartosza Mischke (10:5). Przewaga GTPS-u utrzymywała się, ponieważ gdańszczanie seriami tracili punkty nadal za sprawą mocnego serwisu gorzowian (17:8, 19:13, 23:14). W końcówce dwa punktowe bloki oraz jeden skuteczny atak zapisał na swoim koncie środkowy Adrian Hunek. Set zakończył się zdecydowanie na korzyść gospodarzy.

Mocnym głosem przemówili goście na początku drugiej partii. Tym razem to oni całkowicie rozbili zagrywką koncepcję gry gorzowian (8:2). Szybko zareagował trener Sławomir Gerymski, który poprosił o przerwę przy stanie 3:9. W szeregach GTPS-u pojawili się zmiennicy Łukasz Wroński, Adrian Szlubowski, a w dalszej części Jakub Mach. Przewaga gości jednak nie topniała (11:6, 16:8, 21:11, 23:13). Partię skutecznym atakiem ze środka zakończył środkowy Trefla Bartosz Węgrzyn.

Od początku trzeciego seta w podstawowym składzie gorzowian znalazł się Adrian Szlubowski. Przy zagrywce Michała Żuka Trefl zdobył cztery „oczka" i objął dwupunktowe prowadzenie (6:4). Gospodarze zdołali jednak nadrobić straty i przez większą część odsłony kibice oglądali wyrównany pojedynek. Dopiero w końcówce po asie serwisowym Waldemara Świrydowicza gdańszczanie wyraźniej wygrywali (21:18). Punktową zagrywkę zaprezentował także Daniel Wilk (23:20) i ostatecznie zwyciężyli gdańszczanie.



Początek czwartej odsłony przypominał inaugurację drugiej, ponieważ kiedy skończył zagrywać atakujący Trefla, GTPS przegrywał już 1:7. Gospodarze powoli nadrabiali straty, ale tylko zbliżali się do rywala. Po skutecznym ataku Marcina Olichwera oraz podwójnym bloku gorzowian trener Jerzy Strumiło poprosił o czas przy prowadzeniu swoich zawodników 19:16. Nadzieje kibicom dawał pojedynczy blok Bartosza Mischke (20:22), ale nie wystarczyło to, aby pokonać Trefla.

GTPS Gorzów – Trefl Gdańsk 1:3
(25:15, 15:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
GTPS Gorzów: Hunek, Olichwer, Woroniecki, Grzesiowski, Kupisz, Mischke, Ratajczak (libero) oraz Wroński, Szlubowski, Mach, Stępień
Trefl Gdańsk: Chaberek, Żuk, Gorzkiewicz, Węgrzyn, Wilk, Świrydowicz, Żurek (libero) oraz Kaczmarek, Gajowczyk, Ratajczak, Skórski


Po meczu powiedzieli:

Waldemar Świrydowicz (środkowy Trefla Gdańsk): – Gorzów to silna drużyna, która gra naprawdę poukładaną siatkówkę, dlatego trzy punkty tym bardziej cieszą. W pierwszym secie gospodarze zagrali bardzo dobrze zagrywką. Odrzucili nas od siatki, co miało swoje odzwierciedlenie w problemach z atakiem. Na szczęście przeczekaliśmy kryzys i w kolejnych partiach my byliśmy górą.

Michał Stępień (środkowy GTPS-u Gorzów): – Pierwszego seta nasz przeciwnik grał zdecydowanie słabiej niż pozostałe partie, dlatego wygraliśmy. W dalszej części spotkania Trefl świetnie zagrywał, my natomiast kompletnie przestaliśmy przyjmować. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo siatkarze z Gdańska po wpadce z Hajnówką musieli nadrobić stracone punkty. Poza tym grali pod presją kar finansowych, które zapowiedział zarząd w przypadku porażki.

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved