Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zawodnicy AZS Politechniki Warszawskiej w sezonie 2008/09

Zawodnicy AZS Politechniki Warszawskiej w sezonie 2008/09

fot. archiwum

Przed sezonem Krzysztof Kowalczyk nazywał swoich siatkarzy "diamencikami". Jak spisywali się zatem w tym sezonie 2008/09 siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej? O tym w kolejnym podsumowaniu o stołecznych "Inżynierach".

1. Janusz Gałązka : Młody zawodnik warszawskiego zespołu ma za sobą drugi rok wśród najlepszych zespołów w Polsce. Na początku sezonu mówiło się o wypożyczeniu „Janka” do MOS-u Wola Warszawa, jednak w wyniku kontuzji Jarosława Teplinga z początku sezonu, pozostał w zespole Inżynierów. Rozgrywki ligowe rozpoczynał jako środkowy, w połowie sezonu został przekwalifikowany na atakującego. Nie miał za dużego udziału w grze warszawskiej drużyny.

3. Jarosław Tepling : Jest najwyższym zawodnikiem AZS Politechniki. Niestety, mimo iż latem zaliczył sportowy awans przechodząc z Jaworzna do Warszawy, tego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Kontuzja łydki wykluczyła go z gry na samym początku rozgrywek. Do składu wrócił na mecz z Jadarem przegrywając rywalizację z Karolem Kłosem i Iurijem Gladyrem, a jego wejścia na boisko były czysto kosmetyczne.

4. Rafał Buszek : Na skutek kontuzji przyjmujących, niejako z przymusu musiał zmienić pozycje z atakującego na przyjmującego. Ze swej roli wywiązał się bardzo dobrze, o czym może świadczyć powołanie do kadry narodowej oraz stałe miejsce w wyjściowej szóstce stołecznych Inżynierów. Mimo młodego wieku stanowił o sile ataku akademików. Słabszy w przyjęciu, nad którym pracuje od połowy sezonu.



5. Jakub Radomski : Wysoki przyjmujący przez cały sezon zmagał się z kontuzja barku, której nabawił się jeszcze w poprzednim sezonie grając w kadrze B. 12-13 zawodnik drużyny. Powinien pomyśleć nad zmianą otoczenia i poszukać klubu, w którym mógłby więcej grać.

6. Karol Kłos : Młody środkowy, który fenomenalne mecze przeplatał z nieco słabszymi. Nierówny sezon, czego bynajmniej nie można było wymagać od tak młodego gracza. Przyszłość reprezentacji Polski. Już pokazał, że takich zawodników jak Łukasz Kadziewicz zatrzymuje jedną ręką w wieku 20 lat. Strach pomyśleć co będzie później.

7. Radosław Rybak : Kapitan, podstawowy atakujący i ikona Politechniki Warszawskiej nie był jej mocnym punktem w tym sezonie. Od tak doświadczonego gracza wielu wymagało więcej. Być może jego słabsza postawa w końcówce sezonu była spowodowana brakiem wartościowego zmiennika. 36 letni atakujący już jest u schyłku kariery i włodarze klubu powinni pomyśleć o wzmocnieniach na tej pozycji.

8. Jurii Gladyr : „Objawienie sezonu" – taki komentarz najczęściej pojawiał się przy jego nazwisku. Sympatyczny Ukrainiec, na boisku zamieniał się w charyzmatycznego lidera warszawskiej drużyny. Jego gra nie przeszła bez echa. Nieco słabsza końcówka sezonu spowodowana była zmęczeniem. Przez cały sezon to właśnie on ciągnął grę.

9. Serhy Kapelus : Kolejny z "ukraińskiego zaciągu" trenera Krzysztofa Kowalczyka. Niezmordowany przyjmujący wielokrotnie brał na siebie ciężar gry w wielu spotkaniach. Szybkością, dynamiką oraz wyszkoleniem technicznym nadrabiał braki we wzroście. Bardzo pewny punkt drużyny. Trudno sobie wyobrazić zespół Politechniki bez niego.

10. Robert Milczarek : Solidny w przyjęciu, nieco słabiej wypadał w obronie. Początek sezonu miał udany. Pech w tym roku go nie opuszczał. Najpierw pęknięta kość ogonowa, która wyłączyła go z gry na trzy miesiące, a później knock out w meczu z Częstochową. Powołanie do kadry dostał chyba na wyrost, co nie zmienia faktu, że to ciekawy zawodnik.

11. Andrzej Skórski : Popularny "Skóra" w wielu meczach okazywał się "asem w rękawie trenerów". Mało stabilny. Kapitalne mecze z Częstochową czy Kędzierzynem-Koźlem przeplatał z kiepskimi jak np. z Bydgoszczą. Spory talent, ale powinien popracować nad psychika, która często w decydujących momentach nie wytrzymywała presji.

13. Karel Kvasnicka : Sprowadzony z Resovii Czech w przedsezonowych planach miał być szóstkowym graczem. Ciągłe kontuzje nie pozwoliły na grę na wysokim poziomie. Po Robercie Milczarku, Damianie Wojtaszku był de facto trzecim libero drużyny z Warszawy.

15. Bartłomiej Neroj : Wypożyczony z Bełchatowa rozgrywający ma za sobą bardzo udany sezon. Warto podkreślić, że był to pierwszy sezon Neroja jako pierwszego rozgrywającego. Zmiana otoczenia bardzo dobrze mu zrobiła. Najwyraźniej dobrze czuje się w Warszawie, bo był nie tylko mózgiem drużyny, ale także brał na siebie ciężar gry w innych elementach. Świetna zagrywka, kapitalny blok i oczywiście zaskakujący atak z drugiej piłki to jego bardzo mocne strony. Obok Ukraińców i Karola Kłosa objawienie Politechniki. Zdecydowanie najlepiej punktujący rozgrywający w PlusLidze.

17. Wiktor Położewicz : Chimeryczny rozgrywający z Ukrainy miał duży wkład w sukcesy swojego zespołu. Ściągnął do klubu Kapelusa i Gladyra. W sumie, to by było tyle co zrobił dla drużyny. Niedokładny w rozegraniu, słaby w bloku i obronie. Mimo wielu szans na grę nie wykorzystał żadnej.

18. Damian Wojtaszek : W ciągu kilku godzin stał się nominalnym libero warszawiaków. Po kontuzji Milczarka to właśnie on trzymał w ryzach przyjecie. Inna sprawa, że z różnym skutkiem. Ogólna ocena musi być pozytywna, bo to młody i perspektywiczny zawodnik. Miejmy nadzieje, że w przyszłym sezonie będzie grał więcej, bo brak doświadczenia jest jego największym mankamentem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved