Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Podsumowanie sezonu: Gednia Żukowo – Nadciąga młodość

Podsumowanie sezonu: Gednia Żukowo – Nadciąga młodość

fot. archiwum

Przed rozpoczęciem sezonu 2008/2009 podopieczne Grzegorza Wróbla były skazywane na spadek z PlusLigi Kobiet. Tymczasem młode i ambitne siatkarki nie tylko utrzymały się w lidze, ale i napsuły krwi najlepszym.

Przed początkiem sezonu z drużyną Gedanii pożegnały się między innymi: Ewa Kasprów (odeszła do Farmutilu Piła), Kinga Kasprzak (przeniosła się do I-ligowego zespołu TPS Rumia), Berenika Tomsia (zdecydowała się na wyjazd do Bielska-Białej) i Marta Siwka (do Piasta Szczecin), ale to nie był największy problem pomorskiej ekipy. Najgorsze było to, iż siatkarki nie miały gdzie trenować i grać, zdecydowano, że drużyna z Gdańska przeniesie się do niewielkiej gminy Żukowo. Trener, Grzegorz Wróbel nie miał do dyspozycji gwiazd, ale zawodniczki o mniej znanych nazwiskach. O sile żukowskiej ekipy miała stanowić Elżbieta Skowrońska i liczne grono młodych i utalentowanych zawodniczek.

 

Na początku rozgrywek widać było, że podopiecznym Grzegorza Wróbla brakuje zgrania, boiskowego sprytu i doświadczenia. W dwóch pierwszych kolejkach pomorska drużyna nie zdołała urwać nawet seta ekipom z Dąbrowy Górniczej i Wrocławia. Mimo, że żukowianki były przez pierwszą część sezonu zasadniczego czerwoną latarnią kobiecych rozgrywek, to jednak urwanie pojedynczych oczek Centrostalowi Bydgoszcz, AZS-owi Białystok oraz Farmutilowi Piła kazało przypuszczać, że Gedania w kolejnych spotkaniach nie będzie zespołem do bicia.



 

Pierwsze zwycięstwo zawodniczki Grzegorza Wróbla odniosły dopiero w trzynastej kolejce. Wówczas udało im się bez straty seta pokonać Stal Mielec. Ta wygrana sprawiła, iż Elżbieta Skowrońska i koleżanki złapały siatkarski wiatr w żagle i uwierzyły w swoje możliwości. W dalszej części sezonu siatkarki z Żukowa pokazały charakter, bowiem mimo, że nie otrzymywały regularnych wypłat to z meczu na mecz grały bardziej skutecznie. W ich szeregach można było dostrzec coraz lepsze zgranie, doświadczenie zdobyte w poprzednich pojedynkach powoli zaczynało procentować, a radość z gry jaką prezentowały siatkarki z Żukowa sprawiała, że aż miło było patrzeć na styl gry podopiecznych Grzegorza Wróbla.

 

W kolejnych spotkaniach zawodniczki z Pomorza okazały wyższość nad ekipami z Białegostoku, Kalisza oraz Dąbrowy Górniczej. Dodatkowo po bardzo zaciętym pojedynku odniosły niespodziewane zwycięstwo w Pile nad tamtejszym Farmutilem. Jednak prawdziwą sensację podopieczne Grzegorza Wróbla sprawiły w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, w której wygrały z naszpikowaną gwiazdami i niepokonaną do osiemnastej kolejki drużyną z Bielska-Białej 3:1. Zwycięstwo nad zespołem Igora Prielożnego dało Gedanii siódme miejsce na koniec rundy zasadniczej. Na uwagę zasługuje fakt, iż w pierwszej części sezonu zasadniczego Gedania wywalczyła zaledwie trzy oczka, a w drugiej zdobyła ich aż 17. W tej fazie sezonu więcej punktów zdobyły tylko Aluprof Bielsko-Biała i Muszynianka Muszyna.

 

W pierwszej rundzie play off siatkarki z Żukowa czekało nie lada trudne zadanie. Aby myśleć o walce o medale podopieczne Grzegorza Wróbla musiały trzykrotnie odnieść zwycięstwo nad mistrzyniami Polski z Muszyny. Jak się później okazało, drużynie Gedanii zabrakło siatkarskich argumentów, aby powalczyć o wygraną z „Mineralnymi”, choć w drugim spotkaniu zespół z Żukowa wygrywał już 2:0 i zanosiła się na kolejną sensację. Jednak wówczas sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło mówiące o tym, że jeśli drużyna prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, to przegrywa 2:3. Podopieczne Grzegorza Wróbla dzielnie walczyły jeszcze w piątym secie, ale ostatecznie uległy 16:18. Trzy porażki sprawiły, że Katarzynie Wellnie i spółce pozostała walka o miejsca 5-8.

 

Pierwszym przeciwnikiem zawodniczek z Pomorza w II rundzie play off była Gwardia Wrocław. Rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych. W pierwszym meczu lepsze okazały się gedanianki, w drugim pojedynku między tymi zespołami młoda i ambitnie grająca ekipa z Żukowa była blisko odniesienia kolejnego zwycięstwa, ale ostatecznie po tie breaku górą były wrocławianki i o tym, który z zespołów będzie walczył o miejsce piąte miało zadecydować trzecie spotkanie, w którym Gwardia nie dała już większych szans podopiecznym Grzegorza Wróbla i dość pewnie wygrała 3:1.

 

Porażki z zespołem z Wrocławia sprawiły, że siatkarkom z Pomorza pozostała rywalizacja o siódmą lokatę. z AZS-em Białystok. Jednak jak przystało na mecze, w których grała ekipa z Żukowa i ta rywalizacja rozstrzygnęła się dopiero po trzecim pojedynku, bowiem po dwóch meczach był remis 1:1. W decydującym spotkaniu więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Dariusza Luksa i to one po zwycięstwie 3:1 zajęły siódmą lokatę, a siatkarki Gedanii zostały ostatecznie sklasyfikowane na ósmym miejscu.

 

Mimo że podopieczne Grzegorza Wróbla w play offach nie dały rady poprawić swojej pozycji z rundy zasadniczej, to trzeba podkreślić, iż pokazały się z bardzo dobrej strony. Udało im się utrzymać w najwyższej klasie rozgrywkowej, a dodatkowo potrafiły w pojedynczych spotkaniach odprawić z kwitkiem czołowe drużyny PlusLigi. Widać, iż taktyka jaką zastosowali działacze, czyli danie szansy młodym i utalentowanym zawodniczkom odniosła bardzo dobry efekt nie tylko dla Gedanii, ale w szerszej perspektywie również dla reprezentacji Polski. Jednak czy ambitna postawa siatkarek nie pójdzie na marne? Czy kłopoty finansowe klubu nie zatrą świetnego wrażenia, jakie po sobie pozostawiły zawodniczki z Żukowa? Czy klub znajdzie fundusze, aby przystąpić do rozgrywek w sezonie 2009/2010? Oby nie sprawdziły się słowa popularnej piosenki: To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved