Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Kwalifikacje MŚ juniorek: Spektakl jednego aktora

Kwalifikacje MŚ juniorek: Spektakl jednego aktora

Zaledwie 60 minut potrzebowały Polki na pokonanie reprezentacji Francji, w drugim dniu turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata juniorek rozgrywanym w Krośnie.

Wiele osób określało to spotkanie mianem “meczu o awans”. Sztab szkoleniowy i zawodniczki zgodnie podkreślały, że bardzo koncentrują się na ten mecz, gdyż mają świadomość jak ciężki przeciwnikiem jest Francja. Sprawdziły się jednak słowa trenera ekipy Portugalii, który zapytany przed spotkaniem o wynik, bez zastanowienia odpowiedział: Polki wygrają i to 3:0.

Mecz rozpoczął się od dobrej gry Polek. Duży wpływ na obraz gry miał trudny serwis, który prezentowały podopieczne Zbigniewa Krzyżanowskiego. Francuzki od początku grały bardzo zdenerwowane i często się myliły – trzy błędy pod rząd popełniła Camille Crousillat. Na pierwszej przerwie technicznej na tablicy widniała aż sześciopunktowa przewaga juniorek z kraju nad Wisłą (8:2). Po czasie młode siatkarki kontynuowały dobrą grę – dwukrotnie blokowana była Julie Mollinger, najpierw przez Maję Tokarską, a następnie przez Katarzynę Brydę. Bardzo dobrze w ataku spisywała się Maja Tokarska i Tamara Kaliszuk. W grze Polek pojawił się moment przestoju – wykorzystując błędy naszej reprezentacji Francuzki zdobyły cztery punkty pod rząd (18:11). O czas poprosił trener Krzyżanowski. Po krótkiej przerwie gra toczyła się „punkt za punkt”. Wśród rywalek wyróżniającą postacią była Maeva Orle. Mimo poprawy gry Francuzek, Polki dowiozły prowadzenie do końca seta i zwyciężyły pierwszą partię 25:18.



Druga partia także zaczęła się od skutecznej gry naszej reprezentacji. Dobre ataki Patrycji Polak i Katarzyny Brydy sprawiły, że na pierwszą przerwę techniczną ekipa trenera Krzyżanowskiego zeszła z pięciopunktową przewagę (8:3). Po czasie Polki kontrolowały przebieg gry i powiększały swoją przewagę. Świetna zagrywka kapitan Joanny Wołosz oraz wielkie trudności Francuzek w odbiorze pozwoliły naszym juniorkom zdobyć aż jedenaście punktów przewagi (18:7)! Trener Francji chcąc odmienić obraz gry swojej drużyny wprowadził do gry Celie Denis oraz Justine Decamp. Jednak Polki spokojnie i konsekwentnie utrzymywały zdobytą przewagę do końca drugiej partii. Seta atakiem z sytuacyjnej piłki zakończyła Maja Tokarska (25:12).

Po nokaucie w drugiej odsłonie meczu Francuzki nie były w stanie pokazać dobrej gry. Początek trzeciego seta wydawał się chyba najbardziej wyrównanym – na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły „jedynie” trzema punktami (5:8). Jednak już kolejne akcje pokazały, że nasze juniorki są dziś w świetnej dyspozycji. Trudna zagrywka Katarzyny Brydy, a także błędy po stronie rywalek zmusiły trenera Berauda Jacquesa do poproszenia o przerwę (11:5). Czas okazał się nieskuteczny – zawodniczki trenera Krzyżanowskiego kontynuowały swoją „koncertową grę”. Polki wykorzystując zdobytą przewagę zaczęły prezentować ciekawą, kombinacyjną, a zarazem bardzo skuteczną siatkówkę. Śmiało można powiedzieć, że cały zespół wykazał się świetną formą. Mecz zakończył blok Sylwii Pelc na Celia Denis (25:15).

Reprezentacja Polski rozegrała dziś wspaniały mecz. Widać było, że zespół świetnie realizował założoną przez trenera taktykę. Podopieczne trenera Krzyżanowskiego dzięki dzisiejszej wygranej są już „jedną nogą” w finałach Mistrzostw Świata.

Polkom do awansu wystarczy jeden wygrany set w meczu z najsłabszą Portugalią. Mecz w niedzielę o 17:30.

Polska – Francja 3:0

(25:18, 25:12, 25:15)

Składy drużyn:

Polska: Martalek, Kaliszuk, Bryda, Wołosz, Tokarska, Polak, Śliwa(libero) oraz Skiba, Pelc, Bulbak i Pasznik

Francja: Lican, Mollinger, Menara, Crousillat, Mongope, Orle, Lemogne(libero) oraz Adam, Suc, Decamp i Denis

Po meczu powiedzieli:

Zbigniew Krzyżanowski, trener reprezentacji Polski juniorek: – To był zespół z którym graliśmy na Mistrzostwach Europy i mieliśmy bardzo dokładnie rozpisany ten zespół. My właściwie mieliśmy tylko Francję, nie mieliśmy żadnych materiałów z Rumunii czy Portugalii. Mogliśmy się tylko na tym zespolę skupić, więc cały czas treningi od jakiegoś czasu układaliśmy pod Francję. Wszystkie elementy, zagrywka, blok był ustawiany pod mecz z Francją. Wczoraj z Rumunkami obawialiśmy się trochę meczu. Jest to w miarę solidny zespół, a tym bardziej był to pierwszy mecz w którym lubią zdarzać się niespodzianki. Jak już to przeszło to sądziłem, że dzisiaj już dziewczyny nie odpuszczą. Tak się stało. Bardzo konsekwentnie wierzyły w to co robiliśmy, że to da efekt. Rozpisaliśmy tutaj rolę na dziś – drugi trener cały czas pokazywał gdzie zagrywać. W ten sposób założenia taktyczne były realizowane przez cały czas. Dziewczyny starały się w miarę możliwości to realizować. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że zagrały one tak konsekwentnie i myślę, że jest to krok do przodu dla tego zespołu, który w mojej ocenie cały czas staję się coraz lepszy.

Joanna Wołosz, kapitan reprezentacji Polski juniorek: – Wydaje mi się, że taktyka odegrała znaczącą rolę. Ten zespół znałyśmy z Mistrzostw Europy i sparingów. Uważam, że do tego meczu byłyśmy o wiele lepiej przygotowane pod względem taktycznym niż wczoraj. Wczoraj grałyśmy z zespołem, z którym spotkałyśmy się pierwszy raz i obawiałyśmy się niespodzianki. Dzisiaj wiedziałyśmy co Francuzki prezentują i jeszcze wczoraj mogliśmy zobaczyć co grają. Nie mogły nas niczym zaskoczyć. Pod względem taktycznym przede wszystkim zagrałyśmy dobrze zagrywką. W pewnych momentach wyłączyliśmy zagrywką zawodniczki, które mogły sprawić nam największe problemy.

Beraud Jacques, trener reprezentacji Francji juniorek: – Uważam, że Polki były zbyt silne dla nas. Miały bardzo mocny serwis, świetny odbiór. Ciężko było nam nawiązać walkę przy siatce. Nie osiągnęliśmy tego co chcieliśmy. Dziś było nam bardzo trudno grać ze świetnie dysponowanymi Polkami. Nasza gra była bardzo słaba.

Maeva Orle, zawodniczka reprezentacji Francji juniorek: – Dzisiejszy mecz nie zagrałyśmy za dobrze. Nie jesteśmy zadowolone ze swojej postawy. Nie pokazałyśmy się w tym meczu z dobrej strony.

Lenaig Lemogne, libero reprezentacji Francji juniorek: – Bardzo zły mecz z naszej strony. Polki bardzo dobrze zagrywały, my mieliśmy duże problemy w odbiorze. Rywalki widziały więcej w ataku i świetnie wykorzystywały nasze słabości.


W pierwszym meczu drugiego dnia rozgrywanych w Krośnie kwalifikacji do finałów Mistrzostw Świata juniorek reprezentacja Rumunii pokonała przeciwniczki z Portugalii 3:0.

Mecz rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla Rumunek, które dzięki dobrym akcjom Anamarii Melu i Daiany Muresan zdołały odskoczyć rywalkom na trzypunktową przewagę (8:5). Gra Portugalek przepełniona była błędami, które skrupulatnie wykorzystywały rywalki. Blok na Hurst, świetna kiwka rozgrywającej Sabiny Miclea-Grigoruta oraz as serwisowy Adriany Vilcu sprawiły, że Rumunki miały sześciopunktową przewagę. O czas poprosił selekcjoner Portugalii Fernando Luís, jednak nie odmieniło to obrazu gry jego podopiecznych. Juniorki z półwyspu Iberyjskiego nie mogły poradzić sobie z trudną zagrywką przeciwniczek. Rumunki kontrolowały przebieg gry i zwyciężyły pierwszego seta do 18.

Drugi set także zaczął się od dobrej postawy juniorek z Rumuni, które już na pierwszej przerwie technicznej miały pięciopunktową przewagę(8:3). Bardzo dobrze spisywała się Ioana Maria Baciu. W drużynie Portugalii grę starały się ciągnąć Mafalda Silva oraz Amanda Rocha. Pewien przestój w grze Rumunek pojawił się, gdy na zagrywkę poszła Eduarda Duarte – siatkarki z Rumuni nie mogły poradzić sobie z odbiorem i straciły kilka punktów(17:15). Trener Stan Costinel nie chcąc ryzykować utraty prowadzenia poprosił o czas. Po przerwie jego podopieczne poprawiły obraz swojej gry. Muresan oraz Baciu poprowadziły drużynę do wygrania drugiej odsłony spotkania(25:17).

Rumunki grając „na fali” bardzo dobrze rozpoczęły trzecią partie. Świetnie dysponowana w dniu dzisiejszym Melu, brylowała w ataku drużyny Rumunii. Portugalki popełniały dużo błędów szczególnie w odbiorze. Pomimo to nie zamierzały one tanio sprzedawać skóry – uspokoiły grę i zaczęły odrabiać straty. Dobra gra na ataku Duarte i as serwisowy Felix pozwoliły zmniejszyć stratę do jedynie jednego „oczka”(11:12). Jednak kolejne akcje należały do Rumunek. Rozgrywająca zespołu Stan Costinela w dobry sposób wykorzystywała świetną dyspozycję Melu, która w pewnym momencie wzięła na siebie ciężar gry. Zaowocowało to wysokim, aż ośmiopunktowym prowadzeniem(21:13). Rumunki zagrały zdecydowanie i konsekwentnie do samego końca spotkania, wygrywając trzeciego seta 25:16 i całe spotkanie 3:0.

Rumunia – Portugalia 3:0

(25:18, 25:17, 25:16)

Składy zespołów:

Portugalia: Falcao, Duarte, Silva, Alexandre, Pereira, Hurst, Ferreira (libero) oraz Felix

Rumunia: Baciu, Vilcu, Cucu, Miclea, Muresan, Dancu (libero) oraz Cazacu i Dragusin

Po meczu powiedzieli:

Fernando Luís, trener reprezentacji Portugalii juniorek: – Mamy najniższa i najmniej doświadczoną drużynę, ale ciężko pracujemy, by walczyć z drużynami dużo lepszymi niż my. Naszym celem jest nauczyć sie walczyć przeciwko silnym drużyną. Cały czas trenujemy i ciężko pracujemy by podnieść poziom naszej gry.

Mafalda Silva, zawodniczka reprezentacji Portugalii juniorek: – To był dobry mecz, rozpoczęliśmy grę dobrze i zaczęliśmy zdobywać bardzo ważne punkty. Rumunki są od nas starsze i wyższe, a także mają więcej doświadczenia w grze. Uważam, że oba mecze były bardzo dobre, ten dzisiejszy i wczorajszy, ale oczywiście wczorajszy mecz kiedy wygrałyśmy seta było nieco lepiej.

Stan Costinel, trener reprezentacji Rumunii juniorek: – Ten mecz był zdecydowanie łatwiejszy niż wczoraj. Portugalia to nie Polska. Polska drużyna była bardzo silna i grała na zupełnie innym poziomie. Jestem pewny, że w mistrzostwach świata Polska będzie bardzo znaczącym graczem. Wygraliśmy, bo dziś walczyliśmy z drużyną w naszym zasięgu. Byłem bardzo szczęśliwy, ze moja drużyną grała bardzo dobrze cały mecz.

Daiana Georgiana Muresan, zawodniczka reprezentacji Rumunii juniorek: – Portugalki zagrały dziś gorzej od nas i nie mogły się z nami równać. Jednak jest to zespół, który cały czas czyni postępy. Kto wie może kiedyś będą naprawdę silnym rywalem.

Tabela grupy E:

1. Polska      2 4 pkt. 6:0
2. Rumunia     2 3      3:3
3. Francja     2 3      3:4
4. Portugalia  2 2      1:6

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe, rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved