Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mariusz Kowalski: Musimy iść do przodu

Mariusz Kowalski: Musimy iść do przodu

fot. archiwum

Avia Świdnik zakończyła sezon w kwietniu. Teraz przyszedł czas na podpisywanie nowych kontraktów oraz przygotowania do kolejnego sezonu. - Dobrym pomysłem byłoby nie robić rewolucji kadrowej - mówi Mariusz Kowalski.

W czwartek dostaliście propozycje kontraktów na następny sezon. W środę macie dać odpowiedź, czy na zaproponowane przez zarząd warunki się zgadzacie. W twoim przypadku propozycja jest do zaakceptowania czy nie?

Myślę, że tak, ale do dopięcia pozostały szczegóły. Trzeba jeszcze dokładnie określić kwoty i długość kontraktu, bo w propozycjach nie był ujęty czas obowiązywania nowej umowy. Nie ma co ukrywać, cięcia wynagrodzeń były, ale spodziewałem się gorszego. W moim przypadku wszystko powinno się rozstrzygnąć do końca tygodnia, jak będzie natomiast u innych? W zasadzie nie było czasu, aby o tym podyskutować, a poza tym kontrakt to sprawa indywidualna .

Przed wami kolejny sezon. Kibicom znudziły się już hasła typu: gramy o jak najlepszą pozycję. Jak myślisz, czy zarząd powinien od początku przygotowań jasno określić cel walki o awans?



Ciężko powiedzieć, czy Avii będzie przyświecał taki cel. Tak naprawdę, o co będziemy walczyć, przekonamy się, gdy skompletujemy zespół. Może bowiem się stać tak, że odejdzie kilku zawodników, a ci, którzy przyjdą, nie będą lepsi. I wtedy zamiast walki o awans do PlusLigi będzie trzeba grać o utrzymanie, choć takiego scenariusza nikt by w Świdniku nie chciał .

Jakie zmiany muszą nastąpić w drużynie, aby nie powtórzyć wpadki z końcówki minionego sezonu i wreszcie grać na wysokim poziomie przez całe rozgrywki?

Nie odkryje nic nowego, jeśli powiem, że potrzebne są mocne skrzydła. Przyjmujący muszą lepiej prezentować się w ataku, bo w końcówce sezonu widać było, że tego brakowało najbardziej. Dobrym pomysłem byłoby nie robić rewolucji kadrowej, a przeprowadzić jedynie kosmetyczne zmiany. Zgranie było naszym atutem już w minionym sezonie, i mogłoby być naszą silną bronią w nadchodzących rozgrywkach .

W weekend mieliście wolne od siatkówki, ale ty wybrałeś się na finał PlusLigi. Gra Resovii i Skry Bełchatów zrobiła na tobie wrażenie?

To był dziwny mecz, ale nie zabrakło w nim walki o każdą piłkę. Plusem spotkań PlusLigi jest atmosfera w hali, oprawa zawodów. Marcin Ogonowski (były gracz Avii, obecnie statystyk Resovii – red.) załatwił nam bilety blisko parkietu. To było coś wspaniałego uczestniczyć w takich zawodach. Szkoda tylko, że na takie widowisko kibice muszą jeździć po całej Polsce, a nie ma tego w Świdniku .

Czyli do pierwszej ligi nie ma co porównywać?

To jest inny świat. Bilety na ten mecz rozeszły się w pół godziny, hala była pełna. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, nie było, do czego się przyczepić. Tak samo na parkiecie, zawodnicy stworzyli takie widowisko, że nawet wybredny kibic byłby zadowolony .

Myślisz, że Świdnik doczeka się PlusLigi?

Chciałbym, bo nasi kibice zasługują na to. Musimy iść do przodu, podpatrywać najlepszych, uczyć się od nich. No i oczywiście wzmocnić drużynę, bo jeśli nie będziemy walczyć o promocję, to z frekwencją w naszej hali może być różnie, tym bardziej że wpadka z Siatkarzem Wieluń w play-off na pewno odstraszyła trochę kibiców…

*Rozmawiał Kamil Balcerek, Kurier Lubelski

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved