Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Przestępstwo nie jest równoznaczne z bałaganem

Przestępstwo nie jest równoznaczne z bałaganem

fot. archiwum

Sąd pierwszej instancji odrzucił zarzuty przeciwko Januszowi Biesiadzie. PZPS był oskarżycielem posiłkowym. Co na to obecny prezes federacji – Mirosław Przedpełski? Komentować sprawy nie chcą Artur Popko, Waldemar Wspaniały i Bogusław Adamski.

Ja praktycznie nie krytykowałem nigdy Janusza Biesiady, bo robił wiele fajnych rzeczy. Ale wprowadził bałagan w związku i to jest prawda, którą mogę potwierdzić. Czy to rzutowało na to żeby być sądzonym to już była inna kwestia. Został oczyszczony z zarzutów, ale bałaganu zrobił sporo – mówi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski .

Związek musiał spłacać długi Janusza Biesiady?

Związek był mocno zadłużony. Mieliśmy ponad dwa i pół miliona złotych różnych zobowiązań i musieliśmy je spłacić.



Pana poprzednik uważa, że nie było żadnego długu. Twierdzi, że domagał się pan spłaty przez niego dwóch i pół miliona złotych a potem zrezygnowano z tego roszczenia.

Nikt nie domagał się tych pieniędzy. To, że związek został wprowadzony w długi nie oznacza, że domagał się spłaty tej kwoty od poprzedniego prezesa. Chodzi tylko o sposób zarządzania. Widziałem i wiem jaka była sytuacja finansowa, dokumentowa, fakturowa i organizacyjna związku. Uważam, że była bardzo zła i to zostało bardzo mocno poprawione, a czy to się nadawało pod wyrok sądu to nie moja w tym rzecz.

A kto był za to odpowiedzialny. Janusz Biesiada – jednoosobowo? Pomagali mu przecież też obecni współpracownicy związku i osoby w nim wysoko postawione.

Właśnie ze względu na sposób zarządzania Artur Popko ustąpił z zarządu, Bogusław Adamski był w ogóle odsunięty. Nie można mówić, że teraz oni są z powrotem, oni byli przeciwni tym działaniom.

Dlaczego zostały zniszczone dokumenty świadczące rzekomo o złej działalności Janusza Biesiady?

To jakieś bzdury, które można porównać do zeznań Andrzeja Leppera o lądowaniu UFO. Dlaczego ktoś miałby niszczyć jakieś dokumenty?

Czyli dokumenty o których oskarżyciel posiłkowy Łukasz Cieślak mówił, że zostały zniszczone, dalej istnieją?

Czy jak Janusz Biesiada został uniewinniony to już jest świętym? Ma stuprocentową rację w tej chwili? To jest jakaś bzdura.

Czyli istnieją te dokumenty?

Sąd stwierdził jaka jest sytuacja. Teraz mają to badać jeszcze dziennikarze? Nie rozumiem tej sytuacji.

Nie odpowiada pan na pytanie. Informacje płynące z jednej i z drugiej strony są sprzeczne. Twierdzi pan, że za całe zło w PZPS odpowiadał tylko Janusz Biesiada, a Janusz Biesiada uważa, że przeprowadzono na niego zamach.

Janusz Biesiada jest niewinny popełnienia określonych przestępstw, ale przestępstwo nie jest równoznaczne z bałaganem. Nie było żadnego zamachu. Ja uważam, że jeżeli człowiek nie potrafi współdziałać z ludźmi, którzy tworzą tą całą atmosferę i nie potrafi być prezesem stowarzyszenia, w dodatku przegrywa wybory to jak można mówić o zamachu.

Swojego komentarza odmówił Prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej Artur Popko, nie zgadzając się także na zarejestrowanie swoje odmowy na taśmie na potrzeby emisji radiowej. Komentować sprawy nie chcieli także Bogusław Adamski i Waldemar Wspaniały.

źródło: Polskie Radio

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved