Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Zaprzepaszczona szansa Wisły

Zaprzepaszczona szansa Wisły

fot. archiwum

Wisła Enion Energa spadła do drugiej ligi. - Przyszłość jest wielką niewiadomą - przyznaje jej trener Lesław Kędryna. Trzy lata temu na Reymonta przeprowadziła się Magdalena Śliwa, podwójna złota medalistka mistrzostw Europy.

Czołowa rozgrywająca kraju i prężny sponsor miały być gwarantem walki o awans do Plus Ligi. Przez dwa lata nie udało się zrealizować ambitnego celu, więc przed zakończonym w sobotę sezonem drużyna została odmłodzona. – Stać nas na środek tabeli – zapewniali działacze.

 

Tymczasem siatkarki zajęły ostatnie miejsce w lidze, a w meczach play-out nie dały rady Budowlanym Toruń. – Niektóre dziewczyny są załamane. Mam jednak satysfakcję. Mimo że skazywano nas na pożarcie, to nie poddawaliśmy się i walczyliśmy – tłumaczy szkoleniowiec.



 

Po spadku nastroje w drużynie nie są najlepsze. Kilka starszych zawodniczek planuje przenosiny do innych klubów, a juniorki czekają na decyzję zarządu – Trener postawił w tym roku na młodzież. W kluczowych momentach zabrakło nam jednak doświadczenia i szczęścia – twierdzi Aleksandra Filip , rozgrywająca Wisły.

 

Zdaniem szkoleniowca o spadku zadecydowała "passa niekorzystnych sytuacji losowych". – Cała wizja obrony przed spadkiem opierała się na kilku doświadczonych zawodniczkach, które miały być fundamentem drużyny. Paulina Opalińska miała duże problemy ze zdrowiem, zagrała trzy mecze w sezonie. Ostatnio kontuzje dotknęły Magdę Piątek. Młodzież nie uniosła odpowiedzialności – dodaje Kędryna.

 

Co dalej z siatkówką przy Reymonta? Ludwik Miętta-Mikołajewicz , prezes TS Wisły, kilka dni temu został przewodniczącym Rady ds. Sportu, organu opiniotwórczego prezydenta miasta Krakowa. – Lekkoatletyka i siatkówka to najbardziej zaniedbane dyscypliny w mieście. Zupełnie nie wykorzystujemy ich potencjału medialnego. Niestety, w naszym mieście brakuje obiektów, w których można rozgrywać największe i najważniejsze zawody – mówił wówczas.

 

Po spadku krakowianek z ligi nie kryje irytacji. – Za wcześnie na oficjalne stanowisko klubu, bo nie zebrał się jeszcze zarząd. Osobiście sądzę, że zaprzepaszczono szansę utrzymania drużyny w lidze, bo kilka meczów można było wygrać – przyznaje prezes.

 

Tymczasem w sekcji tłumaczą, że spadek to efekt zmniejszonych dotacji i postępującego kryzysu na rynkach finansowych. Nic nie pomogło pozyskanie dwóch nowych sponsorów: firmy Enova i MP Vital, a ich reklamy pojawiły się w hali oraz na koszulkach meczowych.

 

Przed sezonem zostaliśmy bez sponsora głównego, dziewczyny zgodziły się na obcięcie kontraktów o połowę. Nikt w kilka dni nie znajdzie kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie wiem, co będzie dalej, bo recesja zatacza coraz szersze kręgi – kończy Kędryna.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved