Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Słowacja: Panie walczą o medale, panowie grają półfinały

Słowacja: Panie walczą o medale, panowie grają półfinały

Na Słowacji poznaliśmy już finalistki tegorocznych rozgrywek ekstraklasy. O złoto będą walczyć zespoły z Bratysławy, Doprastav i Slavia UK. W tym czasie panowie dopiero zakończyli ćwierćfinały. Faworyci awansowali do kolejnej fazy play-off bez problemów.

Liga mężczyzn:

W słowackiej lidze poznaliśmy już finalistki tegorocznych rozgrywek. W tym czasie panowie dopiero zakończyli ćwierćfinały. Faworyci awansowali do kolejnej fazy play-off bez problemów. Najwięcej emocji przyniósł pojedynek pary z miejsc 4-5. O awansie Nitry przesądził dopiero piąty mecz przeciwko siatkarzom Zvolena.



Jasnym faworytem w pojedynku Humenne – Malacky, był aktualny mistrz i zdobywca tegorocznego Pucharu Słowacji. Malacky zakwalifikowały się do fazy play-off w ostatniej chwili i to był już spory sukces.

Wszystkie trzy spotkania przebiegały pod wyraźne dyktando siatkarzy Hummenego. Malacky tylko momentami podejmowały wyrównaną walkę. W trzecim meczu serii udało im się nawet wygrać jednego seta, a to dlatego, że gospodarze pewni awansu, rozluźnili się i popełniali zbyt dużo błędów. Po reprymendzie trenera siatkarze skoncentrowali się i na koniec mogli cieszyć się z wygranego spotkania i awansu do półfinału.

VK Chemes Humenne – VO TJ Strojar Malacky 3:0

(25:12, 25:14,25:22)

VO TJ Strojar Malacky – VK Chemes Humenne 0:3

(17:25, 11:25, 18:25)

VK Chemes Humenne – VO TJ Strojar Malacky 3:1

(20:25, 25:13, 25:15, 25:20)

Równie wyraźnie do kolejnej fazy play-off awansowali siatkarze VKP Bratysława. Finaliści tegorocznego Pucharu Słowacji w całej serii nie stracili ani jednego seta, kontrolując przebieg każdego spotkania. Puchov tylko dwa razy doprowadził do zaciętej końcówki, ale bardziej doświadczeni siatkarze VKP, nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa. Warto wspomnieć, że w barwach bratysławskiej drużyny występuje znany z polskich parkietów rozgrywający Marek Kardos.

VKP Bratysława – VSK Puchov 3:0

(25:20, 26:24, 2516)

VSK Puchov – VKP Bratysława 0:3

(17:25, 11:25, 19:25)

VKP Bratysława – VSK Puchov 3:0

(25:10, 25:20, 25:23)

Zeszłoroczny finalista rozgrywek zmierzył się w ćwierćfinale z zespołem Slavii Svidnik. Po łatwej wygranej w pierwszym spotkaniu, w drugim doszło do sporej niespodzianki. Mimo ze Nove Mesto prowadziło już w meczu 2:0 a w trzecim secie miało piłkę meczową, gospodarze wygrali nerwową końcówkę 36:34. Ich łupem padły również kolejne dwie odsłony i stan serii wyrównał się. Siatkarze z Nove Mesta w pełni kontrolowali jednak przebieg spotkań numer 3 i 4, grając skuteczniej i popełniając mniej błędów. Zwłaszcza w ostatnim spotkaniu Svidnik zagrał bardzo słabo i tym samym ułatwił przyjezdnym awans do półfinału.

VK Nove Mesto nad Vahom – TJ Slavia Svidnik 3:0

(25:17, 25:16, 25:22)

TJ Slavia Svidnik – VK Nove Mesto nad Vahom 3:2

(19:25, 23:25, 36:34, 25:18, 15:13)

VK Nove Mesto nad Vahom – TJ Slavia Svidink 3:1

(25:16, 25:23, 20:25, 25:21)

TJ Slavia Svidnik – VK Nove Mesto nad Vahom 0:3

(18:25, 17:25, 26:28)

Najbardziej dramatyczny przebieg miały spotkania pomiędzy zespołami z Nitry i Zvolena. Mimo że Nitra skończył rundę zasadniczą na czwartym miejscu i miała przewagę swojego parkietu, nie była jasnym faworytem. W ekipie Zvolena występuje bowiem kilku bardzo doświadczonych zawodników, a Nitra w swoim składzie takich nie ma. Ma jednak młodych, walecznych siatkarzy.

W pierwszych dwóch spotkaniach górą było doświadczenie. Zvolen wygrał dwa mecze i był bliski awansu. Trzeci pojedynek przyniósł jednak sporą niespodziankę. Zvolen prowadził już 2:1 w setach, kiedy to siatkarze Nitry podjęli zaciętą walkę. Młodzi zawodnicy zachowali więcej siły w tie-breaku i tym razem to oni byli górą. W meczu numer 4 kibice znowu oglądali 5 setów. Zvolen był blisko zwycięstwa, kiedy to w decydującej partii dzięki dwom asom serwisowym Stehlika wyrównał przy stanie 15:15. Wtedy jednak gospodarze popełnili proste błędy w ataku i kibicie mogli cieszyć się na jeszcze jedno spotkanie tych drużyn. O wyniku piątego pojedynku zdecydował świetny serwis zespołu z Nitry. Gospodarze grali odważnie, Zvolen miał spore problemy w przyjęciu i tym samym nie mógł rozgrywać ciekawych akcji w ataku. Nitra przez całe spotkanie grała bardzo skoncentrowanie i na koniec mogła cieszyć się z wielkiego sukcesu, jakim jest awans do półfinału słowackiej ekstraklasy.

VK Ekonom SPU Nitra – MVK VAV Lokomotiva Zvolen 1:3

(25:19, 23:25, 22:25, 19:25)

MVK VAV Lokomotiva Zvolen – VK Ekonom SPU Nitra 3:1

(25:22, 25:18, 23:25, 25:20)

VK Ekonom SPU Nitra – MVK VAV Lokomotiva Zvolen 3:2

(27:25, 21:25, 23:25, 25:19, 15:13)

MVK VAV Lokomotiva Zvolen – VK Ekonom SPU Nitra 2:3

(26:24, 22:25, 22:25, 25:21, 16:18)

VK Ekonom SPU Nitra – MVK VAV Lokomotiva Zvolen 3:0

(25:22, 25:17, 25:18)

Pary półfinałowe:

VK Chemes Humenne – VK Ekonom Nitra

VKP Bratysława – VK Nove Mesto nad Vahom

Miejsca 5-8:

MVK VAV Lokomotiva Zvolen – VO TJ Strojar Malacky

TJ Slavia Svidnik – VSK Puchov


Liga kobiet:

Miejsca 1-4 (na trzy wygrane spotkania) :

Po łatwych wygranych w serii ćwierćfinałowej przeciwko zespołowi z Pezinka, wydawało się, że teraz Doprastav czeka ciężka przeprawa z zespołem z Ziliny. Siatkarki z Bratysławy wygrały jednak trzy spotkania, nie tracąc w nich ani jednego seta.

Najbardziej zacięty był pierwszy mecz. Po obydwu stronach siatki było widać nerwowość, a wynikiem tego było mnóstwo niewymuszonych błędów. Początek meczu był dość wyrównany, ale później gospodynie zagrały lepiej zagrywką i przyjezdne miały spory problem w przyjęciu. W drugiej odsłonie początkowo prowadziła Zilina, ale Doprastav miał dużą przewagę na siatce i umiejętnie to wykorzystał. Dwie wygrane partie rozluźniły zawodniczki z Bratysławy, bo w trzecim secie przyjezdne prowadziły już 17:11. Ale i tym razem gospodynie zgrały dobrze zagrywką i wyrównały stan partii na 18:18. W końcówce Zilina miała dwie piłki setowe przy stanie 24:22. Wtedy jednak punkt w ataku zdobyła Marta Solipiwko a na zagrywce pojawiła się Amerykanka Emili Brown. Przy jej serwisie gospodynie zdobyły trzy punkty z rzędu.

VK Doprastav Bratysława – SK ZU Zilina 3:0

(25:18, 25:16, 26:24)

W drugim meczu, rozgrywanym na parkiecie Ziliny, siatkarkom Doprastavu przyszło zmierzyć się z trochę innym zespołem. W szeregach gospodyń wystąpiły bowiem dwie najbardziej doświadczone zawodniczki: Andrea Pavelkova na przyjęciu i Katarina Jakusova na pozycji libero. Tego dnia na nie wiele się to jednak zdało. Przyjezdne rozegrały świetne spotkanie. Ich zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone.

Marek Rojko (trener Doprastavu): Jestem zadowolony. Naprawdę zagraliśmy bardzo dobrze. Dziewczyny były maksymalnie skoncentrowane, wszystkie zagrały równo. Takie łatwe zwycięstwo cieszy. O tym, że graliśmy pewnie i spokojnie, może świadczyć fakt, że nie dokonałem ani jednej zmiany i wziąłem tylko jeden czas. Teraz najważniejsze jest, żebyśmy równie dobrze zagrali w piątek w domu i mogli cieszyć się z awansu do finału rozgrywek.

SK ZU Zilina – VK Doprastav Bratysława 0:3

(12:25, 15:25, 18:25)

W trzecim spotkaniu zawodniczkom Doprastavu pozostało już tylko postawić „kropkę nad i”. Przyjezdne ponownie grały w innym składzie, tym razem bez najbardziej doświadczonych siatkarek. Mimo to w początkowej fazie pierwszego seta rozgrywały wyrównane spotkanie z faworyzowanym Doprastavem. Przy wyniku 10:10 trener Marek Rojko poprosił o czas i przypomniał swoim podopiecznym, że Zilina tak łatwo się nie podda. Reprymenda poskutkowała i od drugiego czasu technicznego przewaga gospodyń była już wyraźna. Dobrą grę kontynuowały również w kolejnych setach. W trzeciej odsłonie trener Bratysławy dał szansę zawodniczkom rezerwowym. Te grały równie dobrze i na koniec Doprastav mógł cieszyć się z historycznego awansu do finału słowackiej ekstraklasy.

VK Doprastav Bratysława – SK ZU Zilina 3:0

(25:16, 25:10, 25:12)

W drugim półfinale zmierzyły się zespoły Senicy i bratysławska Slavia, zespół z największymi sukcesami i najdłuższą historią na Słowacji. Senica jednak również może pochwalić się tytułami mistrzowskimi, a do tego tym razem miała przewagę własnego parkietu w pierwszym i trzecim spotkaniu. Wszystko wskazywało więc na zaciętą walkę o awans do finału. W szeregach Senicy coś jednak nie zagrało, bo Slavia wygrała łatwo trzy spotkania, nie tracąc w nich ani jednej partii.

Przebieg pierwszego spotkania od początku kontrolowały przyjezdne. Dzięki dobrej zagrywce udało im się odskoczyć na 8 punktów i tej przewagi nie oddały już do końca pierwszej odsłony. W drugim secie trener Senicy dokonał zmiany na pozycji rozgrywającej, do tego jego podopieczne zaczęły lepiej przyjmować i grać spokojniej. Wyszły nawet na prowadzenie 19:17. W końcówce partii zabrakło im jednak sił i seta zakończyła Hroncekova atakiem bez bloku. Trzecia partia była wyrównana do stanu 15:15. Na zagrywce Slavii pojawiała się jednak Eva Pankova i przy jej podaniu przyjezdne zyskały sporą przewagę. Zawodniczki Bratysławy wykorzystały swoje doświadczenie i już do końca meczu kontrolowały jego przebieg.

VK Senica – Slavia UK Bratysława 0:3

(17:25, 24:26, 22:26)

Drugie spotkanie charakteryzowały serie na zagrywce Slavii. Czy to przy serwisie Danieli Rojkovej, czy też rozgrywającej Halmovej, gospodynie zdobywały po kilka punktów. Dzięki temu Slavia wygrała wysoko pierwszą i trzecią partię. Tylko drugi set był zacięty, tym razem serią na zagrywce popisała się siatkarka Senicy Petra Rosenbergerova. W końcówce odsłony przyjezdne popełniły jednak zbyt wiele błędów i mimo, że obroniły trzy piłki setowej, za czwartym razem już się to nie udało.

Michał Masek (trener Senicy): Brakuje nam waleczności i jakości. Bardzo słabo blokujemy. Mimo że dzisiaj zagraliśmy lepiej na serwisie, bardzo słabo przyjmowaliśmy i dostaliśmy sporo asów. W ogóle nie zagroziliśmy Slavii. Seria wygląda źle, Bratysława prowadzi już 2:0, ale na naszym parkiecie podejmiemy jeszcze walkę. Obejrzymy video i spróbujemy coś zmienić.

Slavia UK Bratysława – VK Senica 3:0

(25:16, 25:23, 25:17)

Bratysława wygrała dwa pierwsze spotkania bez starty seta i wydawało się, że teraz Senica zrobi wszystko, żeby mecze półfinałowe jeszcze zdramatyzować. Przyjezdne zagrały jednak bardzo skoncentrowanie i nie dały żadnych szans gospodyniom. Od pierwszej do ostatniej piłki kontrolowały przebieg meczu a słabo grające zawodniczki Senicy nie podjęły walki.

Zuzana Tlstovicova (trenerka Slavii UK): Dziewczyny zasłużyły na słowa pochwały. Od początku grały bardzo skoncentrowane, spełniły wszystko z naszej taktyki. Chciałam żeby zagrały odpowiedzialnie przy jakimkolwiek wyniku i tak też robiły. Nawet przy naszym wysokim prowadzeniu grały na pełnych obrotach do ostatniej piłki.

VK Senica – Slavia UK Bratysława 0:3

(13:25, 14:25, 16:25)

Miejsca 5-8 (na dwa wygrane spotkania)

SOMP SG Nitra – VTC Pezinok 2:3

(32:34, 25:15, 25:20, 19:25, 15:17)

VTC Pezinok – SOMP SG Nitra 3:1

(23:25, 25:16, 25:13, 25:21)

UKF Nitra – VK Spisska Nova Ves 3:1

(25:20, 25:10, 20:25, 25:15)

VK Spisska Nova Ves – UKF Nitra 0:3

(20:25, 15:25, 17:25)

źródło: inf. własna, svf.sk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved