Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Skandal w Atenach na finale Pucharu CEV

Skandal w Atenach na finale Pucharu CEV

Finał Pucharu CEV, zakończony zwycięstwem Lokomotiwu Biełogorie, obfitował również w inne "atrakcje", niekoniecznie sportowe, a raczej zasługujące na miano skandalu.

Przed finałowym meczem pomiędzy Panathinaikosem a Lokomotiwem salę wypełniło, tak na oko, piętnaście tysięcy fanatycznych kibiców gospodarzy. Na tle zielonego morza odcinała się tylko, jako wyraźne ciało obce, maleńka, czerwona wysepka kibiców rosyjskich, licząca około 50 osób. Wysepka ta była otoczona mniej więcej równą co do liczebności grupą potężnych ochroniarzy, których zadaniem było niedopuszczenie do jakichkolwiek ekscesów.

Kiedy sędziowie mieli już – już dać sygnał do rozpoczęcia spotkania, w hali zgasło górne oświetlenie. Postanowiono zatem opóźnić rozpoczęcie spotkania, dając tym samym pole do popisu greckim służbom technicznym, które walczyły z awarią, podczas gdy gracze kontynuowali rozgrzewkę. Awaria jednak okazała się ponad siły greckich techników, więc po 15 minutach mecz rozpoczęto, a następnie prowadzono w gustownym, nastrojowym oświetleniu, które, jak się okazało, bardziej sprzyjało Rosjanom, którzy od czasu do czasu narzekali tylko na postawę sędziów. Jeżeli wierzyć rosyjskim komentatorom, decyzja sędziego głównego który odgwizdał na korzyść gospodarzy autową piłkę spadającą mu przed nosem wzbudziła gromki śmiech nawet kibiców greckich.



Jednakże najlepsze miało dopiero nadejść. Po ostatnim gwizdku arbitra, obwieszczającego pierwsze w historii (!) zwycięstwo Rosjan na greckiej ziemi (i to uwzględniając zarówno rozgrywki klubowe, jak i międzynarodowe), rozżaleni kibice dali upust swojej frustracji rozpylając na widowni… gaz łzawiący, który skrócił znacznie ceremonię dekoracji, skłaniając obecnych do jak najszybszej ucieczki z hali. A co było dalej? Oddajmy głos Giennadijowi Szipulinowi, trenerowi Lokomotiwu, który rozmawiał telefonicznie z korespondentem agencji Wies’ Sport:

Z trudem dobieram słowa, aby określić to, co się teraz dzieje w Atenach. W trakcie ceremonii dekoracji kibice greccy wpuścili do hali gaz łzawiący. Chłopcy płakali rzewnymi łzami, miel kłopoty z oddychaniem. Po rozdaniu nagród zaczęła się kompletna zawierucha. Autobus drużyny obrzucono kamieniami, obok niego rozlegały się jakieś eksplozje. Nasi kibice w ogóle nie mogli dostać się do swojego autokaru, i byli zmuszeni odjeżdżać razem z zespołem. Proszę wybaczyć, ale dłużej nie mogę rozmawiać. Sytuacja w dalszym ciągu jest niespokojna, a my musimy jechać na lotnisko.

No proszę: mówi się że kibice w Polsce tu i tam bywają szowinistyczni. Okazuje się, że do Greków bardzo wiele im brakuje, za co chyba należy dziękować Bogu. A swoją drogą, ciekawe jak na to wszystko zareaguje CEV.

źródło: Sport Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved