Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Mistrz Polski w opałach, perełki z Żukowa

Mistrz Polski w opałach, perełki z Żukowa

fot. archiwum

W polskiej siatkówce nie ma znaczenia, czy klepiesz biedę, czy dostajesz co miesiąc kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ważne jest, ile w to wkładasz serca. Tezę udowadniają siatkarki Gedanii Żukowo.

Gdyby zebrać mieszkańców Żukowa i Muszyny, licząc wszystkich od noworodków do staruszków, i posadzić ich w katowickim Spodku, świątyni polskiej siatkówki, zostałoby około tysiąca wolnych miejsc.

 

Te dwa najmniejsze ośrodki na mapie PlusLigi Kobiet sławią swoje miasteczka nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Na nazwie "Muszyna" łamali sobie w tym roku język Turcy, Francuzi, Włosi, i Rumunii (z zespołami z tych krajów grał w tej edycji Ligi Mistrzyń zespół spod słowackiej granicy). Sześciotysięcznego Żukowa powinni szukać na mapie liczący się w Europie menedżerowie, bo prawdopodobnie tam jest największa nad Wisłą wylęgarnia siatkarskich talentów.



 

Na tym podobieństwa się kończą, bo oba kluby dzieli przepaść. W Muszynie grają wielkie gwiazdy, w tym aż pięć mistrzyń Europy z legendarnej drużyny Andrzeja Niemczyka , dwie olimpijki z Pekinu i kluczowa siatkarka reprezentacji Czech mająca za sobą sześć lat gry w lidze włoskiej. Klub ma potężnego sponsora, który zapewnia spokój i stabilizację, siatkarki co miesiąc mogą oglądać kolejne niemałe wpływy na swoich rachunkach bankowych.

 

Żukowo stało się przystanią Gedanii z konieczności. W Trójmieście nie było chętnych na pomoc siatkarkom, nie było również komu płacić za wynajem przyzwoitej hali, więc drużyna przeniosła się 30 km na południe. Nie poprawiło to jednak sytuacji finansowej zawodniczek. – W większości jesteśmy studentkami, gramy za pokój w akademiku i obiad. Są u nas dwie dziewczyny z zagranicy i doświadczona Ela Skowrońska, które dostają parę groszy. Reszta bieduje – opowiada jedna z siatkarek.

 

W szatni Gedanii biedy nie widać. Wszystkie dziewczyny są uśmiechnięte, jest między nimi pozytywna chemia i choć to najmłodszy zespół w lidze, trenerzy Grzegorz Wróbel i Paweł Kramek w ogóle nie muszą podnosić głosu. – Jedziemy na fantazji, gramy bez presji, siatkówka ma być zabawą – opowiada Kramek.

 

Gedania była murowanym kandydatem do spadku z PlusLigi Kobiet, a fazę zasadniczą skończyła na siódmym miejscu. To i tak nic – w ostatniej kolejce żukowianki pokonały najbogatszy w Polsce Aluprof Bielsko-Biała, zespół, który przez 17 meczów z rzędu gromił każdego przeciwnika. – Dziś też będzie niespodzianka, dziewczyny jak zwykle zostawią serce na boisku – zapowiedział Kramek przed drugim meczem play-off z Muszynianką.

 

Min siatkarek mistrza Polski nie sposób opisać. W pierwszym secie dostawały takie lanie, że kibice zastanawiali się, czy Muszyna zdobędzie więcej niż 10 punktów. Gedanistki jak lwice rzucały się do każdej piłki, nie było dla nich straconej akcji, po każdym punkcie cieszyły się jak po zdobyciu mistrzostwa olimpijskiego.

 

W kolejnym secie było podobnie, choć mniej dotkliwie dla gości. Muszyna podniosła się i o zwycięstwie decydował tie-break. Gedania miała dwie piłki meczowe, ale ich nie wykorzystała i przegrała piątego seta do 16.

 

Może i dobrze, że nie wygrałyśmy, bo wtedy trzeba by jechać na kolejny mecz do Muszyny – żartowała gorzko jedna z młodych gedanistek. – A u nas nie ma nawet na autokar. Pociągiem tam się dojedzie, ale z trzema przesiadkami. Chyba za dużo zachodu .

 

Jesteśmy uśmiechnięte, bo co nam zostało – mówi Skowrońska , która dla młodszych koleżanek jest jak starsza siostra. – Zrobiłyśmy zebranie i powiedziałam, że nie ma co narzekać, tylko trzeba walczyć o kontrakty i miejsca pracy na przyszły sezon. Czy to w Gdańsku, czy w innym klubie .


 

Siedem perełek z Żukowa

 

Jest niemal pewne, że z klubu z Żukowa pochodzić będą przyszłe reprezentantki Polski, m.in. na igrzyska olimpijskie. Już teraz trener kadry Jerzy Matlak chce powołać na zgrupowanie 18-letnią środkową bloku Maję Tokarską . Oto zawodniczki, na które powinni zwrócić uwagę wszyscy kibice w Polsce.

 

* Maja Tokarska – 18 lat, wzrost: 194 cm, zasięg w ataku: 317 cm, środkowa bloku;

* Katarzyna Wellna – 24 lata, wzrost: 184 cm, zasięg w ataku: 304 cm, atakująca;

* Natalia Nuszel – 20 lat, wzrost: 180 cm, zasięg w ataku: 298 cm, przyjmująca;

* Aleksandra Pasznik – 18 lat, wzrost: 182 cm, zasięg w ataku: 290 cm, rozgrywająca;

* Aleksandra Szymańska – 18 lat, wzrost: 186 cm, zasięg w ataku: 302 cm, środkowa bloku;

* Tamara Kaliszuk – 19 lat, wzrost: 182 cm, zasięg ataku: 280 cm, atakująca;

* Agata Durajczyk 20 lat, wzrost: 170 cm, zasięg w ataku: 280 cm, libero.

 

*Autorem tekstu jest Przemysław Iwańczyk

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved