Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Poziom sędziowania nie był wysoki

Radosław Panas: Poziom sędziowania nie był wysoki

Nie milkną echa środowej potyczki pomiędzy Resovią z AZS Częstochowa, w której górą byli rzeszowianie. Zdaniem gości poziom sędziowania stał na niskim poziomie.

Oto co powiedzieli na konferencji prasowej kapitanowie obu ekip oraz ich trenerzy:

Andrzej Stelmach (kapitan AZ Częstochowa): Dzisiejszy mecz był na pewno troszeczkę inny niż wczorajszy. Było zdecydowanie więcej walki i takiej sportowej rywalizacji. Mecz z pewnością mógł się podobać. Przegraliśmy troszeczkę może lepszą grą Rzeszowa, popełnialiśmy również błędy w końcówkach, ale tak jak mówię to wszystko było na styku. Taka jest siatkówka i każdy błąd popełniony w końcówce decyduje o tym kto wygra seta, a w rezultacie cały mecz. Trochę się nie zgadzam z tym czwartym setem, bo do stanu 21:21 było równo, a później włączyli się sędziowie. To trochę wypacza sport i powoduje niepotrzebne nerwy. Jest nam bardzo przykro, bo pomyłki są ludzkie, ale nie można tak robić. Za dużo zostawiamy zdrowia i serca na boisku żeby przez takie głupie błędy później schodzić zdenerwowanym. Nie mniej jednak gratulacje dla Rzeszowa, a my gramy dalej i nie poddajemy się.



Krzysztof Gierczyński (kapitan Resovii Rzeszów): Zgadzam się z tym, że ten mecz dzisiejszy i wczorajszy były różne, chociaż wynik jest taki sam. Gra mogła się podobać. Dla nas najważniejsze jest to, że plan został osiągnięty. Wygraliśmy wczoraj i dziś po ciężkiej walce. Rywalizacja przenosi się do Częstochowy. Zapowiada się naprawdę bardzo ciężki mecz, bo Częstochowa na własnej hali gra jeszcze lepiej. Będziemy musieli zagrać jeszcze bardziej zmobilizowani, żeby tę rywalizację dokończyć w trzecim meczu. Taki mamy plan i liczymy na to, że się uda.

Radosław Panas (trener AZS Częstochowa): Zacznę od gratulacji dla Resovii, lecz słowa podziękowania należą się również mojej drużynie. Był to twardy, męski mecz z jednej i drugiej strony, zespoły pokazały wolę walki od pierwszej do ostatniej piłki. Nikt nie pękł. Z tym, że naprawdę muszę to powiedzieć, choć rzadko wypowiadam się na ten temat – siatkówka jest taka grą, w która gra się sześciu na sześciu. Dzisiaj graliśmy sześciu na ośmiu. Trudno wygrać taką rywalizację z przewagą dwóch ludzi. Wszyscy wiedzą o czym mówię. Ja dostałem taki trochę smutny sygnał od naszego prezesa, który rozmawiał ze sponsorami, którzy powiedzieli, że rozważają wytoczyć proces tym panom w białych strojach, myślą również o wycofaniu się ze sponosringu. Ja to rozumiem, bo ludzie dają pieniądze, a przez parę takich decyzji sędziów to wszystko traci sens. Szkoda mi tych chłopaków, bo grają przez cały sezon, dają z siebie wszystko, całe zdrowie zostawiają na boisku, charakter. Ja wiem, że nie mamy takich możliwości budowania drużyny za parę milionów, jednak robimy od początku sezonu kawał dobrej roboty i kilka decyzji niweczy cały nasz trud. To jest już poważna sprawa, bo play-off to walka o przetrwanie dla niejednego klubu, a te decyzje sędziów były w jedną stronę. Rzeszów jest na tyle dobrym zespołem, że dał by sobie radę bez pomocy. My pewnie zostaniemy ukarani za to co mówimy, a sędziowie dostaną wysokie noty i wszystko będzie w dalszym ciągu dobrze. Wracając do meczu, było to bardzo dobre widowisko, pełne emocji. Kibice w Rzeszowie też bardzo ładnie kibicują, wytworzyła się wspaniała atmosfera. Naprawdę cieszę się, że mogliśmy tu zagrać. Szkoda, że przegraliśmy. Czekamy na następne spotkanie. Zapraszamy do Częstochowy i mam nadzieje, że losy tego ćwierćfinału nie są jeszcze rozstrzygnięte.

Ljubo Travcia (trener Resovii Rzeszów): Zanim zacznę podsumowywać mecz to powiem, że jest mi bardzo przykro, że my jako trenerzy musimy się wypowiadać w takich sytuacjach. Podzielam zdanie mojego kolegi. My powinniśmy się skupiać na siatkówce, a nie na sędziowaniu. Przede wszystkim dużo było kontrowersji o tej najbardziej dyskusyjnej piłce. Nie wiadomo czy był blok czy nie. Teraz już tego nie rozstrzygniemy. Jeżeli chodzi o te inne piłki, to bardzo ciężko się wypowiadać na ten temat. Raczej nie chciałbym o tym rozmawiać i na tym zamknę, zakończę. Jeśli chodzi o cały mecz, stał na wysokim poziomie. Jedna i druga drużyna pokazała walkę. Gratulacje dla drużyny z Częstochowy, za to że zagrała wspaniały mecz. Jeśli chodzi o nas, pierwszy set zaczęliśmy bardzo dobrze. Później nie wiem co się stało. Było 1:0 i nam się wydawało, że mecz już jest wygrany. Spadła nam koncentracja, nie wiedzieliśmy na czym się skupić i tak naprawdę padła cała taktyka. Wiadomo, że bardzo ciężko wdrożyć się z powrotem w mecz kiedy mamy naprzeciw taką drużynę. Jednak wygraliśmy i to się liczy. Bitwa dalej trwa. Mam nadzieję, że następnym razem porozmawiamy tylko o siatkówce. Musimy stwierdzić, że te wszystkie dzisiejsze błędy sędziowskie są wpisane w tę grę jaką jest siatkówka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved