Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Kontuzje największym problemem KKS-u

Kontuzje największym problemem KKS-u

fot. archiwum

Siatkarze KKS-u Armat Kozienice zakończyli już zmagania w tegorocznych rozgrywkach. Zespoły utrzymały II-ligowy byt, ale trzeba przyznać, że przed sezonem miały trochę inne ambicje. Rzeczywistość zweryfikowała jednak zamiary.

Trener kozieniczan, Marcin Zmitrowicz , nie ukrywał, że w sezonie 2008/2009 jego team interesuje walka o zajęcie miejsca w pierwszej "czwórce". Już po początkowych kolejkach okazało się jednak, iż MOS Wola Warszawa i Ślepsk Augustów byli poza zasięgiem Armatu. Dużo nie odstawała od nich również Ósemka Siedlce, więc KKS oraz pozostałe zespoły skupiły się na rywalizacji o czwartą lokacie. Życie, a właściwie siatkarski parkiet, napisało jednak inny scenariusz i gracze z Kozienic nie byli w stanie w większym stopniu zagrozić czołówce. Przez dłuższy czas zajmowali bezpieczne miejsce w środku tabeli grupy III.

O dziwo, większość punktów zdobywali z faworytami i teoretycznie silniejszymi przeciwnikami, a gubili ich sporo w starciach z "dołem" stawki, trochę na przekór temu, co sobie wcześniej zakładali. Zaskoczenie tym faktem wyraził również w niedawnych wywiadach sam szkoleniowiec. Tłumaczył, że wpływ na taką postawę jego podopiecznych miały również kontuzje, których nabawili się w drugiej rundzie. Tak też było w istocie, a większość tych nieszczęśliwych urazów przytrafiła się podczas spotkań, co jeszcze bardziej podłamywało całą ekipę. W wielu meczach Marcin Zmitrowicz nie mógł wystawić najsilniejszego składu. Pomimo tych kłopotów, siatkarze nie załamywali się i w każdym pojedynku walczyli o jak najlepszy rezultat.

Niestety, nie zawsze dopisywało im szczęście, a czarę goryczy przelała porażka z Czarnymi Pruszcz Gdański, przedostatnim klubem po sezonie zasadniczym. Armat nie zdobył w tym spotkaniu ani jednego "oczka", co miało wpływ na jego późniejszą pozycję. Siatkarze już do końca rozgrywek nie mogli poradzić sobie z problemami zdrowotnymi, co wywoływało często niespodziewane przetasowania w pierwszej "szóstce".



Do końcowej kolejki KKS walczył o bezpieczną szóstą lokatę, ale wylądował na siódmej, zdobywając łącznie 24 punkty. Do będącej wyżej Wilgi Garwolin stracił 2 "oczka". Musiał więc przystąpić do rundy play-out. Jego przeciwnikiem był, znajdujący się na 10. miejscu, Stoczniowiec Gdańsk, "czerwona latarnia", mająca na koncie zaledwie 6 punktów.

Boje i z tym rywalem sprawiły kozieniczanom wiele trudu, ale ostatecznie podopieczni Marcina Zmitrowicza górowali. W rywalizacji do dwóch zwycięstw Armat triumfował, zapewniając sobie ligowy byt dopiero po trzecim spotkaniu.

*Autorem tekstu jest Piotr K. Dobrowolski

źródło: SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved