Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Czy dojdzie do „polskiego” finału?

Challenge Cup: Czy dojdzie do „polskiego” finału?

Jedyny polski zespół, który pozostał na placu boju w walce o europejskie trofea, Jastrzębski Węgiel już w najbliższą sobotę i niedzielę zmierzy się z Izmirze z drużynami z Rumunii, Turcji i Grecji. Polska ekipa wylatuje do Turcji już dzisiaj.

W Izmirze Jastrzębski Węgiel spodziewany jest przed 16-tą czasu miejscowego. W dość karkołomną, ponad 800-kilometrową podróż udadzą się Rumuni, którzy drogę z Constanty do Izmiru postanowili pokonać autokarem. Wszystkie drużyny zatrzymają się w czterogwiazdkowym hotelu Kaya Prestige, który zasłynął już doskonałą obsługą podczas turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Każdy zespół ma prawo do dwóch oficjalnych treningów poprzedzających turniej finałowy. Jastrzębianie trenować będą w piątek między 14-15:30 a także w sobotę między 11-12. Turniej sędziować będą arbitrzy z Belgii, Izraela, Finlandii oraz Włoch.



W pierwszym meczu grecki Patras zmierzy się z ekipą Piotra Gruszki, Arkasem Spor Izmir. Obie drużyny całkiem nieźle radzą sobie w rodzimych rozgrywkach. Turecki zespół lideruje w tabeli ligi, a Grecy również znajdują się w czołówce. Faworytem wydaje się być gospodarz turnieju finałowego, ale jak podkreślają zawodnicy i trenerzy, izmirski turniej nie ma zdecydowanego faworyta. – Każdy może wygrać z każdym – twierdzi trener Jastrzębskiego Węgla, Roberto Santilli. Szkoleniowiec miał w ubiegłym tygodniu nie lada wyzwanie, aby odsunąć myśli swoich podopiecznych od Izmiru i skupić na pojedynkach z Olsztynem. – Do znudzenia powtarzałem, że idziemy małymi krokami, najpierw Olsztyn, potem Izmir – mówił Włoch.

Jastrzębianie walkę o wielki finał rozpoczną od spotkania z rumuńskim Tomisem Constanta. Constanta jest zespołem międzynarodowym, w składzie którego występuje siedmiu obcokrajowców (z czego pięciu w wyjściowym składzie!). Trudno drużynę nazywać rumuńską, skoro jedynie libero i środkowy mają rumuńskie paszporty. Najbardziej znanym nazwiskiem w składzie jest Kanadyjczyk Steve Brinkman, którego do zespołu sprowadził szkoleniowiec Stelio de Rocco. Włoch przez trzy lata prowadził reprezentację Kanady. Zespół ma na koncie dwa mistrzostwa kraju z 2007 i 2008 roku.

Podobnie jak jastrzębianie, udział w europejskich pucharach zawodnicy Constanty rozpoczęli od pucharu CEV, szybko jednak odpadli wyeliminowani przez austriacki Hypo Tirol Innsbruck.

Wszystkie spotkania pokaże na żywo telewizja Polsat i portal LAOLA1.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved