Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Argentyna: W lidze kobiet Banco Nacion nie do pokonania

Argentyna: W lidze kobiet Banco Nacion nie do pokonania

W nocy polskiego czasu z 15 na 16 marca odbyły się ostatnie spotkania fazy zasadniczej ekstraligi kobiet. Siatkarki Banco Nacion wygrały po 3:1 z GELP i River Plate, i bez straty punktu, z zaledwie trzema oddanymi setami, zajęły pierwsze miejsce w tabeli, aż o 9 punktów przed Boca Juniors.

21. kolejka, 13-14 marca

River Plate było przedostatnim rywalem Banco Nacion w fazie zasadniczej, ale chyba ostatnim mogącym urwać punkty zdecydowanym liderkom tego sezonu, i to na ich boisku w Estadio Socios Fundadores w Pergamino. Rzeczywiście, w porównaniu z wcześniejszymi meczami Banco tym razem musiało zagrać z wykorzystaniem praktycznie całej gamy swoich atutów, a spotkanie było dość wyrównane. Pierwszego seta siatkarki River wygrały do 21, ale w trzech kolejnych bezpieczną przewagę kontrolowały gospodynie. Szkoleniowiec Banco – Daniel Nejamkin, zmobilizował swoje zawodniczki maksymalnie do zaangażowanej gry, i posłał tym razem na boisko swoją sztandarową szóstkę. Prym w drużynie gospodyń wiodły Daniela Gildenberger (21 pkt) i Brazylijka Nicolle Cargnin Paese (14 pkt). W ekipie River z powodu urazu nie mogła zagrać Vanina Domke, co stanowiło istotne osłabienie zespołu. Zdecydowanie swoją grą w zespole gości wyróżniała się Julia Rollie – zdobywczyni 23 punktów. Mimo sporej zaciętości mecz nie mógł olśnić widzów, z powodu mnożących się błędów własnych. Wystarczy powiedzieć, że gospodynie nieznacznie dominowały nad ekipą River w każdym elemencie gry (najwyraźniej w ataku – 53:42). Znaczną część tej przewagi roztrwoniły jednak niezliczonymi błędami (35 błędów ekipy Banco, przy 29 błędach rywalek).



W drugim meczu ekip z czołówki było znacznie mniej emocji. Wiceliderki tabeli – zawodniczki Boca Juniors – pewnie, w trzech setach, pokonały na swoim boisku w Polideportivo Municipal CEF 40 w Mercedes, drużynę GELP. Powszechnie liczono, że GELP jest zdolne do stawienia ekipie Boca oporu. W praktyce, po nerwowych dwóch pierwszych setach – zdecydowanie wygranych przez gospodynie, zawodniczki GELP dopiero w trzeciej odsłonie opanowały nerwy i wtedy okazało się, że potrafią nawiązać walkę z Boca. Przegrały jednak w końcówce do 23, a cały mecz 3:0. Liderkami zwycięskich gospodyń były Emilce Sosa (13 pkt) oraz Maria Eugenia Requi i Veronica Azcona (po 11 pkt). Sporą, 22-punktową przewagę w małych punktach, gospodynie wypracowały zwłaszcza w ataku (44:31) i bloku (8:2). W tym drugim elemencie gry brylowała w ekipie Boca Emilce Sosa (4 punktowe bloki). Dla GELP, kapitan druzyny – Rocio Rivas i Nadia Garay, punktowały po 10 razy.

Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, znacznie więcej emocji (choć przy niższym poziomie gry) było w bezpośrednich spotkaniach pomiędzy zespołami z dołu tabeli. Zawodniczki Koyote Salta miały bodaj ostatnią szansę na wygranie meczu w tym sezonie. Na ich boisku w Micro Estadio Delmi w Salta, przeciwko nim wyszła sąsiadująca z nimi, przedostatnia drużyna w tabeli – Los Andes de Alcorta. Zdesperowane gospodynie wygrały pierwszego seta do 19, a w drugim próbowały złamać opór przyjezdnych, aby je „dobić”. Z każdą akcją gra Koyote stawała się jednak coraz bardziej nerwowa. To mnożyło błędy gospodyń i w efekcie po zaciętej końcówce przegrały w drugim starciu 24:26. Zamiast podłamać rywalki, same przygasły, co wykorzystały zawodniczki Los Andes, kontrolując niewielka przewagę w trzeciej i czwartej odsłonie. Gospodynie przeważały zdecydowanie w ataku (56:39), a w bloku i polu zagrywki przyjezdne nie były w stanie zniwelować tak dużej różnicy (odrobiły tylko 6 punktów). Niechybnie byłby to wygrany mecz dla gospodyń, gdyby nie błędy własne. Nie można wygrać meczu z rywalem o podobnej sile, gdy w meczu popełnia się 42 błędy, przy 23 rywala. W zespole Koyote najlepiej punktowały Maria Eva Garibaldi (24 pkt) i Romina Crespo (15 pkt). W ekipie gości, która gro punktów zdobyła po błędach gospodyń, zawodniczki nie punktowały aż tak wysoko – Dulce Martincevich zdobyła 20, zaś Estevania Bossio – 14 pkt. Te zawodniczki były też podporą formacji bloku przyjezdnych (odpowiednio 5 i 4 punkty blokiem).

Najbardziej zacięty pojedynek zagrały zespoły środka tabeli – zawodniczki Regatas de Resistencia podejmowały nieco wyżej ulokowany w ligowej tabeli zespół Bell Voley. Po zaciętej walce, zwłaszcza w drugiej części meczu, do 12 w tie-breaku wygrały przyjezdne. Monica Frias Laso (22 pkt) i kapitan zespołu – Gianina Tonetti (12 pkt), wzięły na swoje barki punktowanie dla ekipy gospodyń. Wśród przyjezdnych nie po raz pierwszy brylowały siostry Florencia (17 pkt) i Maria Victoria Aguirre (10 pkt). One też wyróżniały się w efektywnej grze blokiem ekipy z Alcorty (odpowiednio 4 i 5 punktów blokiem). Wśród gospodyń Frias Laso i Tonetti blokiem grały nieco mniej efektywnie (po 3 pkt) ale równie dobrze spisywały się też w polu zagrywki (także po 3 pkt). Obydwa zespoły popełniły też ogromną ilość błędów. Ostatecznie, gospodynie tych błędów miały o trzy mniej (60:57 punkty po błędach) i lepiej serwowały (6:2). Drużyna gości dominowała w ataku (41:33) i w bloku (13:9). Wystarczyło to do ostatecznego zwycięstwa w tie-breaku, przy niewielkiej różnicy, pięciu małych punktów.


22. kolejka, 15 marca

Mecze ostatniej kolejki były zdecydowanie bardziej jednostronnymi widowiskami niż rozegrane w przedostatniej kolejce. Zawodniczki Banco Nacion – chyba już tylko z powodu zwykłej dekoncentracji, w obliczu kolosalnej przewagi w tabeli nad rywalkami – podobnie jak w poprzedniej kolejce, oddały do 19 pierwszego seta, tym razem zespołowi GELP. Potem wróciło wszystko do normy i ostatecznie wygrały mecz 3:1, zdecydowaną różnicą 22 małych punktów. Tym razem ciężar gry wzięły na siebie Daniela Gildenberger (17 pkt), Pamela Palumbo (14 pkt) i Natalia Espinosa (13 pkt). Niestety, w trakcie pierwszego seta konieczna była zmiana Nicolle Cargnin Paese, która ponownie zaczęła odczuwać dolegliwości po niedawnej kontuzji. Decydującym o zwycięstwie gospodyń elementem gry był atak. Banco wygrało z GELP w tym elemencie 50:32. Liderkami drużyny GELP były Nadia Garay (18 pkt) i Rocio Rivas (11 pkt).

Analogiczny pod wieloma względami przebieg do meczu Banco Nacion – GELP, miało rozegrane w Polideportivo Municipal w Mercedes, spotkanie pomiędzy miejscowym Boca Juniors i River Plate. Do niedawna te mecze elektryzowały publiczność i decydowały o medalach z najcenniejszego kruszcu. Teraz i Boca i River obniżyły nieco loty, ale cały czas należą do ligowej czołówki. Znacznie głębszy kryzys od paru lat przechodzi River, więc w rywalizacji pomiędzy tymi zespołami faworytkami są ostatnio częściej zawodniczki Boca. Wygrały także tym razem, ale pierwszego seta oddały do 21. W trzech pozostałych kontrolowały przebieg wydarzeń. W drużynie gospodyń najlepiej punktowały Emilce Sosa (18 pkt), Veronica Azcona (16 pkt) i Antonella Bortolozzi (15 pkt). Końcowa, 16-punktowa przewaga Boca w małych punktach, wypracowana została wyłącznie atakiem (62:42). Punkty zsumowane z innych elementów gry i błędów własnych, rozkładały się niemal równomiernie na ekipy (z lekką przewagą River). Julia Rollie (16 pkt) i Viviana Dominko (12 pkt) prowadziły grę ekipy River. Także w tym meczu trener River – Ruben Eiras – nie mógł skorzystać z usług jednej z czołowych swoich zawodniczek – Vaniny Domke.

W meczach pomiędzy zespołami ze środkowej i dolnej części tabeli, tym razem walki nie było i zakończyły się one w trzech setach. Koyote Salta, na swoim boisku w Micro Estadio Delmi w Salta, już chyba bez odrobiny wiary w możliwość wygrania w tym sezonie choćby jednego meczu, podejmowało solidnego ligowego debiutanta – Bell Voley. Przyjezdne wygrały bez trudu w trzech setach. Maria Eva Garibaldi punktowała 14 razy dla Koyote, zaś Julia Benet – 11 razy dla Bell Voley. O ile w ataku gospodynie jeszcze jakoś nawiązywały walkę (32:35), o tyle ostra zagrywka przyjezdnych przyniosła im zdecydowaną przewagę w asach serwisowych (6:1), a do tego wymuszała na gospodyniach szereg błędów. Właśnie popełnione błędy były głównym czynnikiem decydującym o porażce Koyote (26 błędów gospodyń przy 14 gości).

W ostatnim meczu fazy zasadniczej w sezonie 2008/09, siatkarki Regatas de Resistencia pokonały pewnie na swoim boisku w Estadio Club Regatas de Resistencia, rywalki z Los Andes de Alcorta. Kapitan ekipy gospodyń – Gianina Tonetti (10 pkt) i Romina Jovanovich (9 pkt) nie pozwoliły przyjezdnym na wyprowadzanie dobrych akcji, stosując ostrą zagrywkę. Te piłki, które udało się jakoś ekipie gości rozegrać, trafiały zaś w szczelny blok. W polu zagrywki i na siatce brylowała Romina Jovanovich (2 asy serwisowe i 3 punktowe bloki). Dla ekipy Alcorty Dulce Martincevich punktowała 9 razy.


Fazę zasadniczą, z kompletem 54 punktów w 18 meczach, zakończyły na szczycie tabeli obrończynie mistrzowskiego tytułu – zawodniczki Banco Nacion. Druga w tabeli drużyna Boca Juniors straciła do Banco 9 punktów.

Już w nocy z 19 na 20 marca polskiego czasu zaczynają się rozgrywane systemem „do 2 zwycięstw” ćwierćfinały play-off. Wydaje się, że Banco Nacion i Boca Juniors powinny wygrać w swoich parach pewnie – do zera. Nieco walki może być w pojedynkach Regatas de Resistencia z River Plate i GELP z Club Bell Voley. Ale i tak ich faworytami są ekipy River i Bell Voley.

Zobacz również:

Wyniki fazy zasadniczej i Harmonogram ¼ finałów fazy play-off

źródło: aclav.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved