Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Czarnowski: Wygrała cała druzyna

Patryk Czarnowski: Wygrała cała druzyna

Mało kto w hali Jastoru spodziewał się, że pojedynek jastrzębian z AZS Olsztyn zakończy się w trzech setach. Oto, co po spotkaniu mieli do powiedzenia przedstawiciele drużyn.

Patryk Czarnowski (Jastrzębski Węgiel):Bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać pierwszy mecz play-offów. I wbrew temu, co mógłby sugerować wynik 3:0, wcale nie było to łatwe spotkanie. Gdyby Olsztyn dociągnął pierwszego seta do końca, nie wiadomo, jak wyglądałoby to dalej. Na szczęście udało nam się dogonić przeciwnika i wygrać tą partię, która była kluczowa. Decydującym elementem po naszej stronie była chyba zagrywka. Cieszę się, że i ja mogłem dołożyć swoją cegiełkę do wygranej, ale najważniejsze, że zwyciężyła cała drużyna. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i chciałbym, żeby jutro nasza gra wyglądała podobnie.

Robert Prygiel (kapitan Jastrzębskiego Węgla):Bardzo nas cieszy to zwycięstwo. Rozpoczęła się najważniejsza część sezonu, jaką są play-offy. Ten wynik tak naprawdę o niczym jeszcze nie świadczy, bo jesteśmy może w dziesięciu lub piętnastu procentach drogi do kolejnego etapu. Olsztyn to klasowy zespół i wszystko się może wydarzyć. Musimy już zapomnieć o tym zwycięstwie i skoncentrować się na jutrzejszym spotkaniu. Gratulacje należą się całemu zespołowi, bo praktycznie każdy zrobił swoje. Grzegorz Łomacz udowodnił, że potrafi zagrać bardzo dobrze więcej niż jedno spotkanie. I oby tak dalej. Na pewno nie możemy popadać w hurraoptymizm, przed nami jeszcze długa droga do celu.



Mariusz Sordyl (trener AZS Olsztyn):Gratuluję rywalom. Jeżeli chodzi o mecz, to w końcówce pierwszego seta mieliśmy sporą przewagę, którą w łatwy sposób roztrwoniliśmy. Od tej chwili zaczęliśmy popełniać coraz więcej błędów, w szczególności na zagrywce. Nawet, kiedy zadaniem było zagrać pewnie, przy czym pewnie, nie oznacza lekko, my mieliśmy z tym spore kłopoty. Autowy atak, który zakończył mecz, doskonale podsumował to spotkanie. Dwa pierwsze sety skończyły się przecież podobnie. Zaprezentowaliśmy dzisiaj festiwal błędów… Psuliśmy dużo zagrywek, w wyniku czego zaczęliśmy zagrywać lekko i w konsekwencji Jastrzębie bez problemów dogrywało sobie piłkę. Dzisiaj polegliśmy, ale liczę, że przemyślenia tej nocy coś zmienią. Musimy się zastanowić, porozmawiać, co zrobić. Jedno jest pewne, z taką zagrywką to my z nikim nie wygramy, nieważne kto będzie stał by po drugiej stronie siatki.

Roberto Santilli (trener Jastrzębskiego Węgla): Oczywiście jesteśmy bardzo szczęśliwi po dzisiejszym meczu. Zaczęliśmy te play-offy w dobry sposób. Pierwszy mecz jest bardzo ważny, ponieważ wracamy po dwóch tygodniach ciężkiej pracy bez rozgrywania meczów. Przygotowaliśmy się dobrze, ale ten właściwy rytm gry nie jest wcale tak łatwo znaleźć. Tak było na początku pierwszego seta. Jesteśmy na pewno zadowoleni z tego co dzisiaj zrobiliśmy. Nie będziemy długo świętować tej wygranej, bo każde spotkanie w play-off to kolejny krok. Koncentrujemy się już na jutrzejszym pojedynku, bo każdy mecz to nowa historia. Jutro zaczynamy od stanu 0:0 i musimy być gotowi do gry. Technicznie dzisiaj zagraliśmy dobrze w ataku, ale może poprawić jeszcze grę w defensywie i w bloku. Szczególnie to pierwsze jest ważne, jeśli myśli się o zwycięstwie.

Krzysztof Andrzejewski (AZS Olsztyn):Na pewno możemy żałować, że ten mecz tak się potoczył. W końcówce pierwszego seta coś się załamało w naszej grze. Wykorzystało to dobrze grające Jastrzębie. Być może, gdybyśmy to wygrali, wynik mógłby być inny. Musimy się teraz zastanowić, z czego ta niemoc się wzięła. Jutro gramy kolejny mecz. Myślę, że jesteśmy w stanie pokonać Jastrzębie i wyrównać stan rywalizacji. Chciałbym bardzo, żebyśmy wyjechali stąd z wynikiem 1:1 w meczach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved