Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Podsumowanie sezonu Karpat Krosno

Podsumowanie sezonu Karpat Krosno

fot. archiwum

W ostatnią sobotę (7 marca 2009) seniorzy Karpat Krosno przegrali trzecie spotkanie z drużyną Czarnych Radom w ramach play-off. Tym samym zawodnicy zakończyli tegoroczne rozgrywki na parkietach II ligi.

Ostatecznie podobnie jak po rundzie zasadniczej ekipa z Krosna zajęła trzecie miejsce w swojej drugoligowej grupie. Patrząc na zeszłoroczną tabelę drużyna zanotowała awans o jedno miejsce w górę, co stanowi niewątpliwie krok w przód. Jednak pozostaje pewien niedosyt…

Można powiedzieć, że Karpaty Krosno przed sezonem uległy wyraźnemu „przemeblowaniu”. Do klubu dołączyło sporo nowych zawodników – równie wielu ją opuściło. Wśród nowych twarzy w ekipie z Podkarpacia należy wymienić: przyjmującego Tomasza Gadzałę (Hejnał Kęty),rozgrywającego Jakuba Habla (AZS II Olsztyn), atakującego Jonasza Bieguna (MOS Będzin), a także Pawła Janasa , który dołączył do pierwszej drużyny z zespołu juniorów. Z klubu odeszli Radosław Godek, Tomasz Jendryassek, Karol Węgliński i Jakub Dejewski

Jak słusznie zauważył trener Krzysztof Frączek : Przed sezonem wymieniliśmy pięciu, sześciu zawodników. Pierwszy sezon w nowym klubie jest zawsze trudny dla zawodników – oni potrzebują się zaaklimatyzować, potrzebują zgrania.



Już pierwsze spotkania pokazały jednak, że odmienione Karpaty są wstanie walczyć o najwyższe cele w lidze. Drużyna z Krosna rozpoczęła od trzech zwycięstw z rzędu, kolejno z Rybnikiem, Rzeszowem i Ropczycami. W czwartej rundzie ekipa z Podkarpacia zanotowała pierwszą porażkę w sezonie ze zgłaszającym pierwszoligowe aspiracje Fartem Kielce. Następne kolejki pokazały typową dla tegorocznej postawy zespołu prawidłowość. Bardzo dobre mecze i zwycięstwa u siebie (Politechnika Krakowska, Hejnał Kęty i Resovia Rzeszów) przeplatane były zdecydowanie słabszą grą na wyjazdach – porażki w Raciborzu, Radomiu, Rybniku i Ropczycach. We wspomnianych czterech wyjazdach drużyna zdołała zdobyć jedynie dwa punkty. Kończąc 2008 rok – Karpaty miały na koncie komplet zwycięstw w meczach u siebie i tylko jedno wyjazdowe zwycięstwo. Nowy rok rozpoczął się od niezwykle ciężkiego pojedynku, w którym przeciwnikiem był Fart Kielce. Po wyrównanym i bardzo widowiskowym spotkaniu seniorzy z Krosna zwyciężyli przyjezdnych 3:2. Niestety kolejne mecze pokazały, że wciąż jeszcze brakuje stabilizacji formy. Bardzo bolesna porażka w Krakowie z Politechniką i przegrana w Kętach z tamtejszym Hejnałem , a do tego dwa zwycięstwa u siebie po 3:2 z Raciborzem i Radomiem – mogły pozostawić spory niedosyt.

Dobrze zaczęliśmy całą pierwszą rundę. W drugiej już nie przychodziły nam tak łatwo zwycięstwa o czym świadczą wyniki – wszystkie mecze praktycznie po 3:2 – słowa Jonasza Bieguna, które dobrze odzwierciedlają postawę i wyniki drużyny w pierwszej fazie rozgrywek. Po rundzie zasadniczej Karpaty zajmowały trzecią pozycję.

W rozgrywkach play-off rywalem Karpat była drużyna Czarnych Radom, z którą krośnianie w rundzie zasadniczej rozegrali dwa bardzo wyrównane spotkania(oba spotkania kończyły się dopiero w tie-breaku). Kibice mieli nadzieję na długą i zaciętą rywalizację. Również pierwszy trener Krzysztof Frączek liczył na wyrównany pojedynek i możliwość zwycięstwa : – Patrząc na skład personalny liczyłem, że stać nas na grę w finale.

Niestety okazało się inaczej. Drużyna z Radomia zaprezentowała w play – offach bardzo dobrą i wysoką formę. W pierwszych wyjazdowych spotkaniach Radomianie pewnie zwyciężyli krośnian po 3:1 i 3:0. Trzeci, decydujący mecz odbył się w Krośnie – wydawało się, że Karpaty podejmą wyzwanie i przedłużą rywalizację. Jednak Czarni Radom pokazali bardzo dobrą siatkówkę i przypieczętowali swój awans do finału zwycięstwem 3:1. – Byli od nas lepsi, rozpracowali nas – stwierdził po ostatnim spotkaniu przyjmujący Rafał Gosik .

Ostatecznie Karpaty Krosno zakończyły sezon na trzeciej pozycji. Dla jednych jest to sukces dla innych pewien niedosyt:

Myślę, że trzecie miejsce jest odzwierciedleniem naszej gry w tym sezonie. Wydaje się, że praktycznie drużyna z Radomia jak i Kielc była lepsza od nas. Udało się zrealizować założony plan, liczyliśmy jednak, że uda nam się zagrać w finale. Pozostaje dlatego pewien niedosyt. Założenie było takie, żeby poprawić miejsce z zeszłego roku i to udało się zrealizować z czego możemy być zadowoleni . –trener Krzysztof Frączek.

Rafał Gosik – przyjmujący w drużynie Karpat Krosno: Udało się poprawić wynik z zeszłego roku, ale to za mało. Ja osobiście mam niedosyt. Od czterech lat gram w Karpatach i chciałem zagrać w finale. Miejmy nadzieję, że za rok się uda .

Odmienione Karpaty – młoda, ambitna drużyna, której brakuję niestety ustabilizowanej formy – taki obraz pozostawiła po sobie drużyna Krzysztofa Frączka po tegorocznych rozgrywkach. Nie mniej jednak kibice mogą być zadowoleni z postawy swoich ulubieńców. Świetna postawa w meczach w Krośnie i komplet zwycięstw u siebie w rundzie zasadniczej był na pewno powodem do zadowolenia sympatyków krośnieńskiej siatkówki.

Myślę, że tutaj u siebie w roli gospodarza spisywaliśmy się całkiem nieźle. Przegraliśmy dziś pierwszy mecz w tym sezonie. Uważam, że kibice mogli być usatysfakcjonowani. Znacznie gorzej spisywaliśmy się niestety na wyjazdach, gdzie wygraliśmy tylko trzy mecze – to jest zdecydowanie za mało. Jednak mecze z mocnymi drużynami pokazały, że to nie jest ten zespół i chcąc grać w finale trzeba będzie drużynę wzmocnić na kilku pozycjach – podsumowuje Krzysztof Frączek.

Warto przyglądnąć się postawie nowych graczy Karpat. Jonasz Biegun, Jakub Habel i Tomasz Gadzała od początki stali się ważnymi zawodnikami pierwszej szóstki. Jan Włodarczyk szczególnie w ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej udowodnił swoją przydatność do drużyny. Paweł Janas wychowanek klubu z Krosna może być zadowolony ze swych pierwszych minut na drugo ligowych parkietach – dał kilka naprawdę dobrych zmian, wchodząc na zagrywkę. Niestety w niektórych spotkaniach w ich grze brak było stabilnej formy.

O ocenę ich postawy poprosiliśmy trener Krzysztofa Frączka: – Nowi zawodnicy którzy dołączyli do nas w tym roku prezentowali się dość zmienię. Potrafili zagrać mecze takie, że dech w piesi zapiera jak również potrafili popełniać błędy na poziomie młodzika. Brak było takiej ustabilizowanej formy. Zabrakło nam drugiego klasowego przyjmującego bo należy zauważyć, że ani Gadzała, ani Włodarczyk nie są klasowymi przyjmującymi. W momencie gdy odszedł od nas Michał Kocoń zostali oni postawieni z konieczności na pozycji przyjmujących co nie zawsze przynosiło dobre rezultaty. Podobnie Jonasz Biegun przeplatał mecze bardzo dobre ze spotkaniami gdzie popełniał bardzo dużo błędów. Jest to chłopak o wspaniałych możliwościach i warunkach niemniej nie zawsze je wykorzystuje. Miejmy nadzieje, że dalsza praca pozwoli mu się rozwinąć i pokazać pełnię umiejętności. Kuba Habel bardzo dobrze kierował naszą grą, chociaż także zdarzały mu się mecze słabe, gdzie rozgrywał niedokładnie. Pierwszy sezon w nowym klubie jest zawsze trudny dla zawodników – oni potrzebują się zaklimatyzować, potrzebują zgrania. Przed sezonem wymieniliśmy pięciu, sześciu zawodników. Uważam, że zawodnicy spełnili oczekiwania jednak zawsze mogło być lepiej .

Karpaty Krosno zakończyły sezon 2008/2009 – teraz przyszedł czas na podsumowania, oceny i przemyślenia.

źródło: inf. własna, karpaty-krosno.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved