Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Maria Liktoras: Mile wspominam okres kariery

Maria Liktoras: Mile wspominam okres kariery

fot. archiwum

Na przyszłych rozgrywkach Mistrzostw Europy nie wystąpi Maria Liktoras. Była środkowa kadry postanowiła po Igrzyskach Olimpijskich zakończyć reprezentacyjną karierę, ale nie wyklucza, że jeszcze pojawi się na boisku.

Siatkarka mimo błogosławionego stanu niekiedy pojawia się w szczecińskiej hali na meczach Piasta, a ostatnio w pobliskich Policach obserwowała derbowe spotkanie Piasta Szczecin z Chemikiem Police. Właśnie po tym spotkaniu Strefa Siatkówki poprosiła popularną Maszę o chwilę rozmowy.

Ewa Koperska: Po wywalczeniu kwalifikacji olimpijskiej ogłosiła pani, że po Igrzyskach kończy karierę. Czy to już ostateczna decyzja?

Maria Liktoras: Jeśli chodzi o kadrę, jest to decyzja ostateczna. Co dalej, nie zarzekam się, bo nie wiadomo jak się moje losy potoczą.



Ma pani w dorobku długą karierę reprezentacyjną, na pewno pełną pięknych chwil. Które z nich najbardziej utkwiły pani w pamięci?

Na pewno te najlepsze: zdobycie tytułów Mistrzostw Europy i inne wygrane turnieje. Ogólnie mile wspominam okres kariery.

Czy, pani zdaniem, są w naszym kraju środkowe, które z powodzeniem mogłyby panią zastąpić?

Nie podejmuję się takiej oceny. Na pewno jest kilka bardzo dobrych zawodniczek. Nie ma osoby niezastąpionej. Życie niejednokrotnie pokazało, że w każdej chwili każda zawodniczka mogła wejść na boisko i zrobić swoje. Także to już będzie należało tylko i wyłącznie do decyzji nowego trenera kadry.

Co zatem po siatkówce? Praca trenerska, czy jednak coś innego?

Nie wiadomo na razie. Co do trenerki, to chociaż mam uprawnienia do tego, raczej nie zdecyduje się na ten krok. Mam jakieś swoje inne plany. Czy mi się uda, to życie pokaże. Próbuję iść w kierunku założenia własnego interesu.

We wrześniu w Polsce odbędą się Mistrzostwa Europy. Na co, pani zdaniem, stać naszą reprezentację? Presja będzie ogromna.

Ja nie wiem, jakie to będą dziewczyny. Ale ten sezon może być o tyle fajny, że większość zespołów będzie przechodziła sporą przebudowę. Bardzo dużo starszych zawodniczek odeszło po Igrzyskach Olimpijskich z kadr narodowych różnych państw. To można wykorzystać. Jeżeli trener będzie miał na tyle czasu, żeby przygotować ten zespół i wykorzystać fakt, że się gra u siebie, to naprawdę można osiągnąć sukces. Chociaż ciężko na tę chwilę to ocenić, bo nie wiadomo, jakie składy będą w poszczególnych zespołach.

Atutem na pewno będą kibice…

Kibice są zawsze wielkim atutem, z drugiej jednak strony, kibice to też wielka odpowiedzialność. To zależy od osobowości, kto na ile poradzi sobie psychicznie z tym faktem.

Podczas ME naszą reprezentację poprowadzi nowy trener Jerzy Matlak. Czy pani zdaniem jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu?

Na pewno nie do mnie należy ta ocena. Ktoś podjął taką decyzję i trzeba przyjmować, że jest ona słuszna.

Pani już miała okazję pracować z trenerem Matlakiem…

Tak, pięć lat trenowałam z Jerzym Matlakiem i bardzo mile wspominam moment tej współpracy. Chociaż jest to dość wymagający i specyficzny trener.

Rozmawiała: Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved