Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Awans Lube Banca Macerata

LM: Awans Lube Banca Macerata

W dzisiejszym ćwierćfinałowym pojedynku Ligi Mistrzów Zenit Kazań pokonał Lube Banca Macerata 3:2. Awans do Final Four wywalczyła jednak włoska drużyna.

Mecz lepiej rozpoczęli zdobywcy Pucharu Włoch – w bloku dwukrotnie popisali się Rodrigao wraz z Sebastianem Świderskim i Macerata prowadziła 2:0. Rosjanie zostali odrzuceni od siatki przez silny serwis Igora Omrcena, po czym po ataku Świderskiego i potrójnym bloku na Claytonie Stanley’u, ekipa gości „odjechała” na cztery punkty (6:2). Omrcen skończył kontrę atakiem z prawego skrzydła, co dało włoskiemu zespołowi pięciopunktową przewagę (10:5). Dzięki krótkiej Nikolaja Apalikowa i blokowi Alexandra Bogomolowa na Rodrigao, gospodarze zdołali odrobić dwa oczka (7:10). Jednak na tym skończyła się rosyjska pogoń. Kontrę wykorzystał Rodrigao, w ataku po raz kolejny pokazał się Omrcen i dystans między zespołami po raz kolejny sięgnął pięciu punktów (13:7). Podopieczni Ferdinando De Giorgi spokojnie utrzymywali przewagę, dodatkowo „wspomagani” błędami rywali. Na drugiej przerwie technicznej, po ataku Rodrigao, „Biancorossi” mieli czteropunktową przewagę (16:12). Asa zaserwował Valerio Vermiglio i Lube prowadziło 18:13. Włoski zespół znakomicie pracował blokiem. Zawodnicy Władmira Alekny nie kończyli ataków i nadal popełniali mnóstwo błędów. Po dwóch błędach Stanley’a w ataku (20:14), rosyjski szkoleniowiec stracił cierpliwość i na pozycję atakującego wszedł Aleksiej Cheremisin. W końcówce, dzięki dobremu przyjęciu, swymi umiejętnościami w ataku mogli popisać się Rodrigao i Martin Lebl. Piłkę setową dal swemu zespołowi Omrcen, a punkt na miarę awansu do czwórki najlepszych zespołów w Europie zdobył Matteo Martino (25:20).

W drugiej partii obaj trenerzy mocno „przemeblowali” składy swoich zespołów. Z pierwszej szóstki Maceraty na boisku pozostali jedynie Lebl oraz Martino w roli libero. W rosyjskim zespole na pozycji atakującego pozostał Cheremisin. Włoska drużyna nadal straszyła rywali zagrywką i na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:3. W kolejnych akcjach inicjatywa nadal leżała po stronie lidera Serie A, co zaowocowało czteropunktową przewaga na drugiej przerwie technicznej (16:11). Po powrocie drużyn na boisko, gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Mocna zagrywka, skuteczne bloki, a także problemy z atakiem oraz przyjęciem w zespole Lube, pozwoliły Rosjanom doprowadzić do remisu 18:18. Zawrzała walka punkt za punkt. W końcówce siatkarze Zenitu ponownie zaczęli bombardować włoski zespół silną zagrywką, co przyniosło efekt w postaci prowadzenia (22:20). Gospodarze nie oddali prowadzenia aż do końca i drugą partię, za sprawą ataku Maxima Szpilewa, rozstrzygnęli na swa korzyść 25:23.



Trzeci set to spokojna przewaga podopiecznych Ferdinado De Giorgi. Wprawdzie końcówce gospodarze zdołali odrobić straty, jednak Macerata nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa (25:23). Przez połowę czwartego seta zespoły toczyły walkę punkt za punkt. Dzięki silnej zagrywce Kazań wysunął się na prowadzenie, którego nie oddał już do końca (25:20).

Początek tie-breaka to wierne odbicie czwartego seta. Lepsza gra w ataku oraz znakomita zagrywka dała gospodarzom prowadzenie (11:8, 13:8). Gospodarze utrzymali przewagę już do końca i zwyciężyli 15:11. Zwycięstwo na otarcie łez.

Dobre podejście do gry i właściwa determinacja – skomentował grę swoich podopiecznych Ferdinado De Giorgi. – Od początku spotkania byliśmy bardzo skoncentrowani i skutecznie wykorzystując błędy rywali osiągnęliśmy nasz cel już w pierwszym secie. Niewątpliwie jest znaczący sukces. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bowiem nasz droga do Final Four nie była łatwa. Teraz musimy skupić się na tym, aby jak najlepiej przygotować się do turnieju w Pradze zarówno fizycznie jak i psychicznie. Trzeba też pomyśleć o następnym pojedynku w lidze. Czeka nas długa podróż do domu, a następnie trudna konfrontacja w Montichiari.

Niestety nie udało nam się powtórzyć sukcesu z poprzedniego sezonu – mówił po meczu Władimir Alekno. – Wygrana 3:0, która dałaby nam szansę na awans była dziś praktycznie niemożliwa. Zawodnicy grali bardzo nerwowo. Mecz nie zaczął się dla nas najlepiej. Jednak trzeba przyznać, że zagraliśmy lepiej niż w pierwszym meczu w Maceracie.

Zenit Kazań – Lube Banca Macerata 3:2

(20:25; 25:23; 23:25; 25:20; 15:11)

Składy zespołów:

Zenit Kazań: Ball (2), Korniejew (12), Bogolomow (3), Bowduj (2), Apalikow (9), Stanley (2), Babiszew (libero) oraz Cheremisin (20), Zajtsew (2), Szpilew (14) i Abrosimow (12)

Lube Banca Macerata: Lebl (10), Vermiglio (1), Martino (1), Rodrigao (4), Omrcen (6), Świderski (2), Corsano (libero) oraz Bartoletti (17), Snippe (9), Saraceni (5), Monopoli (3) i Podrascanin (10)

I mecz dla Lube Banca Maceraty 3:0

Awans: Lube Banca Macetata

Zobacz również:

Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna, lubevolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved