Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski wraca do Bełchatowa

Puchar Polski wraca do Bełchatowa

fot. archiwum

Jedynie trzech setów potrzebowali siatkarze PGE Skry Bełchatów, aby pokonać AZS UWM Olsztyn i wywalczyć Puchar Polski. Wciąż aktualni mistrzowie kraju pewną ręką sięgnęli po tegoroczne trofeum.

Początek seta otwierającego ten mecz należał do olsztynian, którzy wykorzystywali błędy po stronie bełchatowian w przyjęciu zagrywki i objęli prowadzenie w pierwszym secie 2:0. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną akademicy z Olsztyna znacznie wzmocnili siłę zagrywki, czym utrudnili przyjęcie drużynie Mistrzów Polski, wypracowując sobie tym samym przewagę czterech punktów (4:8). Po przerwie gra toczyła się punkt za punkt, widać było dobrą grę środkowych, zwłaszcza Tomasza Kowalczyka. Przy stanie (7:10) podopieczni trenera Sordyla wygrywają bardzo długą akcję, chwilę potem Miguel Angel Falasca popełnia błąd przełożenia ręki na drugą stronę siatki i jest (7:12) dla AZS-u. Jednak Skra rozpoczyna pogoń za rywalem zdobywając trzy punkty z rzędu i po raz kolejny w tym secie wynik oscyluje wokół remisu. Do drugiej przerwy technicznej, głównie przez błędy aktualnych mistrzów Polski, Olsztyn utrzymał przewagę dwóch punktów. Po wznowieniu gry bełchatowianie rozpoczęli odrabianie strat dzięki skutecznym zagrywkom Miguela Falaski. W następnej akcji, Mariusz Wlazły z lewego skrzydła zdobywa kolejny punkt, doprowadzając do remisu, a po autowym ataku Kunnariego wychodzą na dwupunktowe prowadzenie (21:19), którego nie oddają do końca pierwszego seta, wygrywając go 25:20.

 

Obraz gry w początkowej części drugiego seta jest praktycznie kopią tego, co kibice mogli oglądać w secie pierwszym. Pierwszy punkt dla bełchatowian przy stanie 0:3 zdobywa Marcin Możdżonek. Zawodnicy Skry wydają się nieco rozluźnieni, a dobre akcje przeplatają prostymi błędami, zarówno w ataku, jak i w obronie. Przy stanie 4:7 długą wymianę z obu stron kończy udanym atakiem Grzegorz Szymański wyprowadzając akademików z Olsztyna na czteropunktową przewagę przed pierwszą przerwą techniczną. Po przerwie dwa punkty z rzędu zdobywają bełchatowianie i przewaga podopiecznych trenera Sordyla zmniejsza się do dwóch punktów (6:8). Niewymuszone błędy własne olsztynian sprawiają, że Skra wychodzi na prowadzenie. Po przerwie technicznej gra toczy się punkt za punkt, choć widać niepewność w grze olsztynian. Przy stanie 10:9 pomysłowym rozegraniem na szóstą strefę popisuje się Falasca, a efektownym atakiem kontrę kończy Antiga. W połowie drugiego seta gra wyrównuje się, a na tablicy świetlnej widnieje wynik 12:12. Skra stopniowo nabiera rozpędu, As serwisowy Daniela Plińskiego, a następnie blok Możdżonka na Grzybie – i to bełchatowianie wychodzą na prowadzenie (16:14). Po przerwie technicznej zespoły nie oddają pola przeciwnikowi i obserwujemy naprawdę dobre, emocjonujące widowisko siatkarskie. Błędy po stronie olsztynian sprawiają, że aktualni mistrzowie Polski odskakują na dwa punkty, spokojnie kontrolując grę do końca seta, którego ostatecznie wygrywają 25:21.



 

W trzeciej odsłonie spotkania role się odwróciły, i to Skra od samego początku obejmuje prowadzenie (4:1), ale akademicy nie odpuszczają, doprowadzając do remisu (4:4). Od początku partii w pierwszej szóstce wyszedł Michał Chaberek, który od razu w pierwszym swoim ataku zdobywa punkt dla swojej drużyny. Skra na pierwszej przerwie technicznej prowadzi (8:6), głównie dzięki dobrej grze w ataku Dawida Murka i nieskutecznej grze na przyjęciu akademików z Olsztyna. Po przerwie technicznej gra nadal jest wyrównana, choć po błędzie przekroczenia linii przez Chaberka przewaga Skry wzrasta do trzech oczek. Potem następuje zwrot i to olsztynianie zdobywają 2 punkty z rzędu. As serwisowy Mariusza Wlazłego daje Skrze prowadzenie 16:12 na drugiej przerwie technicznej. Po przerwie przewaga podopiecznych trenera Castellaniego utrzymuje się na poziomie czterech oczek. W końcówce trzeciego seta olsztynianie podrywają się jeszcze do walki niwelując przewagę do trzech punktów. Jednak jak się potem okazało był to ostatni zryw w grze akademików. Ostatnie trzy akcje padły łupem Skry a ostatni punkt w tym secie i meczu zdobył asem serwisowym Marcin Możdzonek.

 

Tak, więc można powiedzieć, że hala w Kielcach jest szczęśliwa dla siatkarzy Skry, którzy powtórzyli swój wyczyn sprzed dwóch lat. Wtedy również wygrali w finale z AZS-em Olsztyn.

 

Skra Bełchatów – AZS UWM Olsztyn 3:0

(25:20, 25:21, 25:20)

 

Zobacz również:

Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved