Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dariusz Luks: Co teraz ugramy to nasze

Dariusz Luks: Co teraz ugramy to nasze

fot. archiwum

Po dwóch porażkach z Aluprofem Dariusz Luks i jego podopieczne nie składają broni. O awans do czwórki będzie bardzo ciężko, ale to nie koniec sezonu dla siatkarek z Białegostoku.

Przed wypowiedziami trenera Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok pozwolę sobie na kilka zdań na temat klubu z Podlasia i jego najświeższej historii. Nikt lepiej niż działacze AZS Białystok nie wie, co to jest rozpoczynać sezon, kiedy w dwóch poprzednich przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej ratowały zespół wygrane baraże. Dlatego przed sezonem 2008/2009 wszyscy w Białymstoku mówili głośno – Nasz cel to awans do play-off i uniknięcie baraży o utrzymanie się w lidze . Zawodniczki i ich trenerzy cel osiągnęli i chwała im za to, bo region ten zasługuje by gościć u siebie najlepsze zawodniczki w naszym kraju. A to jeszcze nie koniec sezonu i drużyna wcale nie musi zadowolić się tym co już osiągnęła. Patrząc realistycznie wyeliminowanie Aluprofu Bielsko-Biała graniczy z cudem ale można jeszcze powalczyć o wyższą pozycję niż ósma. Ekipa Dariusza Luksa nie ma takich warunków do treningu jak najlepsze drużyny, nie ma w tym zespole zawodniczek z najwyższej półki, które wybierają oferty dużo lepsze finansowo, ale w drużynie AZS jest chęć do ciężkiej pracy, są ambicje by grać lepiej i o wyższe cele, a to podstawa, by w kolejnym sezonie zrobić kolejny krok do przodu.

 

Marek Knopik: Była szansa, by w pierwszej fazie play-off zagrać z kimś bardziej zbliżonym do Waszego poziomu.



 

Dariusz Luks: – Na pewno tak. Myślę, że szóste miejsce było w naszym zasięgu. Z drugiej strony naszym głównym celem było uniknięcie baraży i z tą myślą była budowana drużyna. Na każdej pozycji była zmiana zawodniczki oprócz libero a to wymaga czasu. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale myślę, że zwycięstwo z Farmutilem Piła nadmiernie rozbudziło nasze apetyty. Przed sezonem mieliśmy przygotowania w Spale, Szczyrku, rozgrywaliśmy mecze w Bielsku i efekty było widać. W Białymstoku nie mamy takich warunków. Nie ma hali z prawdziwego zdarzenia, trenujemy chyba jako jedyna drużyna w lidze w Szkole Podstawowej. Są kłopoty z porannymi treningami, a bez ciężkiej pracy na treningach nie osiągniemy dużych sukcesów.

 

Czy w momencie gdy mieliście już pewny awans do play-off nie uszło z Was powietrze?

 

Dziewczyny cały sezon grały pod presją uniknięcia baraży i na pewno odetchnęły po wywalczeniu celu. Ale tak się to po prostu ułożyło. My bardzo mocno punktowaliśmy na wyjazdach, natomiast nie zdobyliśmy u siebie ani jednego punktu z drużynami, które moim zdaniem były w naszym zasięgu czyli z Bydgoszczą i Dąbrową. To w głównej mierze zadecydowało o naszym miejscu na koniec rundy zasadniczej

 

Czy nie graliście w pewnym momencie ponad stan i później musieliście za to odpokutować, podobnie jak Farmutil Piła?

 

Na pewno nie. W dziewczynach drzemią spore możliwości i dzięki temu Białystok osiągnął największy sukces od trzech lat. Jednak tak jak już mówiłem, grały przez cały sezon pod presją i kiedyś musiały odreagować. Natomiast my jeszcze w tym sezonie mamy zamiar trochę powalczyć. O ile z Aluprofem będzie już bardzo ciężko, chociaż broni nie składamy, to jest jeszcze walka o miejsca 5-8. My swój cel już osiągnęliśmy, a teraz każde miejsce powyżej ósmego to nasz sukces. Co teraz ugramy to nasze. Aby zająć miejsce 5-6 musimy pokonać dobrego rywala (Centrostal lub Dąbrowa) i dlatego popracujemy nad formą w Szczyrku, by jak najlepiej się przygotować

 

Uda się jeszcze zmobilizować zawodniczki do walki z Aluprofem w trzecim meczu?

 

Z tym nie będzie problemu. Już w drugim spotkaniu dziewczyny pokazały dużo lepszą siatkówkę. Szkoda trochę tych paru bardzo łatwych kiwek które nam wpadły, ale między innymi po to będziemy trenować w Szczyrku, by takie błędy wyeliminować

 

Lubisz czasem zażartować więc moje ostatnie pytanie będzie w tej właśnie formie. Czy gdyby Twoja żona była obecna na drugim spotkaniu z Aluprofem, też tak długo i czule wręczałbyś kwiaty siatkarkom z Bielska?

 

Oczywiście. Dyrektor Bortliczek poprosił mnie o to i nie widzę w tym nic złego. Przyjdzie czas na wręczenie kwiatów żonie, mamie, teściowej i też na pewno będzie miło

 

Z Dariuszem Luksem rozmawiał Marek Knopik (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved