Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > VK Prostejov wygrał Puchar Czech i Słowacji

VK Prostejov wygrał Puchar Czech i Słowacji

W tegorocznym Pucharze Czech i Słowacji triumfował czeski VK Prostejov. Obrońca tytułu – Doprastav Bratysława, zakończył turniej na trzecim miejscu.

Puchar Czech i Słowacji rozgrywany jest od 2003 roku. Uczestniczą w nim zespoły, które w krajowych rozgrywkach pucharowych grały w finale. Turniej na zmianę organizują miasta Czech i Słowacji. W siedmioletniej historii tylko dwa razy triumfowały drużyny z Bratysławy, w 2004 Slavia UK, a w 2008 Doprastav.

W tegorocznym turnieju, rozgrywanym w czeskim Ołomuńcu, brały udział, oprócz gospodarza, zespoły VK Prostejov, Doprastav Bratysława i Slavia UK Bratysława. Jednoznacznym faworytem od samego początku był czeski Prostejov. Zespół z najsilniejszym składem, z największym budżetem i sporym doświadczeniem, jak choćby występy w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Prostejov już w zeszłym roku miał za zadanie wygrać Puchar, ale wówczas na drodze stanął mu młody i nieobliczalny zespół Doprastav Bratysława, który grając bez „ciśnienia” i przed słowacką publicznością pokonał wielkiego faworyta. W tym sezonie czeski zespół jest jeszcze silniejszy i od początku było wiadomo, że będzie bardzo ciężko go pokonać.



We wtorek, w półfinałowym meczu przeciwnikiem Prostejova był zespół Slavii UK. Słowaczkom nie pomogła obecność w zespole Danieli Rojkovej, która jeszcze dwa miesiące temu grała w barwach czeskiej drużyny. Faworytki spotkania szybko rozprawiły się z przeciwnikiem, pokonując Slavię gładko 3:0 (12, 6, 22).

Drugie spotkanie półfinałowe rozegrały ekipy gospodarza i obrońca tytuł- Doprastav Bratysława. Mecz był zdecydowanie bardziej wyrównany. Wynik pierwszego seta rozstrzygnął się dopiero w zaciętej końcówce. Triumfowały w nim Czeszki, które wykazały się większym opanowaniem. Porażka nie podłamała jednak przyjezdnych, które świetnie rozpoczęły drugą odsłonę. Prowadziły już 11:2 i 21:13. Wydawało się, że już nic nie stanie na przeszkodzie i Doprastav wygra drugi set a stan meczu wyrówna się. Gospodynie grały jednak konsekwentnie, zmniejszając przewagę seriami. W końcówce doszło do bardzo nerwowej sytuacji, kiedy to trenerzy Bratysławy zgłaszali u sędziów 3 razy błąd ustawienia w ekipie Ołomuńca. Ci jednak nie reagowali, dodatkowo przyznali punkt gospodyniom po ich wyraźnym błędzie i w rezultacie Bratysława przegrała partię, której przegrać nie mogła. Na początku trzeciej odsłony trener i asystent Słowaczek otrzymali żółte kartki. Na nic zdały się protesty. Zdenerwowany Marek Rojko zdjął cztery zawodniczki z pierwszej szóstki i mecz dokończyły już zawodniczki rezerwowe. Trzeciego seta Czeszki wygrały wyraźnie do 14.

W środowym meczu o brąz miały więc spotkać się dwie drużyny z Bratysławy, a w finale gospodynie podejmowały Prostejov. Tym samym była to powtórka z finałowych spotkań w poszczególnych krajach.

W meczu o brąz zagrały ze sobą drużyny, które świetnie się znają. Były to bowiem piąte bratysławskie derby w tym sezonie. Do tej pory w każdym spotkaniu triumfował Doprastav, który tym samym miał sporą przewagę psychiczną. Slavia jednak wzmocniona przyjściem Danieli Rojkovej to inny zespół. Dodatkową atrakcją meczu był to, że naprzeciwko siebie stanęło rodzeństwo – Daniela Rojkova i trener Doprastavu, Marek Rojko.

Spotkanie oglądane przez garstkę kibiców nie przyniosło wielkich emocji. Mimo zwycięstwa Slavii w pierwszym secie, później swoją siłę znowu pokazały siatkarki Doprastavu. Początkowo nie radziły sobie ze świetnym atakiem przeciwniczek ze środka. W dalszym przebiegu meczu wprowadziły jednak dobrą, taktyczną zagrywkę i rozbiły koncepcję Slavii. Kolejne trzy sety należały do zeszłorocznych triumfatorek i na koniec Doprastav cieszył się z brązowego medalu oraz kolejnego cennego zwycięstwa nad Slavią.

Finałowe spotkanie rozgrywane było pod dyktando silnego Prostejova. Podobnie jak w meczu o Puchar Czech, Prostejov triumfował wynikiem 3:0, nie pozwalając przeciwniczkom zdobyć w każdym secie więcej niż 20 punktów. To co nie udało się w zeszłym roku, teraz było w rękach Prostejova.

Półfinały:

VK Prostejov – Slavia UK Bratysława 3:0
(25:12, 25:6, 25:22)

SK UP Ołomuniec – VK Doprastav Bratysława 3:0
(25:23, 27:25, 25:14)

O 3. miejsce:

Slavia UK Bratysława – VK Doprastav Bratysława 1:3
(25:22, 18:25, 22:25, 13:25)

O 1. miejsce:

VK Prostejov – SK UP Ołomuniec 3:0
(25:16, 25:13, 25:19)

Komentarz autorki: Pierwszy raz w swojej karierze grałam o Puchar Czech i Słowacji. Wydawało mi się , że będzie to wielki turniej, cieszący się sporym zainteresowaniem kibiców. Na Słowacji finałowe spotkania organizują małe miasta, które z Pucharu robią wielkie święto. W Ołomuńcu czułam się jednak jak na przedsezonowym turnieju towarzyskim. Na trybunach zasiadła garstka kibiców, byli nieliczny przedstawiciele Federacji. Absolutnie nie czuło się atmosfery, która moim zdaniem, takim turniejom powinna towarzyszyć. To co stało się w czasie naszego spotkania, nie powinno mieć miejsca nawet na sparingach, nie mówiąc już o tak poważnych meczach. Oczywiście ktoś może mi zarzucić, że mówię to jako zawodniczka Doprastavu, ale wystarczy obejrzeć zapis video, żeby stwierdzić, że błąd sędziów był ewidentny. Całe to wydarzenie tym bardziej popsuł atmosferę. Oczywiście i brązowy medal jest sukcesem, kolejne zwycięstwo nad Slavią również. Pozostaje jednak niedosyt i wrażenie, że czeskie i słowackie kluby za sobą nie przepadają.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved