Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plaga kontuzji zmorą siatkarzy AZS

Plaga kontuzji zmorą siatkarzy AZS

fot. archiwum

- Na ławce rezerwowych mamy juniorów, ale ta grupa ludzi musi wytrzymać do końca trudy sezonu PlusLigi - mówi Mariusz Sordyl, trener AZS-u UWM Olsztyn, którego drużynę przetrzebiły urazy podstawowych siatkarzy.

Paweł Zagumny, Grzegorz Szymański, Olli Kunnari – co łączy tych zawodników prócz tego, że stanowią kręgosłup olsztyńskiej drużyny? Wszyscy na niespełna dwa tygodnie przed finałami Pucharu Polski i na trzy tygodnie przed play-offami są niezdolni do gry. Problemy kadrowe w drużynie rozpoczęły się od meczu w Bydgoszczy (4 lutego w 1/4 finału PP), kiedy to akademicy musieli sobie radzić bez podstawowego rozgrywającego i atakującego.

 

Zagumny nabawił się urazu kręgosłupa, który wykluczył go nie tylko z rozgrywania meczów, ale także z udziału w treningach. Z kolei Szymański zaczął narzekać na ból ścięgna Achillesa i musiał poddać się szczegółowym badaniom. Bez dwóch asów w zespole siatkarze AZS UWM nie potrafili nawiązać walki ani z Resovią Rzeszów ani z Zaksą Kędzierzyn-Koźle (w obu meczach ulegli 1:3).



 

Jakby tego było mało, w minioną sobotę w ligowym pojedynku z Delektą Bydgoszcz (AZS wygrał 3:2) boisko przedwcześnie opuścił inny filar akademików – Olli Kunnari. Pierwsze rokowania co do kontuzji Fina nie były pomyślne. Wszystko wskazywało na skręcenie stawu skokowego, a to zazwyczaj kończy się minimum dwutygodniową przerwą w treningach. Jak się jednak okazało, przyjmujący AZS UWM miał szczęście w nieszczęściu, ponieważ doznał mniej groźnego tzw. podkręcenia stawu.

 

Sztab szkoleniowy szybko ogłosił, że Kunnari nie będzie ćwiczył z zespołem tylko przez kilka dni i prawdopodobnie wystąpi już w sobotę, kiedy w Uranii podejmą AZS Częstochowa (ostatni mecz rundy zasadniczej). Wiadomość tę należy jednak traktować bardziej jako zasłonę dymną i oczekiwać powrotu Olliego na boisko najwcześniej podczas turnieju finałowego Pucharu Polski, a ten odbędzie się w dniach 7-8 marca w Kielcach.

 

Z pechowej trójki najbliższy odzyskania dawnej formy jest Grzegorz Szymański , który już w miniony czwartek w rewanżowym spotkaniu PP z Delektą kilkakrotnie wchodził na parkiet, przyczyniając się do zwycięstwa i awansu AZS-u. Jednak w sobotnim spotkaniu znowu go zabrakło. Pod znakiem zapytania stoi natomiast powrót do gry Pawła Zagumnego , który ostatnie pojedynki olsztynian oglądał z trybun i dopiero w tym tygodniu ma wznowić treningi.

 

Kto zatem wypełni, nie ma co ukrywać, wielką lukę po tych zawodnikach? Kibice zdążyli już przywyknąć, widząc na rozegraniu Jakuba Oczkę , a na ataku Tomasza Józefackiego. Wprawdzie obaj pozostawiają po swoich występach dobre wrażenie, to na włączenie się zespołu do walki o medale (taki cel podtrzymuje AZS UWM) wydaje się to zdecydowanie za mało. Największym problemem jest jednak obsadzenie pozycji przyjmującego – w odwodzie pozostają tylko niedoświadczeni Michał Chaberek i Marek Wawrzyniak . Choć trzeba przyznać, że pierwszy z nich w sobotę nie zawiódł, i można sobie zadawać pytanie, dlaczego trener Mariusz Sordyl częściej nie wykorzystywał precyzyjnej zagrywki Chaberka.

 

Mamy duże problemy personalne, a na ławce juniorów z drugiej ligi, przy czym nie wszyscy w niej grali. Musimy się postarać, by ta grupa ludzi wytrzymała do końca trudy sezonu PlusLigi – przyznaje Sordyl.

 

*Autorem tekstu jest Michał Koronowski

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved