Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Daniela Rojkova: W Polsce bardzo mi się podobało

Daniela Rojkova: W Polsce bardzo mi się podobało

- Miałam wyjechać do Portoryko. Podpisałam umowę. Sezon zaczyna się tam 30 stycznia więc miałam tam być od początku przygotowań. Czekałam tylko na wizę pracowniczą… Niestety jej nie otrzymałam. W rezultacie wróciłam do Bratysławy - opowiada Strefie Siatkówki była zawodniczka wrocławskiej Gwardii, Daniela Rojkova.

Kibice w Polsce są ciekawi jak ułożyła się Twoja kariera po odejściu z Gwardii Wrocław?

Daniela Rojkova: – Zaraz po odejściu z klubu zaczął się sezon reprezentacyjny. Najpierw była Uniwersjada w Bangkoku a potem Mistrzostwa Europy w Belgii. W tym czasie podpisałam również kontrakt z beniaminkiem czeskiej ekstraklasy – VK Prostejov. Spędziłam tam prawie dwa sezony. Pierwszy zakończyłyśmy na czwartym miejscu, mimo że po części zasadniczej byłyśmy pierwsze. Wtedy również wygrałyśmy Puchar Czech a w Pucharze Czech i Słowacji przegrałyśmy finałowe spotkanie z Doprastav Bratysława.



Poprzedni sezon był dla Ciebie osobiście dość dobry. Mimo że drużyna nie spełniła oczekiwań, Ty grałaś dobrze. Co się stało, że teraz Twoja pozycja w klubie nie była już tak silna i na koniec musiałaś odejść z Prostejova w trakcie sezonu?

Przede wszystkim nie musiałam odejść z klubu. Odeszłam, bo taką podjęłam decyzję. Na początku tego sezonu grałam w szóstce. Później w zespole pojawiły się kontuzje. Zastępowałam zawodniczki na innych pozycjach, również na środku. Od tego momentu zaczęłam grać mniej. Miałam trochę inne wyobrażenie o tym wszystkim. Oczywiście gdybym nie chciała, nie musiałabym odchodzić z klubu. Ale chcę grać i taką podjęłam decyzję.

Odchodząc z Prostejova, wiedziałaś gdzie będziesz grać?

Miałam wyjechać do Portoryko. Wszystko było już gotowe. Podpisałam umowę. Sezon zaczyna się tam 30 stycznia więc miałam tam być od początku przygotowań. Czekałam tylko na wizę pracowniczą… Niestety jej nie otrzymałam. Kontrakt w Portoryko miał trwać tylko 3 miesiące, w ambasadzie poinformowano mnie, że na tak krótki okres nie wydadzą mi wizy.

Szukanie klubu zaczęło się od początku?

Zainteresowane mną były kluby z Francji, ale była to już końcówka okienka transferowego i na koniec zdecydowali dograć ten sezon w starym składzie. Możliwe jednak, że będziemy współpracować w przyszłym roku. Byłam również dwa dni w Turcji. Na miejscu okazało się jednak, że nic nie wygląda tak, jak przez telefon. Drużyna okazała się bardzo słaba. Dziwiłam się nawet, że gra w tureckiej ekstraklasie. W rezultacie wróciłam do Bratysławy.

I tu, kilka dni temu, zagrałaś mecz w barwach Slavii Bratysława. Klubu w którym przed wyjazdem do Polski, spędziłaś 10 lat.

Już kiedy odchodziłam z Czech, mój klub zgłosił się do mnie, czy nie chciałabym wrócić. Portoryko było wtedy właściwie pewne więc powiedziałam nie. Potoczyło się jednak inaczej. Na początku lutego ciągle byłam bez klubu. Zdecydowałam się więc na ofertę Bratysławy, żeby w spokoju zakończyć sezon. Tym bardziej, że w maju będę bronić pracę magisterską więc właściwie dobrze się złożyło, że będę na miejscu.

Jakie są cele Twojej nowej drużyny?

Cel stawiany przez zarząd, to awans do finału play-off. Mam nadzieję, że nam się to uda.

Myślisz, że będzie Ci łatwo wejść do nowej drużyny już w samej końcówce sezonu?

Spędziłam w tym klubie wiele lat. Nie czuję się tutaj obco. Część dziewczyn znam z wcześniejszych sezonów. Część poznaję dopiero teraz, ale nie jest to dla mnie problem.

Trenerką Twojej drużyny jest Zuzana Tlstovicova. Jeszcze kilka lat temu grałyście w jednej drużynie. Umiesz się jej podporządkować?

Jestem zawodniczką i moją rolą jest słuchać trenera. Nie mam problemu z Zuzaną. Przychodzą na trening i robię co trzeba.

Kończysz właśnie studia na AWF-ie. Ty też chcesz być trenerką?

Studiuję na AWF-ie, ale moją specjalizacją jest menadżer sportowy. Mam w związku z tym jakieś plany na przyszłość. Na pewno chciałabym związać się ze sportem, ale nie jako trenerka. Niech tym zajmą się osoby, które się na tym znają.

Po odejściu z Prostejova nie zrobiłaś sobie wolnego. Trenowałaś w Bratysławie żeby nie stracić formy. Myślisz poważnie o reprezentacji i Mistrzostwach Europy?

Trenowałam również dlatego, bo w każdej chwili miałam wyjechać do Portoryko. Ale celem oczywiście jest i reprezentacja. Tym bardziej, że w zeszłym roku pomogłam drużynie w awansie na tegoroczne Mistrzostwa. W maju są eliminacje do Mistrzostw Świata. W tym wypadku może być problem, bo wtedy mam akurat bronić pracę. Będę jednak bardzo szczęśliwa jeśli od czerwca czy lipca pomogę drużynie. Wszystko zależy jednak od powołań.

Trener kadry i Prostejova to ta sama osoba – Miroslav Cada. Myślisz, że Twoje odejście z klubu nie będzie miało wpływu na Waszą współpracę?

Z mojej strony na pewno nie. A ze strony trenera? Nie wiem, mam nadzieję, że nie. Nie rozstaliśmy się w konflikcie, po kłótniach. Nie odeszłam obrażona. Osobiście nie mam takiego problemu, że nie chcę być w kadrze, bo jest tam trener Cada. A co zrobi on, na to już nie mam wpływu.

Za tydzień spotkasz się z Prostejovem w półfinałowym meczu Pucharu Czech i Słowacji. Stresuje Cię to, albo w ogóle o tym nie myślisz?

Cała ta sytuacja jest dość zabawna. Wyjechałam z Czech i zdecydowałam się na grę w Bratysławie. I akurat los tak chciał, że te dwie drużyny będą grać przeciwko sobie. Prostejov jest zdecydowanym faworytem tego spotkania, ma bardzo silny skład. Oczywiście będę chciała pomóc Slavii. My nie mamy „ciśnienia” więc wszystko może się zdarzyć.

Spędziłaś rok w Gwardii Wrocław. Jak wspominasz nasz kraj?

Właściwie przez cały sezon nie miałam powodów do narzekania. Dobrze czułam się w zespole, myślę że dziewczyny mnie akceptowały. Szkoda tylko tej końcówki sezonu, kiedy już nie grałyśmy tak, jak np. do stycznia i w rezultacie zespół spadł do pierwszej ligi. Ale patrząc na cały sezon, byłam bardzo zadowolona. W Polsce miałam okazję zaobserwować inne podejście do siatkówki. Chociażby wyjazdy na mecze dzień wcześniej. Na Słowacji czegoś takiego się nie robi. W rezultacie spędzałam więcej czasu z drużyną. Oczywiście spore wrażenie robiło na mnie zainteresowanie siatkówką w Waszym kraju, ci wszyscy kibice. Bardzo mi się to podobało.

A jak Ci idzie posługiwanie się językiem polskim? Masz jakieś ulubione słowo?

Karaluchy pod poduchy (śmiech). Chyba dosyć szybko nauczyłam się polskiego. Pod koniec sezonu stało się i to, że kiedy z kimś rozmawiałam, nie domyślił się, że nie jestem Polką. No może miałam jakiś dziwny akcent, ale żebym była Słowaczką? (śmiech)

Słuchałaś polskiej muzyki?

Oczywiście. Dziewczyny słuchały więc i ja. Gosia Andrzejewicz, Piasek, WWO, Mezo, Kasia Wilk. Czasami nawet śpiewałam w autobusie więc dla dziewczyn to była atrakcja, że Słowaczka śpiewa polskie piosenki (śmiech).

Jeszcze w trakcie sezonu w Polsce przygotowywałaś się do ślubu ze słowackim strzelcem Jozefem Goncim. Teraz znowu grasz w koszulce ze swoim panieńskim nazwiskiem…

Wróciłam do panieńskiego nazwiska i chyba nic więcej do tego nie muszę dodawać.

Ostatni okres chyba nie był dla Ciebie najłatwiejszy. Myślisz, że nowy rok, nowy-stary klub i powrót w rodzinne strony znowu odwrócą kartę?

Nie mogę powiedzieć, żeby ten okres był tak strasznie ciężki. Właściwe tylko końcówka roku w Prostejovie nie była najlepsza. Ale odejścia z klubu nie traktuję w kategoriach porażki, bo sama się na to zdecydowałam, żeby więcej grać. Poza tym wyglądało na to, że czeka mnie ciekawa przygoda w Portoryko. Skończyło się inaczej, ale cieszę się, że już wszystko w jakimś stopniu się poukładało. Dobrze jest, jak jest. W przyszłym sezonie chcę wyjechać zagranicę. Raczej nie zostanę w Bratysławie. A życie osobiste? Podobnie jak ze sportem…dobrze jest, jak jest.

Chciałabyś jeszcze spróbować swoich sił w polskiej lidze?

Nigdy nie mówię nigdy. Teraz jednak wygląda to tak, że będę grać w innym kraju. Jest jednak jeszcze dość wcześnie na takie decyzje więc wszystko może się zdarzyć.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Dziękuję również i przy okazji pozdrawiam całą ekipę Gwardii!

Daniela Rojkova

ur: 16.04.1984
pozycja: przyjęcie z atakiem
wzrost: 179cm
waga: 69kg
zasięg w ataku: 301cm
zasięg w bloku: 279cm
kluby: 1996-2006 – Slavia UK Bratysława
       2006-2007 - Gwardia Wrocław
       2007-2009 – VK Prostejov (Czechy)
       2009      - Slavia UK Bratysława

osiągnięcia:
Mistrzyni Słowacji (2004)
II miejsce w lidze słowackiej ( 2005, 2006)
III miejsce w lidze słowackiej (2002, 2003)
Zwycięstwo w Pucharze Czech (2008)
Wielokrotne zwycięstwo w Pucharze Słowacji
Dwukrotna zwycięstwo w Pucharze Czech i Słowacji
II miejsce w Lidze Środkowoeuropejskiej
X miejsce na Uniwersjadzie w Bangkoku

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved