Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Tie-break w Bydgoszczy

Puchar Polski: Tie-break w Bydgoszczy

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym zespół Delecty uległ akademikom z Olsztyna. Podopieczni Mariusza Sordyla przegrywali już 0:2, ale ostatecznie zwyciężyli 3:2.

Piąty zespół Plus Ligii wyszedł na parkiet z Jakubem Oczko na rozegraniu i Tomaszem Józefackim zastępującym na ataku kontuzjowanego Grzegorza Szymańskiego. Wynik spotkania otworzył Paweł Sieznieniewski, skutecznym atakiem dając pierwszy punkt swojemu zespołowi. Początek seta nie obfitował w błędy, było wiele długich wymian, a zagrywka była mocna i skuteczna. Pierwsza seria błędów zaczęła się przy rezultacie 4-3 dla gości i zakończyła się przy wyniku 5-4 – były to trzy z rzędu zepsute serwisy. Z powodu rozwiązań siłowych w polu zagrywki rozgrywający obu drużyn przeważnie korzystali ze swoich skrzydłowych. Gra toczyła się punkt za punkt. Po ataku w aut Józefackiego było 8-7 dla gospodarzy i chciałoby się rzec, że zawodnicy zeszli na przerwę techniczną, ale w meczach Pucharu Polski nie ma owych. Żadna z drużyn nie mogła zdobyć bezpiecznej przewagi kilku punktów. Tomasz Kowalczyk wykonał asa serwisowego trafiając w narożnik boiska po przekątnej i tym samym zdobył punkt na 9-8 dla AZS-u, jednak następny serwis zepsuł i znów był remis. Bydgoszczanie zaczęli dobrze pracować blokiem, zasłaniając cały świat skrzydłowym z Olsztyna. Kiedy gospodarze objęli prowadzenie 13-10 trener Sordyl wziął pierwszy czas. Delecta częściej miała możliwość gry na pojedynczym bloku, ale brak recepty na ataki Tomasza Józefackiego nie pozwolił na powiększenie przewagi – po kiwce Lipińskiego było 15-12. Olli Kunnari miał duże problemy z przebiciem się przez blok, więc o sile ataku Olsztyna stanowili Józefacki i Siezieniewski. Po kilku błędach gospodarzy i technicznych atakach AZS-u ci drudzy doprowadzili do remisu 17-17. Olsztynianie wyszli na prowadzenie 19-18 po ataku z kontry Siezieniewskiego. Kiedy Konarski został zablokowany gospodarze przegrywali 20-21, ale w kolejnej akcji młody atakujący już nie zawiódł i doprowadził do wyrównania. Kunnari atakiem zdobył punkt na 22-21, ale już w kolejnej wymianie Marcin Nowak odpowiedział krótką. Atak z drugiej linii Siezieniewskiego znów dał Olsztynowi jednopunktową przewagę, którą po chwili zniwelował atakiem Martin Sopko. Patrząc na ten przebieg wydarzeń, można założyć, że to Akademicy zdobędą kolejny punkt, jednak w ataku pomylił się Józefacki i to gospodarze mieli set balla. Trener Sordyl poprosił o czas, który jednak nie przyniósł pożądanych efektów, gdyż Delecta potrójnym blokiem na Kunnarim zakończyła seta, a to zapewne mijało się z założeniami szkoleniowca AZS-u.

Drugą odsłonę podopieczni trenera Wspaniałego zaczęli od dużego, jak na początek seta prowadzenia. Po punktującej zagrywce Michala Cervena było 4-1. Jednak atak po rękach Siezieniewskiego i techniczny atak ze środka Grzyba zmniejszył przewagę do zaledwie jednego punktu. Skuteczna gra gospodarzy pozwoliła im wrócić do poprzedniego rezultatu. Kiedy Wojciech Grzyb zaserwował w pół siatki było 8-5 dla Delecty. Olsztynianie znów wyrównali, kiedy w polu zagrywki zameldował się Olli Kunnari, który mimo średniej gry w ataku ( drugim secie atakując zdobył 2 punkty, przy 4 Siezieniewskiego i 5 Józefackiego) serwując skutecznie utrudniał życie zawodnikom z Bydgoszczy. Kiedy Fin skończył swoją serię było 10-10. Podopieczni trenera Sordyla wyszli na prowadzenie 16-14 po serii na, którą składał się atak Józefackiego, blok na Pieczonce, kolejny atak Józefackiego i blok na Nowaku. Trener Wspaniały zdecydował się wstawić w miejsce Lipińskiego Kaczmarka, ale zaraz po jego wejściu Grzyb zdobył kolejny punkt. Bydgoszczanie jednak byli w stanie się podnieść. Mocno obciążony atakiem Józefacki zaczął się mylić, a kiedy na zagrywkę wszedł Marcin Nowak, Delecta zaczęła znów budować przewagę. Po długich wymianach, ofiarnych przyjęciach i atakach z sytuacyjnych piłek po obu stronach siatki gospodarze prowadzili 23-20 i mimo błędu przełożenia rąk i technicznego ataku Siezieniewskiego set skończył się wynikiem 25-22 po autowej zagrywce Kunnariego. W drugim secie jednak zawiązała się gra środkiem w zespole gości, co przeniosło się na wyniki kolejnych partii.



Trzeciego seta otworzyła długa wymiana zakończona skutecznym atakiem Siezieniewskiego. Na parkiecie został Waldemar Kaczmarek, który jednak czasami nie do końca rozumiał się z atakującymi. Obraz gry przypominał pierwszego seta – zawodnicy walczyli o każdy punkt i żadna z drużyn nie mogła zdobyć większego prowadzenia. Po dwóch atakach Pieczonki było 9-8 dla gospodarzy, ale chwilę później Michal Cerven zepsuł zagrywkę i znów był remis. Przy rezultacie 13-11 Kunnariego zmienił Chaberek, który jak się później okazało wniósł sporo do gry. Jednak liderem w ataku w trzecim secie został Paweł Siezieniewski (kończąc 7 ataków), odciążając tym samym wyeksploatowanego w poprzednich partiach Józefackiego. W Delekcie natomiast na pierwszy plan wysunął się Konarski, który zdobył 6 punktów wykorzystując zarówno siłowe jak i techniczne rozwiązania. Sygnał do walki swojej drużynie dał kapitan – Wojciech Grzyb, najpierw blokując Cervena, a później Stanisława Pieczonkę, tym samym doprowadzając do prowadzenia 19-17. Przy rezultacie 17-20 na parkiet wrócił Lipiński, jednak nie był on w stanie odwrócić losów tego seta. Delecta mimo dobrego przyjęcia nie mogła się przebić z atakiem. Zupełnie jakby po drugiej stronie stał mur chiński. Po ataku Chaberka Olsztyn miał piłkę setową przy wyniku 24-20. W kolejnej akcji Józefacki został zatrzymany blokiem, ale atakujący gości nie pomylił się drugi raz i zakończył seta wybijając piłkę po rękach blokujących i tym samym zdobywając punkt na 25-21.

Czwartą odsłonę Akademicy rozpoczęli z Chaberkiem w pierwszej szóstce. Olsztynianie szybko zaczęli uciekać z wynikiem gospodarzom, a trener Wspaniały szybko reagował na to co się dzieje na boisku. Przy wyniku 1-4 często kończącego ataki z krótkiej kilka metrów na aucie Michała Cervena zmienił rzadko mający okazję do grania Artur Augustyn. Kiedy Józefacki zdobył punkt zagrywką było już 6-2 dla gości i szkoleniowiec Delecty poprosił o czas. Ta przerwa wybiła z rytmu atakującego AZS-u który zaserwował w aut. Po wspaniałej wystawie Jakuba Oczko jedną ręką do Wojciecha Grzyba było 7-3, a w ekipie gospodarzy został zmieniony drugi środkowy – Marcina Nowaka zastąpił Grzegorz Kokociński. Obie zmiany może i trochę poprawiły grę Chemika, ale połączenie skutecznej zagrywki i piekielnie szczelnego bloku w drużynie gości, nie pozwoliło na zbyt wiele Bydgoszczanom. Kiedy przewaga wzrosła do pięciu punktów na parkiecie zameldował się Krzywiecki, zmieniając Pieczonkę. Trudna zagrywka młodego przyjmującego i kilka świetnych ataków z krótkiej Kokocińskiego zmniejszyły przewagę o dwóch punktów- było już tylko 13-15. Bydgoszczanie wyrównali, kiedy Sopko wybił piłkę po rękach blokujących, Konarski zaatakował w boisko mimo trójbloku, a Józefacki został zatrzymany w ataku. Jednak wielkie poświęcenie w przyjęciu zawodników AZS-u nie pozwoliło na utrzymanie się takiego rezultatu. Żadna piłka nie miała prawa spaść na ziemię. Za każdym razem na swojej drodze napotykała przyjmującego z Olsztyna. Akademicy znów obejmując prowadzenie nie oddali go już do końca seta. Od wyniku 18-20 Delecta nie była już w stanie dogonić rywala. Czwarta odsłona ostatecznie skończyła się po krótkiej Grzyba wynikiem 25-23.

Tie-break gospodarze zagrali z Krzywieckim zamiast Pieczonki na przyjęciu i Kokcińskim, który zmienił na środku Nowaka. Goście zaczęli ostatniego seta od prowadzenia 2-0 po błędzie w polu serwisowym Sopki i zablokowaniu tego zawodnika przez Grzyba. Kapitan drużyny z Olsztyna dał się we znaki też Kokocińskiemu, zatrzymując go w ataku z krótkiej. Kiedy Siezieniewski skończył atak było już 4-1 dla Akademików. Duża ilość błędów gospodarzy, szczególnie na zagrywce (5 zepsutych zagrywek w tie-breaku, przy jednym AZS-u) sprawiła, że ich strata do rywala utrzymywała się. Dopiero trzypunktowa seria, na którą składały się kiwka Lipińskeigo, aut po ataku Chaberka i blok Cervena na Józefackim zniwelowała przewagę do jednego punktu- było 7-8. Wynik 11-11, po tym jak Kokociński zemścił się za akcję z początku seta i zablokował Grzyba, mógł napawać nadzieją zwolenników drużyny Waldemara Wspaniałego. Jednak zaraz po tej akcji Michal Cerven zepsuł zagrywkę. Konarski wyrównał wybijając piłkę po rękach blokujących, ale kiedy udał się za dziewiąty metr, aby wykonać serwis również oddał przeciwnikom punkt za darmo. Chaberek skutecznym atakiem dał drużynie piłkę meczową, jednak gospodarze obronili ją dzięki akcji skutecznie zakończonej przez Krzywieckiego. Mecz zakończył się po następnej akcji rezultatem 15-13, katem bydgoskiej Delecty był Michał Chaberek.

Rewanż odbędzie się 19 lutego. Wynik pierwszego meczu zapowiada ciekawy rewanż.

Delecta Bydgoszcz – AZS Olsztyn 2:3

(25:23, 25:22, 21:25, 23:25, 13:15)

Zobacz również:

Wyniki spotkań ćwierćfinałowych Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved