Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Dobra zaliczka PGE Skry Bełchatów

Puchar Polski: Dobra zaliczka PGE Skry Bełchatów

PGE Skra Bełchatów w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski zanotowała zwycięstwo nad Jastrzębskim Węglem. Przy własnej publiczności Skra wygrała 3:0.

PGE Skra Bełchatów zanotowała błyskotliwe zwycięstwo nad ekipą Jastrzębskiego Węgla w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym o Puchar Polski. Podopieczni Daniela Castellaniego zmobilizowali się po ostatniej porażce z drużyną ZAKSY Kędzierzyn Koźle i brylowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Natomiast ekipa gości, pomimo świetnego zwycięstwa nad olsztyńskim AZSem w ostatniej kolejce rozgrywek PlusLigi, zaprezentowała się zdecydowanie poniżej swoich możliwości, nie mogąc sobie poradzić ani ze świetnymi atakami Skry oraz wymagającą zagrywką, ani także nie potrafiła przełamać obrony bełchatowskiego zespołu. Z pewnością na taki wynik meczu i słabszą dyspozycję jastrzębian miała wpływ spowodowana chorobą nieobecność libero Pawła Ruska. Na boisku zastąpił go Sebastian Pęcherz, a grająca w optymalnym ustawieniu Skra nie mogła z tego faktu nie skorzystać.

Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od prowadzenia ekipy gospodarzy i Skra nie oddała go aż do końca seta. O ile na pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie prowadzili zaledwie dwoma punktami, o tyle już chwilę później, dzięki znakomitym atakom Stephana Antigi oraz trudnej do przyjęcia zagrywce Dawida Murka, na drugiej przerwie technicznej Skra prowadziła 16:11 a stan punktowy doskonale ilustrował przewagę różnicę w poziomie gry obu zespołów. Na uwagę zasługuje też doskonała postawa Marcina Możdżonka w dzisiejszym spotkaniu, który był bez wątpienia jednym z najbardziej wartościowych graczy na boisku i w decydujących momentach partii nie znał litości dla jastrzębian. Pomimo licznych zmian dokonanych przez trenera Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilliego, Skra zupełnie zasłużenie znokautowała rywali, wygrywając pierwszego seta aż 25:16.



Drugi set to koncertowa gra kapitana Skry Bełchatów, Mariusza Wlazłego. Jego ataki były praktycznie nie do obrony przez ekipę gości, a trudna technicznie i niezwykle silna zagrywka decydowała o znacznej przewadze punktowej Skry. Ustawienie Skry z Miguelem Falascą na zagrywce było źródłem dalszych kłopotów ekipy Jastrzębskiego Węgla. Trener Castellani mógł pozwoli odpocząć w końcówce seta Falasce i Wlazłemu, bowiem nawet ich chwilowa nieobecność na parkiecie nie mogła zaszkodzić fantastycznie grającej dziś Skrze. Drugi set zakończył się identycznym wynikiem, jak pierwszy – 25:16.

Po bardzo jednostronnych dwóch pierwszych setach spotkania trudno było spodziewać się jeszcze emocjonującej końcówki meczu, ale na szczęście chociaż trzecia partia dostarczyła wielu emocji. Gra jastrzębian nieco się uspokoiła i stała się mniej chaotyczna, co znalazło swój wyraz w wyniku punktowym tej partii. Głównie dzięki bardzo dobrej grze Benjamina Hardy’ego, KS Jastrzębski Węgiel po raz pierwszy cieszył się prowadzeniem na przerwie technicznej i to dość wyraźnym – 8:4. Gdy na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili 16:12, wydawało się, że jednak spotkanie może się przeciągnąć i o wyniku może zdecydować czwarty set. Jednak Skra nie należy do zespołów, które nie wygrywają w trzech setach, jeśli tylko jest taka możliwość. Dzięki mobilizacji nie tylko Antigi i Możdżonka, ale całego zespołu, bełchatowianie szybko doprowadzili do wyrównania przy stanie 19:19. Po przewadze jastrzębian nie było śladu. To Skra nadawała rytm gry i to znowu gospodarze świetnie spisywali się czy to w ataku, czy w obronie. Ciekawie prezentował się zwłaszcza pojedynek kolegów z reprezentacji Francji – Stephena Antigui i Guillaume Samiki. W dzisiejszym spotkaniu górą był ten pierwszy a popularny „Samik” okazję do rewanżu ma za 3 tygodnie, w spotkaniu rewanżowym.

Niesiona głośnym dopingiem licznie zgromadzonych na hali kibiców Skra zwyciężyła w trzeciej partii a w całym spotkaniu 3:0. Czy jastrzębianie odrobią straty i awansują? Czy też może Skra nie da już sobie odebrać zwycięstwa w dwumeczu i zmierza wprost po kolejny Puchar Polski? Odpowiedź poznamy już 25 lutego w Jastrzębiu.

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:0

(25:16, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Gacek, Pliński, Murek, Falasca, Antiga, Możdżonek oraz Dobrowolski, Heikkinen, Kurek, Jarosz, Bąkiewicz

KS Jastrzębski Węgiel: Nowik, Freriks, Jurkiewicz, Prygiel, Samica, Rafa, Pęcherz oraz Łomacz, Yudin, Czarnowski, Grygiel, Hardy

Po meczu powiedzieli:

W sobotnim spotkaniu z AZSem Olsztyn zagraliście świetne spotkanie. Co zatem stało się dzisiaj?

Guillaume Samica (przyjmujący Jastrzębskiego Węgla): Skra rozegrała dziś perfekcyjne spotkanie, ja zagrałem świetnie w meczu z Olsztynem. Skra grała doskonale, bardzo dobrze serwowała i blokowała, popełniając przy tym niewiele błędów. Bardzo źle się gra z zespołem tak klasowym jak Skra, gdy gra w taki sposób. Uważam, że mimo wszystko staraliśmy się grać jak najlepiej, powinniśmy oczywiście wystąpić nieco lepiej, ale raz jeszcze chciałem podkreślić, że z tak grającym zespołem Skry było to naprawdę trudne.

Czy ciężko było grać z Twoim kolegą z reprezentacji Francji, Stephanem Antiga?

To było dla mnie bardzo emocjonujące. Porażka 3:0 nie jest na pewno dla mnie najlepszym wynikiem. Antiga był bardzo skoncentrowany na grze, znam go osobiście bardzo dobrze, lubi sobie pożartować. Dziś był bardzo poważny i może miał rację skoro wygrali 3:0.

Zobacz również:

Wyniki spotkań ćwierćfinałowych Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved